Salon Piszących w Szkocji

piątek, 14 sierpnia 2009

czwartek, 13 sierpnia 2009

W telegraficznym skrocie

No to tak: bedziemy miec gosci. Od soboty.

Z tego wszystkiego zrobilismy w domu wiosenne porzadki. Wiosenne porzadki obejmuja odsuwanie szafek, sprzatanie w szafach oraz pozbycie sie niezliczonej ilosci "przydasiow". Taki restart. Nie wiem, moze to kwestia feng shui, ale jakos mi sie zaczelo lepiej oddychac w domu. I mam dziwne wrazenie, ze jakos wiecej miejsca sie zrobilo.

Do tego odswiezylismy salon: wymienilismy sofe, zaslonki, kupilismy nowe poszewki na poduszki. I od razu sie jakos tak milej zrobilo! Dodac do tego moj kwietnik, ktory wisi od miesiaca i okazuje sie, ze mamy calkiem sympatyczny salon.

Jutro mam wolne i robie sobie dzien dla siebie. Zaczynam od fryzjera. Koncze spedzajac milo czas z przyjaciolmi przy szklaneczce tego i owego. Oraz grajac w chinczyka i bierki. Serio.

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Czas zaczac

Festiwal czas zaczac. W tym roku dla odmiany Festiwalowa Parada przeszla Queen's Drive, a nie Princes Street, ktora jest zamknieta, w zwiazku z budowa torowiska dla tramwajow. Naszym skromnym zdaniem powinna sie przeniesc na Queen's Drive permanentnie - znacznie lepiej widac.

And dogs will fly...

Jakby ktos sie pytal, gdzie krolowa robi zakupy...