<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007</id><updated>2012-01-26T11:58:57.787Z</updated><category term='Salon'/><category term='Podroze'/><category term='Blogowanie'/><category term='Codziennosci'/><category term='Archiwum'/><category term='Zycie w Szkocji'/><category term='Powaga zabija'/><category term='Emigracja'/><category term='Wywnętrzanie'/><category term='Literacko'/><category term='Jezykowe potyczki'/><category term='Tagi'/><category term='Ciekawostki'/><category term='Działamy'/><category term='Dawno i nieprawda'/><category term='Filmiki'/><category term='Praca'/><category term='Gotuj z Lakoma'/><category term='Ku pamięci'/><category term='Z fejsa'/><category term='Dzieje'/><category term='Rozne'/><category term='W telewizorni'/><category term='Freaky Friday Song'/><category term='Opinie'/><category term='Konkursy'/><category term='O pisaniu'/><title type='text'>Nie mam czasu na blog</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>241</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6600133463419660088</id><published>2011-12-29T14:10:00.003Z</published><updated>2011-12-29T14:10:49.493Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wywnętrzanie'/><title type='text'>Pejzaż</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/5e/Bruegel,_Pieter_de_Oude_-_De_val_van_icarus_-_hi_res.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="262" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/5e/Bruegel,_Pieter_de_Oude_-_De_val_van_icarus_-_hi_res.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6600133463419660088?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6600133463419660088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6600133463419660088' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6600133463419660088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6600133463419660088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/12/pejzaz.html' title='Pejzaż'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-799562596995664274</id><published>2011-12-07T12:42:00.001Z</published><updated>2011-12-07T12:55:16.489Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Emigracja'/><title type='text'>Nie pytaj mnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Zrobiło się zimno i nawet coś poprószyło z nieba i ni z tego ni z owego przypomniała mi się zima 10 lat temu (trochę mniej niż 10, bo przypomniał mi się styczeń). Przypomniało mi się, jak wracam skądś do domu, idę koło szkoły na Grzegorzewskiej, dookoła śnieg w zaspach, a ja mam głowę pełną myśli. Na uszach mam muzykę i uśmiecham się sama do siebie, bo Grzegorz Ciechowski śpiewa mi: &lt;i&gt;Arktyka wygra, o nie, nie, o tak!&lt;/i&gt; Nie wiem, dlaczego, skoro pomyślałam o zimie, to akurat tamta zima przyszła mi do głowy, choć, nie przeczę, w jakimś sensie pewnie była kluczowa. Pamiętna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej skoro tak mi się już skojarzyło, to sobie wrzuciłam na iPoda wyżej wymienioną piosenkę Republiki oraz parę innych, zespołu i Grzegorza. A potem wracałam do domu wieczorem, North Bridgem, zamek górował jak zawsze, młyńskie koło przy Monumencie Waltera Scotta wirowało. A w moich uszach Grzegorz śpiewał: &lt;i&gt;nie pytaj mnie, dlaczego jastem z nią, nie pytaj mnie, dlaczego z inną nie&lt;/i&gt;. I wydało mi się to równie absurdalne, jak tłum skaczący na koncercie Kultu w Liquid Roomie, śpiewający na całe gardło: &lt;i&gt;Mieszkam w Polsce, mieszkam tu, tu, tu. &lt;/i&gt;(o czym mówię już po raz kolejny, ale tak mi to utkwiło, no, cóż).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem zaraz sobie przypomniałam Miłosza i jego: &lt;i&gt;Byłaś moją ojczyzną bo zabrakło innej.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zabrakło, ale przeciez świadomy wybór wcale nie musi oznaczać wyrzeczenia. Nie wyrzekam się narodu, nie wyrzekam się mowy, wiem, po jakiemu bije mi serce, ale wiem też, że niektóre związki są łatwiejsze na odległość.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/naCs44GDXEQ" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-799562596995664274?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/799562596995664274/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=799562596995664274' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/799562596995664274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/799562596995664274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/12/nie-pytaj-mnie.html' title='Nie pytaj mnie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/naCs44GDXEQ/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7900693114285515762</id><published>2011-11-17T14:15:00.001Z</published><updated>2011-11-17T21:19:32.604Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Emigracja'/><title type='text'>Zróbmy sobie... PR</title><content type='html'>Doszłam do wniosku, że (mimo skończonych kursów w tym zakresie) nie za bardzo umiem się reklamować. To znaczy wolę pokazać czym się zajmuję, np. dając Wam linki do wypocin Salonu, czy relacji z naszych spotkań albo fotkę okładki książki, niż opisując tu CZYM się zajmuję. Bo mi się wydaje, że głównie zabawą, tudzież piciem z literatek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A można (ponoć) inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw można, że się jest cenionym pracownikiem uniwersytetu, który w rankingach światowych zajmuje 20. miejsce. No, bo prawda, możecie sobie sprawdzić, które miejsce w Googlach, a moi szefowie (były i obecny) z pewnością chętnie potwierdzą, że mnie doceniają. Wpisali mnie do aplikacji o grant i teraz biją się o podwyżkę dla mnie z kadrami. Tak? Tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem, że się jest członkiem i koordynatorem (znajdźcie mi jakieś lepsze słowo) emigracyjnej grupy literackiej (zwanej czasem bandą grafomanów, ale tego głośno nie mówimy). Grupy ambitnych, młodych [sic!] ludzi, którzy interesują się literaturą i twórczą dyskusją. Że się angażuje w szereg przedsięwzięć kulturalnych z udziałem organizacji polonijnych i konsulatu generalnego RP (też prawda, jakby nie patrzeć).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A nawet, że się wykłada o Miłoszu. Co, idąc tropem informacji w radiu Erewań jest prawdą, z tym, że nie wykłada, a czyta z kartki pięciominutowy wstęp do &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/2084/"&gt;przedstawienia&lt;/a&gt; inspirowanego twórczością Noblisty. No, dobra - wygłasza się wstęp - to brzmi dumnie(j).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No. A potem się zastanawiam, dlaczego niektórzy to widzą tak, jak powyżej i uważają mnie za emigrantkę modelową. A inni z kolei w ogóle nic nie widzą, i uważają, że mi się nie powiodło i na dodatek mój chłop się nie chce ze mną ożenić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są punkty widzenia - i punkciki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Tak, siostro, zainspirowała mnie nasza rozmowa :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7900693114285515762?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7900693114285515762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7900693114285515762' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7900693114285515762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7900693114285515762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/11/zrobmy-sobie-pr.html' title='Zróbmy sobie... PR'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-1433600073613817498</id><published>2011-11-04T08:08:00.001Z</published><updated>2011-11-04T08:09:45.288Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Salon'/><title type='text'>Czapka gore</title><content type='html'>Kradnę bezczelnie, żeby zapełnić pustkę, jaka się tu w międzyczasie wytworzyła. No, naprawdę byłam (i wciąż jestem) zajęta, jak widzicie. Tak, to moja ręka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-C9GUBh20ZyY/TrM4jofjbGI/AAAAAAAABVE/eO2ZKbaN_Ko/s1600/IMG_6461.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-C9GUBh20ZyY/TrM4jofjbGI/AAAAAAAABVE/eO2ZKbaN_Ko/s400/IMG_6461.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Więcej u &lt;a href="http://inna-para-kaloszy.blogspot.com/2011/11/zlot-interaktywnego-salonu-piszacych-w.html"&gt;Ani&lt;/a&gt; a relacja &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/2066/"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Ta dam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-1433600073613817498?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/1433600073613817498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=1433600073613817498' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1433600073613817498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1433600073613817498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/11/czapka-gore.html' title='Czapka gore'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-C9GUBh20ZyY/TrM4jofjbGI/AAAAAAAABVE/eO2ZKbaN_Ko/s72-c/IMG_6461.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6125712641663342834</id><published>2011-10-12T21:28:00.002+01:00</published><updated>2011-10-12T21:28:48.101+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dawno i nieprawda'/><title type='text'>World before Columbus</title><content type='html'>Wyobraź sobie, że nie ma Fejsbuka. Nie ma naszej-klasy. Nie ma Twittera, ani żadnej platformy blogowej.&lt;br /&gt;Nie ma e-maila. Nie ma Internetu.&lt;br /&gt;Nie ma telefonów komórkowych i nie można wysłać smsa.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i.pinger.pl/pgr464/575dbe05002bb9804e08b7d9/Pami%C4%99tnik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="234" src="http://i.pinger.pl/pgr464/575dbe05002bb9804e08b7d9/Pami%C4%99tnik.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Wieczorem człowiek siada przy biurku i zapisuje kartki dwustukartkowego zeszytu w kratkę, aż omdlewa mu ręka. Czasem to zwykłe zapiski z dnia codziennego, czasem powieści. Spogląda przez okno na światła wieżowca naprzeciwko.&lt;br /&gt;Skrobie ołówkiem w brudnopisie, skreśla i wyciera gumką, a potem efekt końcowy (czyli wiersz) przepisuje piórem do zeszyciku oprawionego w zielony welur. Wszystkie te zeszyty i brudnopisy chowa do szuflady w biurku i nie pokazuje nikomu, poza paroma najbliższymi duszami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym dużo czyta. Słucha Niedźwiedzia w radiu, a w inne dni niż piątek nuci: &lt;i&gt;I'm so happy cause today I found my friends, they're in my head&lt;/i&gt; i nie może się powstrzymac od oczywistego wniosku, że tak, że tylko w głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem nuci też &lt;i&gt;don't call me daughter&lt;/i&gt;, ale to zupełnie inna historia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, tak, czasami nuci też jakiś obciachowy przebój Michaela Boltona albo wczesny Celine'y. Albo jakieś &lt;i&gt;I will always love you&lt;/i&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem wynurza się ze swojego panieńskiego pokoiku i ogląda jakiś serial w TV. &lt;i&gt;Skrzydła&lt;/i&gt;. Czy coś w tym stylu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysyła anonimowe walentynki i szkolną pocztą pantoflową wiadomości, które mają dotrzeć do kolejnej tzw. korytarzowej miłości. No bo przecież o niebo łatwiej jest szepnąć na ucho przyjaciółce -&lt;i&gt; powiedz mu, że...&lt;/i&gt; - niż odezwać się samej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten sam człowiek 15, 20 lat później nie może przestać się zastanawiać, czy gdyby wtedy był Internet, blogi, fora internetowe, Fejsbuk i smsy, to życie potoczyłoby się inaczej? Czy anonimowy robak wylazłby wcześniej ze skorupki? Czy gdyby miał bloga i czytelników, którzy by tego bloga komentowali tam i wtedy, to uwierzyłby w siebie wcześniej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może sieć to pułapka i ułuda? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;No regrets.&lt;/i&gt; Ale zastanawiać się zawsze można.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O samotności w sieci wg Baumana Państwo poczyta &lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,101071,10415203,Uciekajac_przed_samotnoscia.html"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6125712641663342834?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6125712641663342834/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6125712641663342834' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6125712641663342834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6125712641663342834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/10/world-before-columbus.html' title='World before Columbus'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-429856027625318826</id><published>2011-09-11T22:50:00.000+01:00</published><updated>2011-09-12T10:40:03.216+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieje'/><title type='text'>Świat przed i świat po</title><content type='html'>Otworzyłam swój pamiętnik na dacie 11 września 2001, żeby przeczytać chaotyczną notatkę napisaną wieczorem tego dnia. Kiedy wciąż nic nie wiedzieliśmy.&lt;br /&gt;Pamiętam, że spędzałam ostatnie dni wakacji w Kielcach, załatwiałam sprawy "na mieście" z siostrą, a kiedy wróciłyśmy do domu, jej mąż nam powiedział.&lt;br /&gt;Potem były minuty, godziny obserwowania rozwoju wypadków na ekranie telewizora, telefony i smsy, niepokój o koleżankę, która tam wtedy była. Wieczorna wyprawa do kawiarenki internetowej i czytanie wiadomości ze strony Reutera, która był dostępna tylko jako tekst.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa dni później napisałam w pamiętniku: w gazetach piszą, że świat dzieli się na ten sprzed 11 września i ten po. Ten po, z zamachami coraz bliżej mnie - w Madrycie i w Londynie i wreszcie tym nieudanym na lotnisku w Glasgow. Dziś przeczytałam w Guardianie słowa Francisa Fukuyamy, że w perspektywie historycznej, Osama ibn Laden będzie mało znaczącą postacią, a 11 września dniem, w którym terrorystom zwyczajnie się "poszczęściło", bo tak naprawdę nigdy nie mieli tak ogromnej siły rażenia. Pewnie coś w tym jest. Ale z perspektywy nas, którzy ten dzień przeżyliśmy, nieważne, czy na promie na Staten Island, czy patrząc z niedowierzaniem w ekran telewizora, tego dnia nasz dawny świat rozpadł się na kawałki i runął, jak runęły wieże.&lt;br /&gt;Dzień wcześniej pisałam w nocy maila do przyjaciółki. Wydrukowałam go później. Są w nim pytania i wątpliwości młodej kobiety, która myśli, że spotkała tego jedynego. Dzień później te wątpliwości zbladły i straciły na znaczeniu. A kiedy znów do mnie powróciły, były zupełnie innymi wątpliwościami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat zmienił się, nie tylko dlatego, że odprawy na lotnisku zajmują dłużej, że wprowadza się coraz nowsze środki bezpieczeństwa. Kilka dni po zamachach jechałam w Warszawie autobusem i czytałam wywieszone w autobusie ogłoszenie o tym, co robić w przypadku ataku terrorystycznego - dziś to wszystko jest już naturalnym porządkiem rzeczy. Parę dni po zamachu w Glasgow napisałam, że usunięto mi gen współczucia. Nie jestem pewna, czy go odzyskałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.guardian.co.uk/commentisfree/2011/sep/11/legacy-twin-towers-fukuyama-burke?INTCMP=SRCH"&gt;Artykuł&lt;/a&gt; w Guardianie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-429856027625318826?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/429856027625318826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=429856027625318826' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/429856027625318826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/429856027625318826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/09/swiat-przed-i-swiat-po.html' title='Świat przed i świat po'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7775303512593737085</id><published>2011-09-09T11:26:00.001+01:00</published><updated>2011-09-09T11:27:47.426+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Pozytywy</title><content type='html'>Moja praca ma swoje pozytywy. Właściwie pewnie ma ich więcej niż negatywów, choć, jak wiadomo, czasem pracuję z idiotami. Ale o tym przy innej okazji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz na jakiś czas eventy, które organizuję dla naukowców, są wyjzdowe i zwykle wtedy ląduję w jakimś interesującym miejscu w Szkocji. Tak było w tym tygodniu, kiedy znalazłam się w hotelu sąsiadującym z Dryburgh Abbey w szkockich Borders. Lało przez większość pobytu, ale ukradłam krótką, słoneczną chwilę na wizytę w ruinach opactwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wXajX2HBApE/TmnpjMx14EI/AAAAAAAAe34/k4u-hO8Z_zo/s1600/IMAG0018.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-wXajX2HBApE/TmnpjMx14EI/AAAAAAAAe34/k4u-hO8Z_zo/s320/IMAG0018.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Krople deszczu na szybie w moim pokoju&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-unojO0pvUU0/TmnplLqyngI/AAAAAAAAe38/-nd0VbdPENg/s1600/IMAG0020.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-unojO0pvUU0/TmnplLqyngI/AAAAAAAAe38/-nd0VbdPENg/s320/IMAG0020.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Ruiny Dryburgh Abbey&lt;/i&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1iE5fhVl2ks/TmnpnKxxLrI/AAAAAAAAe4A/YD5VsDWeGE0/s1600/IMAG0023.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-1iE5fhVl2ks/TmnpnKxxLrI/AAAAAAAAe4A/YD5VsDWeGE0/s320/IMAG0023.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Grobowiec Waltera Scotta w opactwie&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3WpfLidRhFk/Tmnpp9D_HSI/AAAAAAAAe4E/FfhPzqseemk/s1600/IMAG0026.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/-3WpfLidRhFk/Tmnpp9D_HSI/AAAAAAAAe4E/FfhPzqseemk/s320/IMAG0026.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Widok na rzekę Tweed&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7775303512593737085?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7775303512593737085/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7775303512593737085' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7775303512593737085'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7775303512593737085'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/09/pozytywy.html' title='Pozytywy'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-wXajX2HBApE/TmnpjMx14EI/AAAAAAAAe34/k4u-hO8Z_zo/s72-c/IMAG0018.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-769968805999180291</id><published>2011-08-31T16:24:00.000+01:00</published><updated>2011-08-31T16:24:59.025+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Blogowanie'/><title type='text'>Dzień Bloga</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://bigpicturescrapbooking.typepad.com/.a/6a00d835505b2669e20133f4439dc7970b-500wi" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="208" src="http://bigpicturescrapbooking.typepad.com/.a/6a00d835505b2669e20133f4439dc7970b-500wi" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dziś międzynarodowy Dzień Bloga. Wiedzieliście?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W takim dniu trudno się powstrzymać od refleksji. Siedem lat pisania bloga - blogów właściwie. I już sobie życia bez tego nie wyobrażam, tak jak kiedyś nie wyobrażałam sobie braku dwustukartkowego zeszytu w kratkę, zapisywanego wieczorami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale blog to nie tylko internetowy dziennik, nie tylko moje miejsce w sieci. Dzięki blogowi poznałam całe mnóstwo ludzi i blog - naprawdę - zmienił moje życie. Gdyby nie blog nigdy nie poznałabym Biszopa i nigdy nie zasiedlibyśmy razem przy jednym stole z zamiarem strzelania pytaniami do naczelnego Wyborczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale oprócz lansowania się z innymi bloggerami, blog dał ma najprawdziwsze w świecie przyjaźnie. Dzięki blogowi poznałam ludzi bardzo do mnie podobnych, niekoniecznie piszących po polsku. Blog nie jest dla mnie już tylko miejscem wirtualnym, przenosi się do świata realnego coraz częściej. A w świecie realnym zawsze okazuje się, że znamy się między blogowymi wierszami znacznie lepiej, niż mogłoby się wydawać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauczyłam się wiele czytając blogi innych i pisząc swojego. W dzisiejszym zdyszanym i zabieganym świecie blogi dały mi chwilę oddechu i tematy do przemyśleń. Nie spodziewałam się, jaka niesamowita podróż mnie czeka, kiedy latem 2004 roku wybierałam szablon na Onet Blogu i pisałam moją pierwszą notkę. Kiedy to było? Wieki temu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedem lat później, niezliczoną ilość blogów później jestem tu i z duma mówię o sobie, że jestem bloggerką.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-769968805999180291?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/769968805999180291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=769968805999180291' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/769968805999180291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/769968805999180291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/08/dzien-bloga.html' title='Dzień Bloga'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5174670602406546608</id><published>2011-08-24T10:51:00.000+01:00</published><updated>2011-08-24T10:51:48.174+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Wielkie słowa</title><content type='html'>Zdaję sobie sprawę, że niektórzy oczekują relacji, ale nie będzie. Nie wypada, wybaczcie. Napisze kto inny i gdzie indziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja tylko bardzo krótko napiszę tak: nie lubię wielkich słów i rzadko mi się zdarzaja takie deklaracje - ale muszę napisać, czarno na białym, że spotkałam w Edynburgu świetnych przyjaciół. Dziękuję pięknie za Wasze dobre słowa wczoraj, &lt;i&gt;you know who you are&lt;/i&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5174670602406546608?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5174670602406546608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5174670602406546608' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5174670602406546608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5174670602406546608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/08/wielkie-sowa.html' title='Wielkie słowa'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-1949146321858016126</id><published>2011-08-08T13:32:00.001+01:00</published><updated>2011-08-08T13:35:00.438+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Party, party</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4qSJZfj039Y/Tj_Uy716pNI/AAAAAAAAe3Q/Dxxr6zlvqyc/s1600/228872_10150278742434095_792484094_7505383_2239385_n.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-4qSJZfj039Y/Tj_Uy716pNI/AAAAAAAAe3Q/Dxxr6zlvqyc/s200/228872_10150278742434095_792484094_7505383_2239385_n.jpg" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jak człowiek ma urodziny w wakacje, to się musi liczyć z tym, że impreza będzie totalnym niewypałem. Bo z reguły ewentualni goście są w rozjazdach lub mają coś lepszego do roboty. A jak się mieszka w Edynburgu, to jest bardzo duża szansa, że mają bilety na jakieś przedstawienie na Fringe'u. Oczywiście super bliscy przyjaciele przybędą na skrzydłach, choćby się waliło i paliło, ale umówmy się, że z super bliskimi przyjaciółmi, to można spędzić wieczór przy butelce wina i YouTube i tez będzie fajnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej z urodzinami to ja mam zwykle problem: urządzać, nie urządzać. Przyjdą, nie przyjdą? Czasem spontanicznie się coś zrobi i okazuje się, że było warto, świetna zabawa i w ogóle. Tak było (wieki temu) z moimi 25 urodzinami, które wyszły w pośpiechu, nie wszyscy mogli przyjść, a skończyło się śpiewaniem Sto Lat przez wszystkich obecnych (w tym nieznajomych) w pubie, w którym się impreza odbywała. Oraz częstowaniem tortem wszystkich śpiewających :).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może jednak sobotnia podwójna impreza (wspólna z Efemerydą) przebiła tamtą. Mimo, iż była zaplanowana i przygotowana z wyprzedzeniem, że sala została zarezerwowana, balony powieszona, plakaty wykonane (przez niezrównanego ukochanego Efemerydy). Był też tort (brawa dla Oli) i gromkie Sto Lat. Oraz tańce, hulanki i swawole do uprzednio wyselekcjonowanej playlisty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, co tu dużo mówić, aż szkoda, że 67 lat mamy (wspólnie) tylko raz. A wszystkim przybyłym należą się uściski :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Z życzeniami można się jeszcze wstrzymać - w tym roku zaczęłam świętowanie tydzień wcześniej ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-1949146321858016126?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/1949146321858016126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=1949146321858016126' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1949146321858016126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1949146321858016126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/08/party-party.html' title='Party, party'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-4qSJZfj039Y/Tj_Uy716pNI/AAAAAAAAe3Q/Dxxr6zlvqyc/s72-c/228872_10150278742434095_792484094_7505383_2239385_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-3102104427328728206</id><published>2011-08-02T21:12:00.000+01:00</published><updated>2011-08-02T21:12:52.394+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O pisaniu'/><title type='text'>O dorastaniu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-A7L2BXk-LEc/TjhYbPx7Y4I/AAAAAAAAe20/2QpyL94zNEI/s1600/chick+lit.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="157" src="http://2.bp.blogspot.com/-A7L2BXk-LEc/TjhYbPx7Y4I/AAAAAAAAe20/2QpyL94zNEI/s200/chick+lit.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Znaika - wychodzi, że do Ciebie piszę tego posta, więc sama widzisz, nie możesz mnie teraz zamordować.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie ostatnio przy okazji dumałam i doszłam do wniosku, że choć myślę, że się właściwie nie zmieniam, to się zmieniam, i to fundamentalnie. Fachowo to się pewnie nazywa dorastanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytałam romansidło, które napisałam w wieku lat 19 i odkryłam, czego się wtedy panicznie bałam (a przy okazji o czym marzyłam i to akurat się nie zmieniło). Znaika, Ty też będziesz teraz wiedzieć :) Moja bohaterka, która zapewne wtedy była moim alter ego, na początku powieści raczej sobie pokomplikowała życie, głównie dlatego, że wierzyła w romantyczne zakończenia i upierała się przy swoim. Potem się okazuje, że happy end i owszem ją czekał, ale nie taki, jak sobie wymarzyła. Ale może nawet lepszy. I wszystko byłoby fajnie, gdybym na ostatnich 10 stronach zeszytu w kratkę [sic!] nie postanowiła poukładać jej życia jak w pudełeczku, a raczej jak w domku dla lalek. Mąż, dzieci, dom (i koń - nie, konia nie było, koń był kluczowy wcześniej). A tymczasem - jak to było Znaika? - poukładać to sobie można majtki w szufladzie. Patrząc z perspektywy, za nic bym nie chciała mieć tego, co ofiarowałam swojej biednej bohaterce w wieku lat 26. Mimo, iż wśród tych darów była międzynarodowa kariera i gorący Latynos. A także dom zagubiony w lesie, w okolicach, z których pochodzę (bo, mimo sentymentów, nie chciałabym tam wrócić).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracałam dziś do domu z pracy spacerem i myślałam o tym, co zrobiłabym z tą historią, gdybym miała napisać ją od nowa. Czy jak powiedziałam Znaice zesłałabym na bohaterów siedem plag? Może niekoniecznie. Ale z pewnością pozbawiłabym ich części idylli na rzecz realizmu. Fiołkowe spódnice i namiętności w parku do lamusa! Oraz precz ze stereotypami, ale to już inna historia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy skoro nie bawią mnie już takie zupełnie nieżyciowe scenariusze oznacza, że dorosłam? Czy, że zgorzkniałam i się starzeję? Niebo i idylla są nudne. Gorzkie pigułki, zawody miłosne i nieromantyczne, przyziemne problemy - oto, co mnie teraz interesuje. Och, no, dobrze i od czasu do czasu jakieś fantastyczne krainy na szczytach niedostępnych gór...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-3102104427328728206?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/3102104427328728206/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=3102104427328728206' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3102104427328728206'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3102104427328728206'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/08/o-dorastaniu.html' title='O dorastaniu'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-A7L2BXk-LEc/TjhYbPx7Y4I/AAAAAAAAe20/2QpyL94zNEI/s72-c/chick+lit.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8067531492005088564</id><published>2011-07-23T18:05:00.001+01:00</published><updated>2011-07-23T20:33:13.198+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pamięci'/><title type='text'>She walks away the sun goes down</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="349" width="460"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ojdbDYahiCQ?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ojdbDYahiCQ?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="460" height="349" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.bbc.co.uk/news/uk-14262237"&gt;BBC News&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8067531492005088564?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8067531492005088564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8067531492005088564' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8067531492005088564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8067531492005088564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/07/she-walks-away-sun-goes-down.html' title='She walks away the sun goes down'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8470093616799897701</id><published>2011-07-22T11:47:00.000+01:00</published><updated>2011-07-22T11:47:35.395+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Na brzegu błękitnej rzeczki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.tastingpoland.com/food/g/polish_sezamki_2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.tastingpoland.com/food/g/polish_sezamki_2.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Odzwyczaiłam się od upałów, których w Szkocji nie uświadczysz. Temperatura nie skacze nigdy powyżej 25 stopni (a 25 to raz w roku, może, w słońcu), więc z reguły jest przyjemnie chłodno - jeśli oczywiście nie jest po prostu zimno. No, ale minus jest, oczywiście taki, że często nie ma pogody wcale, nie jest zimno, ale wietrznie, albo pochmurno. W taką pogodę smuteczki przypałętują się znikąd, albo człowiek jest po prostu wrażliwszy na czynniki powodujące smuteczki. Że coś się nie układa po naszej myśli, ktoś coś powiedział, zrobił. Ulubionego produktu nie było w sklepie. Film nie miał happy endu. Internet odłączyli przez pomyłkę i człowiek spędził cały wieczór na pogaduszkach z infolinią. Waga jest przeciwko człowiekowi. Oraz szafa. No, wiadomo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na smuteczki, ma się rozumieć, sa sposoby. Niektóre działają jak w reklamie proszków przeciwbólowych - likwidują przyczynę. A niektóre likwidują krótkoterminowo tylko skutki. Co nie znaczy, że nie należy ich działania docenić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten przydługi wstęp jest niczym nie uzasadniony. Zwyczajnie chciałam Wam powiedzieć, że w tej drugiej kategorii znajdują się: zielona herbata z truskawkami. Sezamki. I głupi film z happy endem, ale za to z niezłym ciachem w roli głównej. Przetestowane wczoraj wieczorem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I może jeszcze słuchanie piosenki &lt;a href="http://www.lyricsfreak.com/b/bonnie+raitt/i+cant+make+you+love+me_20022611.html"&gt;I can't make you love me&lt;/a&gt; &lt;i&gt;on repeat&lt;/i&gt; z ulgą i z myślą - jak dobrze, że to nie jest jeden z tekstów piosenek, z którymi w danej chwili się utożsamiam. Nie ma to jak dobry powód do zadowolenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8470093616799897701?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8470093616799897701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8470093616799897701' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8470093616799897701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8470093616799897701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/07/na-brzegu-bekitnej-rzeczki.html' title='Na brzegu błękitnej rzeczki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8931105191480298557</id><published>2011-07-18T12:54:00.001+01:00</published><updated>2011-07-18T13:28:27.673+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dawno i nieprawda'/><title type='text'>Lick-shoot-suck</title><content type='html'>Jeśli jesteś abstynentem, to pod żadnym pozorem nie czytaj tego posta. Podobnie jeśli masz o mnie dobre mniemanie. Bo właśnie postanowiłam publicznie zrujnować swoją reputację :)&lt;br /&gt;Wszystko przez Znaikę. Tak!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy raz od 10 lat i dwóch miesięcy wypiłam tequilę. Na szczęście w ilości jednego szota zaledwie. Dziesięć lat było mi potrzeba, żeby zapach tequili nie powodował u mnie mdłości. Bo ostatnia przygoda z tequilą, na studiach jeszcze, się skończyła źle bardzo... To znaczy może niezupełnie źle, bo następnego dnia poszłam na egzamin ustny z francuskiego, wybąkałam coś o Thorgalu i dostałam piątkę (tak, tak, kiedy to było?).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.sabotagetimes.com/wp-content/uploads/tequila1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.sabotagetimes.com/wp-content/uploads/tequila1.jpg" width="156" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ci, którzy mnie dobrze znają, wiedzą, że kolekcjonuję i pielęgnuję różne dziwne wspomnienia i wspomnienie tej poprzedniej tequili jest mi nadzwyczaj drogie. Raz, że było to podczas szalonych lat studenckich. Dwa, że z gronem bliskich znajomych, którzy dziś na fejsbuku są w gronie VIPów (że tak technologicznie to ujmę). Trzy, że nigdy nie zapomnę, jak Piotrek tańczył w piance do nurkowania (musiałam, musiałam!) - mimo, że wtedy już zapewne ledwie widziałam na oczy - no, jak można coś takiego zapomnieć, skoro to tańczenie zaowocowało w jakiś czas później poślubieniem Magdy i dorobieniem się Marysi :) Pamiętam też zupełnie dobrze powrót do domu - na piechotę, bo jazda tramwajem powodowała u mnie zawroty głowy i inne niemile widziane konsekwencje. Pamiętam też, że z braku kieliszków (Magda miała tylko dwa) uciekliśmy się do wybiegu: zadysponowaliśmy mianowicie, że jeden kieliszek będzie męski, drugi damski. Być może później nam się pomyliło, kto ma pić z jakiego - nie zdziwiłabym się. Nie pamiętam natomiast, ile tego wypiliśmy. Bo biorąc pod uwagę, że nas tam całkiem spora grupa była, to chyba niemożliwe, żebyśmy się tak wstawili po jednej butelce? O ile mnie pamięć nie myli, na początku piłam jakiegoś Vermoutha, co w sumie tłumaczyłoby kierunek, w jakim potoczyła się dalsza część wieczoru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście obecnie jestem już zbyt stara i, hm, poważna na takie zabawy, więc po iluś tam mojito i tejże jednej tequili, po godzinie wygibasów w El Barrio (bosh, naprawdę, a przecież wszyscy wiedzą, że Łakoma już NIE tańczy), w ostatni piątek poszłam grzecznie spać o 4 rano i obudziłam się w okolicach południa bez kaca. Ani-ani.&lt;br /&gt;Znaika, a, że tak zapytam publicznie, przyznaj się, doświadczyłaś znów bliskiego spotkania z żywopłotem, czy zostało ci to oszczędzone?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8931105191480298557?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8931105191480298557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8931105191480298557' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8931105191480298557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8931105191480298557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/07/lick-shoot-suck.html' title='Lick-shoot-suck'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-806090738750596993</id><published>2011-07-14T22:05:00.001+01:00</published><updated>2011-07-14T22:05:30.431+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Moje pierwsze kroki na Wyspach</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dziennik Polski z Londynu niedawno rozstrzygnął konkurs literacki pod takim tytułem. Salonowi piszący wysłali swoje utwory, ale nic nie wygrali, niestety. Utwory można sobie przeczytać na naszym blogu, kto wie, gdzie, to wie.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;I tak przy tej okazji od jakiegoś czasu nachodzą mnie refleksje, jak to na tych Wyspach mi na początku było, co mnie zaskoczyło, a czemu już się zupełnie nie dziwię, po tych sześciu latach z małą górką.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Właściwie to niczemu się nie dziwię, jak to Horacy zalecał. Nie przesadzałabym, że znam Szkocję (i całe Zjednoczone Królestwo) jak własną kieszeń i że jestem stuprocentowo za pan brat ze szkockością. Wciąż się jeszcze uczę, ostatecznie poznałam tylko urywek kraju i tylko wycinek jego populacji, z pewnością niereprezentatywny. Ostatnio coś tam pisałam i robiłam w związku z tym research. Usłyszałam trochę historii o życiu w Szkocji od zupełnie mi nieznanej strony. I choć dla mnie to były zupełnie surrealistyczne historie, to przecież nie da się zaprzeczyć, że prawdziwe.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Ale, tak szczerze mówiąc, zaraz po przyjeździe nie zastanawiałam się nad, że tak powiem, &lt;em&gt;the big picture. &lt;/em&gt;Zwracałam uwagę, dziwiłam się i przyglądałam głównie drobiazgom. Pojedyncze szyby w oknach. Wiktoriańskie kamienice. Przysłowiowe dwa krany w łazience. Brak centralnego ogrzewania. Gotowe dania w supermarkecie, słone i nie do przełknięcia. &lt;em&gt;Indian&lt;/em&gt; albo &lt;em&gt;Chinese take-away&lt;/em&gt; na każdym kroku, w liczbie przekraczającej &lt;em&gt;chippies&lt;/em&gt; (&lt;em&gt;fish and chips shops&lt;/em&gt; znaczy). I że ta &lt;em&gt;fish&lt;/em&gt; od &lt;em&gt;chippy’s&lt;/em&gt; to jakaś taka niedoprawiona. &lt;em&gt;Deep fried Mars bar&lt;/em&gt;. &lt;em&gt;Small talk&lt;/em&gt; w bankach, sklepach i urzędach na skalę tak ogromną, że nawet z najmilszą urzędniczką w Polsce nigdy się tyle nie nagadałam. Bogactwo brytyjskich akcentów – odkrycie, że większość Brytyjczyków nie brzmi jak Hugh Grant, a spora część Szkotów brzmi jak Spud w Trainspotting (nigdy nie zapomnę, kiedy po kilku miesiącach w Szkocji kupiłam Trainspotting w oryginale). Machanie na autobus i dziękowanie kierowcy przy wysiadaniu – i kierowca dziękujący pasażerom, a nawet życzący im dobrego dnia! Poczta, na której można kupić szmelc, mydło i powidło. &lt;em&gt;Corner shops&lt;/em&gt;, zawsze i nieodmiennie należące do Pakistańczyków. Popularne marki piwa bez smaku – Stella, Tennents, Fosters – ach, ten dzień, kiedy odkryłam, w którym pubie można kupic Staropramena nastąpił za późno, wtedy już byłam po praniu mózgu przeprowadzonym przez szkockie koleżanki i podczas &lt;em&gt;nights out&lt;/em&gt; piłam wino. Pinot Grigio. Chablis. Merlot. Dziesięciocyfrowy numer telefonu komórkowego. Fakt, że do otwarcia konta w banku jest potrzebny dowód tożsamości i potwierdzenie adresu, bo przecież tu nie ma dowodu osobistego z PESELem i adresem. I że za potwierdzenie adresu wystarczy rachunek za prąd. Prąd na kartę, &lt;em&gt;storage heating&lt;/em&gt;. Marmite. Irn Bru. Full Scottish breakfast. Multikulturowość. Meczety, prezbiteriańskie zbory i katolickie katedry. Językowa wieża Babel – ulotki w każdym możliwym języku w poczekalni u lekarza (fascynujące zawijane alfabety). Brak kosmetyków marki Fa i Lady Speed Stick. I że lody Algida nazywają się tu Walls, a Opel nazywa się Vauxhall.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Chyba nie jestem tu jeszcze długo, skoro to wszystko pamiętam, mimo iż jeżdżę do Polski raz na dwa lata, więc nie mam okazji, żeby sobie przypomnieć. Z drugiej strony zupełnie już wyblakłe i bez znaczenia wydaje się praktykowane przez każdego przyjezdnego przeskakiwanie płotków: staranie się o numer ubezpieczenia, wynajmowanie mieszkania (i zagwostki: skąd wziąc depozyt, skąd wziąć referencje od poprzedniego landlorda), otwieranie konta w banku (udało mi się dopiero za trzecim razem!), szukanie pracy (które sześć lat temu było bułką z masłem w porównaniu do dziś), uczenie się topografii miasta i siatki połączeń autobusowych, zdobywanie nowych znajomych. Historyjki o początkowych zmaganiach, potknięciach, wpadkach językowych (&lt;em&gt;please take your time to complete the application…&lt;/em&gt;), życzliwych ludziach, których wtedy spotkaliśmy i tych, którzy nas wykorzystali, opowiada się jako anegdotki w pubie, po części z uśmiechem mówiącym: ja też zapłaciłam frycowe, po części z ulgą, że te doświadczenia już za mną. Że teraz jest mi tu dobrze, że jestem w domu. Jest znajomo, bezpiecznie i ciepło. I nie chcę być nigdzie indziej.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-806090738750596993?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/806090738750596993/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=806090738750596993' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/806090738750596993'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/806090738750596993'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/07/moje-pierwsze-kroki-na-wyspach.html' title='Moje pierwsze kroki na Wyspach'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-1382785379630884574</id><published>2011-07-13T15:45:00.000+01:00</published><updated>2011-07-13T15:45:06.879+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Wakacje</title><content type='html'>Marzy mi się długi urlop w dziczy. Może być w górach, albo nad morzem, wszystko jedno, byle nie trzeba płacić za leżak i być pod obstrzałem spojrzeń ciał wylegujących się po sąsiedzku. Lub żeby można było w spokoju wspinać się pod górę z mozołem i bez żenady zatrzymywać się, żeby sobie pozipać. Albo w ogóle nie ruszać się za próg, tylko leżeć na tarasie i patrzeć na góry. Żeby nie ryczały w pobliżu dzieci i można było spokojnie poczytać książkę słuchając szumu fal/beczenia owiec na połoninie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa dni burz z piorunami przetykanych przebłyskami słońca = dwa dni migreny. Dziękuję pięknie.A po migrenie - z powrotem do pracy. No, tragedia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-1382785379630884574?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/1382785379630884574/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=1382785379630884574' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1382785379630884574'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1382785379630884574'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/07/wakacje.html' title='Wakacje'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5758797524646241961</id><published>2011-07-04T14:34:00.000+01:00</published><updated>2011-07-04T14:34:27.338+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Telegram</title><content type='html'>Aaaaaaa! Się dzieje, że człowiek nie może się zebrać i napisać. Zgodnie z zapowiedzią byłam na:&lt;br /&gt;a) &lt;a href="http://kasiasblogging.blogspot.com/2011/06/weve-got-somethin-they-cant-take-away.html"&gt;koncercie nr 1&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;b) &lt;a href="http://kasiasblogging.blogspot.com/2011/06/ill-be-gettin-out-as-soon-as-i-can-fly.html"&gt;pokazie filmu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;c) &lt;a href="http://kasiasblogging.blogspot.com/2011/06/consumed-with-whats-to-transpire.html"&gt;koncercie nr 2&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;d) &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=rJLrz-TWy3Q&amp;amp;feature=share"&gt;przedstawieniu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno jak się wrzuci tekst do Google Translatora, to mimo, iż wychodzą straszne głupoty, da się wyczaić, o co chodzi. Nieznającym angielskiego polecam i przepraszam, za brak polskiej wersji. Pod d jest link do wersji skróconej przedstawienia na YouTube. Tekst polski jest &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Tekst-nr-11.html/Itemid,190/"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale tak naprawde wiadomością dnia jest fakt, że w Szkocji jest LATO. Pewnie potrwa do jutra, ale pierwszy raz w życiu mam tu oparzenia słoneczne (według Buhaja wyglądam jak farmer, bo mam czerwone tylko ręce od barku do nadgarstka, z białym paskiem na zegarek i tylko z jednej strony). Zapomniałam, że tak się to może skończyć, jak się siedzi cały dzień na słońcu, zresztą sądziłam, że w Szkocji to jest i tak niemożliwe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5758797524646241961?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5758797524646241961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5758797524646241961' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5758797524646241961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5758797524646241961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/07/telegram.html' title='Telegram'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6813984167564390549</id><published>2011-06-15T21:05:00.000+01:00</published><updated>2011-06-15T21:05:49.237+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Białe noce</title><content type='html'>No, prawie, w każdym razie znacznie krótsze niż w Polsce. Nie bardzo mogę zasnąć, jak jest za jasno, a jest jeszcze całkiem po 23. Rano słońce mnie budzi już o 5, a ja niestety potrzebuję porządnej dawki snu, inaczej się do niczego nie nadaję. Aczkolwiek w przyszłym tygodniu się te długie dni wreszcie na coś przydadzą, bo kalendarz pęka w szwach. Ach, ach. Będzie się działo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Lk9UwG8j_yI/TfkQVF6k9fI/AAAAAAAAezY/v3MdJwsYE6E/s1600/bilety.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-Lk9UwG8j_yI/TfkQVF6k9fI/AAAAAAAAezY/v3MdJwsYE6E/s400/bilety.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;A to nie wszystko, bo jeszcze do Glasgow jadę na przedstawienie (na podstawie mojego tekstu - kto na bieżąco z Salonem, to wie) i jakieś spotkania się szykują i... kiedy spać? kiedy spać?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6813984167564390549?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6813984167564390549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6813984167564390549' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6813984167564390549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6813984167564390549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/06/biae-noce.html' title='Białe noce'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Lk9UwG8j_yI/TfkQVF6k9fI/AAAAAAAAezY/v3MdJwsYE6E/s72-c/bilety.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5060940662584723583</id><published>2011-05-30T17:00:00.000+01:00</published><updated>2011-05-30T17:00:34.472+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pamięci'/><title type='text'>O moim mieście</title><content type='html'>... napisałam siedząc w cukierni na ulicy Sienkiewicza dwa tygodnie temu. Voila!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_FlMalflsxU/TeO9PpOT5ZI/AAAAAAAAezE/CBSHaKuCRDY/s1600/kielce.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://2.bp.blogspot.com/-_FlMalflsxU/TeO9PpOT5ZI/AAAAAAAAezE/CBSHaKuCRDY/s400/kielce.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kielce tak się zmieniły &lt;/i&gt;mówi mój ojciec za każdym razem, kiedy przyjeżdżam, &lt;i&gt;zobaczysz.&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;Patrzę i nie widzę. Dla mnie są wciąż takie same. Cóż, że tam, gdzie kiedyś była Moda Polska, potem kawiarnia Falcon, a jeszcze później Burger King, teraz jest cukiernia Bliklego. Cóż z tego, że na końcu Sienkiewicza wyrósł wreszcie naturalnej wielkości Henryk Sienkiewicz, zamyślony pod napisem Quo Vadis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspomnienia są wciąż te same. Tu zaraz jest moje liceum. 15 lat temu w sali gimnastycznej na drugim piętrze pisałam maturę. Niedaleko gabinet okulistyczny, gdzie chodziłam jako dziecko i gdzie po raz pierwszy przepisano mi okulary. Pub, w którym byłam na pierwszej w życiu randce - ironicznie obok pubu, w którym ktoś klęknął wyznając mi dozgonną miłość (tę, którą niecnie odrzuciłam sześć lat temu). Nie wiem, czy wciąż istnieją, ale czy to ważne - są wciąż w mojej głowie, w obrazach wyraźniejszych niż fotografia cyfrowa w dużej rozdzielczości. Być może zafałszowane upływem czasu.&lt;br /&gt;Uśmiecham się ponuro lub rozmarzona myśląc o nich, w zależności od perspektywy narzuconej przez lata i koleje losu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Możesz zmienić miejsce zamieszkania, ale nie możesz zmienić miejsca urodzenia&lt;/i&gt; - napisałam niedawno o emigracji. Nie mogę zmienić miejsca, w którym dorastałam. To miasto jest we mnie wytatuowane, a ja w nim. Kiedyś wydawało mi się metropolią, pępkiem świata. Dziś już nie, choć wciąż czuję się tu jak u siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem u siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5060940662584723583?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5060940662584723583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5060940662584723583' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5060940662584723583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5060940662584723583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/05/o-moim-miescie.html' title='O moim mieście'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-_FlMalflsxU/TeO9PpOT5ZI/AAAAAAAAezE/CBSHaKuCRDY/s72-c/kielce.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6494960320852689365</id><published>2011-05-26T11:13:00.000+01:00</published><updated>2011-05-26T11:13:16.251+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literacko'/><title type='text'>Nadejszła wiekopomna chwila</title><content type='html'>Nie sądziłam, że kiedykolwiek to napiszę, ale: no, naprawdę wciąż nie mogę uwierzyć, że można mnie znaleźć przy pomocy wyszukiwarki na Merlinie :) &lt;i&gt;How cool is that?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.lekturyreportera.pl/wp-content/uploads/2011/04/Ka%C5%BCdy-zrobi%C5%82-co-trzeba.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://www.lekturyreportera.pl/wp-content/uploads/2011/04/Ka%C5%BCdy-zrobi%C5%82-co-trzeba.png" width="197" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;(Oraz na stronie Empiku, jako towar niedostępny).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zainteresowani niechże włączą radio TOK FM, w niedzielę o 16.00 - jedna z autorek wspomni o naszej książce samemu Mariuszowi Szczygłowi (naprawdę!). A jak kto w Warszawie 7 czerwca wieczorem (19.30), to biegusiem do Wrzenia Świata w Instytucie Reportażu (Gałczyńskiego 7, wejście od Nowego Światu 48) na spotkanie z czterema autorkami. Ja będę wtedy trzymać kciuki na swojej własnej sofie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6494960320852689365?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6494960320852689365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6494960320852689365' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6494960320852689365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6494960320852689365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/05/nadejsza-wiekopomna-chwila.html' title='Nadejszła wiekopomna chwila'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7842500406566023715</id><published>2011-05-10T11:54:00.000+01:00</published><updated>2011-05-10T11:54:21.484+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Różności</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.vismaya-maitreya.pl/czas.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="187" src="http://www.vismaya-maitreya.pl/czas.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Parę lat temu byłam na koncercie Kultu w Edynburgu, na którym Kazik wygłosił pewną mądrość życiową. Brzmiała ona: Zap%&amp;amp;$dala czas, oj zap%&amp;amp;$dala. Nie sposób się nie zgodzić. Do tego stopnia zap%&amp;amp;$dala, że mi się gdzieś tygodnie całe gubią. A jak sobie usiłuję je odgrzebać, to się okazuje, że działo się ach działo.&lt;br /&gt;Wersja anglojęzyczna wydarzeń kwietniowych jest &lt;a href="http://kasiasblogging.blogspot.com/2011/05/april-sundries.html"&gt;tu&lt;/a&gt;, a poniżej tylko wybór najważniejszych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Książka. 3 czerwca. &lt;a href="http://www.lekturyreportera.pl/ksiazki/kazdy-zrobil-co-trzeba/"&gt;Info&lt;/a&gt;. Tak, tak, to po to mi biogram.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. VIII Konkurs Salonu rozstrzygnięty. Werdykt czytelników &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Werdykt.html/Itemid,190/"&gt;tu&lt;/a&gt;. Na Werdykt Gappadu trzeba jeszcze poczekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Expatica przedrukowała mój kolejny &lt;a href="http://www.expatica.co.uk/lifestyle_leisure/blogs_photos/Blending-in_17350.html"&gt;tekst&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Zostaję w pracy na następne 5 lat. Chyba, że mi się znudzi wcześniej (hehehe).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Tych, którzy w Edynburgu, zapraszam w sobotę 14 maja, oraz w środę, 18 maja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="225" src="http://player.vimeo.com/video/22173328?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/22173328"&gt;Invitation&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/user1243046"&gt;Robert Motyka&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com/"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7842500406566023715?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7842500406566023715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7842500406566023715' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7842500406566023715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7842500406566023715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/05/roznosci.html' title='Różności'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-4247226990827683250</id><published>2011-05-04T16:29:00.000+01:00</published><updated>2011-05-04T16:29:06.040+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literacko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Opinie'/><title type='text'>O czytaniu</title><content type='html'>Zupełnie znienacka i być może z powodu rosnącego bólu gardła, który pozornie nie ma związku, naszła mnie refleksja. Że mianowicie ostatnio albo wybieram sobie z półki tylko książki, które mi się podobają, albo po prostu nie ma takich, które mi się nie podobają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.krosno24.pl/info/2009/wrzesien/ksiazki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://www.krosno24.pl/info/2009/wrzesien/ksiazki.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chyba to pierwsze jednak, bo zwyczajnie nie zmusiłabym się już do sięgnięcia bo literaturę popularną, żeby nie powiedzieć rynsztokową. Jeśli jednak otwieram jakieś czytadło, to zwykle znaczy, że jestem w nastroju - może więc trochę i to drugie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli odkładam jakąś książkę nieprzeczytaną, bo nie mogę przebrnąć, to z reguły mam później wyrzuty sumienia. Rzadko stwierdzam, że to po prostu zła książka była. Ale w tym roku (w którym wciąż mam w planach przeczytać 52 książki, a nie... znacznie mniej, jak w zeszłym roku) jakimś dziwnym trafem, trochę z polecenia, trochę z przygotowania, przeczytałam do tej pory tylko książki, które było warto przeczytać. Najmniej wartościowa była zapewne Belle De Jour - ale za to można się było nieźle ubawić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kończąc równie znienacka, jak zaczęłam - mam nadzieję, że to jest trend (jeśli to jest trend), który się utrzyma.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-4247226990827683250?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/4247226990827683250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=4247226990827683250' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4247226990827683250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4247226990827683250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/05/o-czytaniu.html' title='O czytaniu'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8484256234920247602</id><published>2011-04-19T09:57:00.000+01:00</published><updated>2011-04-19T09:57:41.469+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Skazana na majtki</title><content type='html'>Okazuje się, że mój post o kupowaniu majtek za funta był tak popularny na Expatice, że oto staję w szranki z innymi bloggerami do tytułu autorki posta roku. Jeśli ktoś uważa, że mi się należy, niech kliknie &lt;a href="http://www.expatica.co.uk//lifestyle_leisure/blogs_photos/Vote-for-Expatica-UKs-best-blog-20102011_17302.html"&gt;tu&lt;/a&gt; po więcej informacji. Jak ktoś uważa, że nie zasłużyłam (lub, że to obciach, żeby post o majtkach był postem roku) niech się nie waha i głosuje na inne posty :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8484256234920247602?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8484256234920247602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8484256234920247602' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8484256234920247602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8484256234920247602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/04/skazana-na-majtki.html' title='Skazana na majtki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7181832471260734664</id><published>2011-04-18T12:22:00.002+01:00</published><updated>2011-04-18T12:26:26.766+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powaga zabija'/><title type='text'>Biogram</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Nb06vSXiOfk/TawfbbDfrYI/AAAAAAAAevw/dISf57n8MuM/s1600/YearbookYourself_1996.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-Nb06vSXiOfk/TawfbbDfrYI/AAAAAAAAevw/dISf57n8MuM/s200/YearbookYourself_1996.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Urodziła się, bo ktoś musiał. Odkąd pamięta była dziewczynką, mimo iż szybko porzuciła plastikowe niemowlaki na rzecz klocków Lego, które jednak zostały wyparte przez seksbomby z syntetycznymi włosami i ich wykastrowanych partnerów. W szkole po raz pierwszy pokazała, że świetnie rozumie potęgę PRu i przez osiem lat podstawówki i cztery liceum (według starego systemu) leciała na tzw. opinii. Studia skończyła psim swędem, stosując liczne wybiegi i sztuczki celem uzyskania zaliczeń oraz ściągawki ukryte w chusteczkach higienicznych celem zdania egzaminów pisemnych. Egzaminy ustne zdawała dzięki bluzkom z dużym dekoltem. Zadziwiająco, pracę magisterską na temat: &lt;i&gt;Analiza psychologiczna i znaczenie socjologiczne metody tie-dye&lt;/i&gt; napisała własnoręcznie, nie używając zbyt często klawiszy Ctrl + C i Ctrl + V. Obroniła ją następnie z wynikiem bardzo dobrym, pocąc się obficie. Z dyplomem w ręku poświęciła się życiu zawodowemu absolwentów wyższych uczelni, czyli poszukiwaniu pracy. Przez lata imała się każdego możliwego zajęcia, wyznając zasadę, iż żadna praca nie hańbi. Była kelnerką, przedszkolanką, operatorką kolejki linowej, asystentką posła z drugiego okręgu czerwieńskiego, specjalistką do spraw ważnych odpowiedzialną za parzenie kawy, oficerem prasowym straży ochrony rubieży, semaforką na kolei, właścicielką jednosobowej firmy doradztwa konsultacyjnego, parkieciarką i malarką pokojową. Wyjechała z kraju na fali emigracyjnej w połowie pierwszej dekady XXI wieku. Debiutancki tomik jej poezji zatytułowany: &lt;i&gt;Wiersze z kalosza i parasola&lt;/i&gt; wydany przez emigracyjne wydawnictwo Kitchen Porter z Londynu został przetłumaczony na 27 języków, w tym urdu i hindi. Swoją pierwszą powieść - poradnik, pod tytułem: &lt;i&gt;Tysiąc i dwie statystyczne gry umysłowe do rozwiązywania w drodze do pracy&lt;/i&gt; wydała przed trzydziestką. Za powieść otrzymała nagrodę Fundacji Kościejskich i nominację do Nagrody Puma.&lt;br /&gt;Obecnie zajmuje się badaniami nad umysłowością patyczaków na Uniwersytecie Hebrydów Zewnętrznych na Wyspie Lewis, współpracuje z pismami polonijnymi (Puls Polonii, Polka w RPA, Głos Maniaków - magazyn emigracyjny Polonii na Wyspie Man), a także kieruje grupą literacką Skafander. Pracuje nad najnowszą powieścią &lt;i&gt;Od Zmywaka do Chojraka&lt;/i&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7181832471260734664?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7181832471260734664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7181832471260734664' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7181832471260734664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7181832471260734664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/04/biogram.html' title='Biogram'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Nb06vSXiOfk/TawfbbDfrYI/AAAAAAAAevw/dISf57n8MuM/s72-c/YearbookYourself_1996.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-1576292469124485263</id><published>2011-04-17T22:16:00.000+01:00</published><updated>2011-04-17T22:16:43.173+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciekawostki'/><title type='text'>Moje życie w surrealu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NmTeplxdi9k/TatXu3H1m7I/AAAAAAAAevo/Ei2qjW0egYc/s1600/Photo0093.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-NmTeplxdi9k/TatXu3H1m7I/AAAAAAAAevo/Ei2qjW0egYc/s320/Photo0093.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o_150GtTm-0/TatXxmjZu0I/AAAAAAAAevs/SRmu_EN4eR4/s1600/Photo0107.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-o_150GtTm-0/TatXxmjZu0I/AAAAAAAAevs/SRmu_EN4eR4/s320/Photo0107.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Byłam wczoraj na imprezie w Glasgow i ze śmiechu rozbolały mnie policzki. Nie wiedziałam, że to jest możliwe. Może za rzadko się śmieję. Poszłam spać o 4 rano i dzieliłam łóżko z pluszowym misiem i z kotem. A rano kupiłam na dworcu karmelowe macchiato i oszałamiająco drogie przybory do pisania. Pisałam całą drogę do Edynburga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio uwielbiam swoje życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS: Powyżej zdjęcia z imprezy. Zjawiły się wszystkie lokalne gwiazdy: dwóch Jezusów, dwie Maryjki (jedna w brokatowej kiecce), Śmiejący się Budda i stadko kaczuszek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-1576292469124485263?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/1576292469124485263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=1576292469124485263' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1576292469124485263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1576292469124485263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/04/moje-zycie-w-surrealu.html' title='Moje życie w surrealu'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NmTeplxdi9k/TatXu3H1m7I/AAAAAAAAevo/Ei2qjW0egYc/s72-c/Photo0093.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6210116404208497618</id><published>2011-04-13T16:28:00.000+01:00</published><updated>2011-04-13T16:28:36.180+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciekawostki'/><title type='text'>Dolegają mi... książki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.demonslounge.com/wp-content/uploads/2011/01/books.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="188" src="http://www.demonslounge.com/wp-content/uploads/2011/01/books.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Czy wiedzieliście, że bibliomania to taka choroba? Z gatunku obsesyjno-kompulsywnych. Jak łatwo się domyślic jest to obsesyjno-kompulsywne nabywanie i zbieranie książek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mówcie Buhajowi, bo będzie pewien, że to mam. Szczególnie po tym, jak wczoraj na pytanie: po co ci te wszystkie książki (miał na myśli te, które już przeczytałam)?, odpowiedziałam: bo lubię je mieć! Na głupie pytania są głupie odpowiedzi, ale gdybym wiedziała, że moja odpowiedź uczyni ze mnie bibliomaniaczkę, powiedziałabym: bo w książkach zawarta jest mądrość świata, albo coś równie górnolotnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej mała szansa, że jestem na to chora, bo jednak nie kolekcjonuję książek małowartościowych, nieprzydatnych czy też zakresu kompletnie mnie nieinteresującego - chyba, że przedstawiają sobą jakąś wartość. Poza tym moja książkowa namiętność nijak nie zaburza moich relacji społecznych (to znaczy - dopóki mieszczą się w domu). Powiedziałabym, że czasem buduje nowe relacje - na przykład z innymi bibliomaniakami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wreszcie - mogłoby być znacznie gorzej. Mogłabym być bibliokleptomaniaczką (obsesyjną złodziejką książek). Albo cierpieć na bibliotafię (obsesyjne zakopywanie książek), albo, co gorsza, na bibliofagię (obsesyjne jedzenie książek).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Ty, czy też cierpisz na bibliomanię?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6210116404208497618?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6210116404208497618/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6210116404208497618' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6210116404208497618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6210116404208497618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/04/dolegaja-mi-ksiazki.html' title='Dolegają mi... książki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-1394297503764322280</id><published>2011-04-11T11:14:00.000+01:00</published><updated>2011-04-11T11:14:20.103+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciekawostki'/><title type='text'>Tekściarz James Joyce</title><content type='html'>Pod koniec lat 80 podczas pracy nad swoją kolejną płytą (zatytułowaną później &lt;i&gt;The Sensual World&lt;/i&gt;) Kate Bush napisała melodię do fragmentu monologu Molly Bloom z Ulissesa Jamesa Joyce'a (fragmentu zaczynającego się od słów: &lt;i&gt;Najpierw wyjęłam sobie z ust kawałek ciasta z kminkiem...&lt;/i&gt;). Nie pierwszy raz Kate inspirowała się literaturą przy pisaniu piosenek, wspomnieć wystarczy chociażby &lt;i&gt;Wuthering Heights&lt;/i&gt; (na podstawie &lt;i&gt;Wichrowych Wzgórz&lt;/i&gt; Emily Bronte) czy &lt;i&gt;Cloudbusting&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;A Book of&amp;nbsp; Dreams&lt;/i&gt; Petera Reicha).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Efekt był tak zdumiewający, że Kate nie czekając długo zwróciła do spadkobierców Joyce'a o zgodę na wykorzystanie fragmentu. Spadkobiercy nie wyrazili jednak zgody i rozczarowana Kate, nie mając innego wyjścia, napisała słowa piosenki po swojemu, wykorzystując jednak zwroty z oryginalnego tekstu oraz odniesienia do powieści Joyce'a (&lt;i&gt;then I'd taken a piece of seedcake back from his mouth...&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;he said I was a flower of the mountain..., Took six big wheels and rolled our bodies off of Howth Head...&lt;/i&gt;). Dla fanów Kate było absolutnie jasne, że piosenka jest o Molly Bloom, która schodzi z kart książki (&lt;i&gt;steppin' out of the page&lt;/i&gt;), wprost do świata zmysłów (&lt;i&gt;into the sensual world&lt;/i&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="366" width="440"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youclubvideo.com/req/swf/player.swf"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="flashvars" value="config=http://www.youclubvideo.com/embedCfg.js?mid=151480"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youclubvideo.com/req/swf/player.swf" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="366" flashvars="config=http://www.youclubvideo.com/embedCfg.js?mid=151480"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.youclubvideo.com/video/151480/kate-bush-the-sensual-world-official-music-video" target="_blank"&gt;Kate Bush - The Sensual World - Official Music Video &lt;/a&gt; found on &lt;a href="http://www.youclubvideo.com/video/chillout-cat-page-1-ord-date-desc" target="_blank"&gt;Chillout&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponad 20 lat później spadkobiercy Joyce'a zmienili zdanie (być może dlatego, że majątkowe prawa autorskie do tekstu i tak wygasną w przyszłym roku) i Kate mogła nagrać oryginalną wersję piosenki zatytułowaną &lt;i&gt;Flower of the Mountain&lt;/i&gt; na swojej starej- nowej płycie &lt;i&gt;Director's Cut&lt;/i&gt;. Płyta zawiera nowe wersje utworów napisanych na płyty &lt;i&gt;The Sensual World&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;The Red Shoes&lt;/i&gt; i ukaże się 16 maja. Pierwszym singlem z płyty jest &lt;i&gt;Deeper Understanding&lt;/i&gt;; w nowej wersji piosenki głos komputerowi użyczył syn piosenkarki, Bertie.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/H5UsjqXXcZ4" title="YouTube video player" width="440"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-1394297503764322280?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/1394297503764322280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=1394297503764322280' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1394297503764322280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1394297503764322280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/04/teksciarz-james-joyce.html' title='Tekściarz James Joyce'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/H5UsjqXXcZ4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-541643505566311344</id><published>2011-04-07T20:19:00.001+01:00</published><updated>2011-04-07T20:38:58.229+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciekawostki'/><title type='text'>Kod Enigmy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/91/Lothian_Buses_Number_3A.jpg/800px-Lothian_Buses_Number_3A.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="148" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/91/Lothian_Buses_Number_3A.jpg/800px-Lothian_Buses_Number_3A.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ciacho zmaterializowało się w Starbucksie na Nicolson Street i zapytało, czy chcę dodatkowego szota espresso. Nie namyślając się wiele, czym prędzej skontrolowałam iPoda, żeby upewnić się, że na playliście nie ma Monkey Gone To Heaven - na wszelki wypadek zaserwowałam sobie krótki wybór starych piosenek Kings of Leon (Talahina Sky, California Waiting, Wicker Chair). Na wszelki wypadek nie przechodziłam też przez ulicę tam, gdzie przejeżdżały autobusy, a w szczególności siódemka (na zdjęciu jest trójka, nie siódemka, ale za to w pobliżu Nicolson Street).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wszelki wypadek. Bo Kraina Chichów wciąż jest jedną z moich ulubionych książek (mimo iż Jonathan Carroll oprócz Krainy napisał jeszcze tylko jedną książkę wartą uwagi). &lt;i&gt;Hate me now. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem poszłam sobie wyregulować brwi do pani, która zrobiła to przy pomocy skręconej nitki. Nie wiem dokładnie jak, bo miałam zamknięte oczy. W każdym razie, kiedy wyjęła nitkę przez chwilę zastanawiałam się, czy mam otworzyć usta. I wygląda na to, że sposób z nitką jest lepszy od wosku, bo dawno nie miałam tak ładnie wyregulowanych brwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrobiłam bardzo niedietetyczny obiad, ale za to pierwszy raz w tym tygodniu niejednogarnkowy. W ogóle dostałam jakiegoś spida i nawet pranie zrobiłam (w tym ręczne). Wyjaśnienie może być tylko jedno: wreszcie minęło wiosenne przesilenie. Yuppi! Niedługo świąteczny urlop, mam szczerą nadzieję wreszcie zabrać się do pisania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Acha, i jeśli kogoś to interesuje, niech sobie poczyta, co w tym tygodniu piszą o Polsce w &lt;a href="http://www.guardian.co.uk/world/series/new-europe-poland"&gt;Guardianie&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Wszystko małe miki, normalnie, zafundowałam sobie domową zumbę do playlisty, na której wciąż nie ma Pixies, ale jest &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=AQ4xwmZ6zi4"&gt;to&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-541643505566311344?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/541643505566311344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=541643505566311344' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/541643505566311344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/541643505566311344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/04/kod-enigmy.html' title='Kod Enigmy'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-316737767983258349</id><published>2011-04-01T18:17:00.001+01:00</published><updated>2011-04-01T19:22:31.664+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literacko'/><title type='text'>Prima Aprilis</title><content type='html'>Odejdź ode mnie, weno!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli człowiek jest piątką, a diabeł jest szóstką, to bóg jest siódemką - śpiewał Black Francis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Prima Aprilis - powiedział z przekąsem bóg przebrany za kierowcę autobusu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszelkie prawa zastrzeżone. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/j2JXy1Z9ovs" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ty możesz zostać detektywem. &lt;a href="http://lealakoma.wordpress.com/2011/04/01/prima-aprilis/"&gt;&lt;span style="color: white;"&gt;Klik&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-316737767983258349?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/316737767983258349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=316737767983258349' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/316737767983258349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/316737767983258349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/04/prima-aprilis.html' title='Prima Aprilis'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/j2JXy1Z9ovs/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8458281518501608287</id><published>2011-03-29T14:01:00.000+01:00</published><updated>2011-03-29T14:01:29.726+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><title type='text'>Ch-ch-changes</title><content type='html'>Ci, którzy czytają namiętnie mój blog, być może pamietają, że w grudniu musiałam &lt;a href="http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/12/miedzy-sowami.html"&gt;poinformować&lt;/a&gt; swoją asystentkę, że będzie ze mną pracować tylko do końca września. Dziewczyna jest obrotna, więc zamiast czekać do końca września, zaczęła szukać pracy już w styczniu, a że jest również świetnym pracownikiem, to szukanie nie zajęło jest zbyt wiele czasu i dziś właśnie wręczyła mi wypowiedzenie. Będziemy razem pracować jeszcze tylko miesiąc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wiecie, co mnie najbardziej martwi? Nie fakt, że nie będę mieć asystentki, więc nie będzie z kim się podzielić obowiązkami (umówmy się, że tak naprawdę nie potrzebuję asystentki), ale fakt, że wedle wszelkiego prawdopodobieństwa zostanę sama w biurze (nie daj Bóg, żeby mi tu jakiegoś naukowca zakwaterowali - porażka by była po całości). I wtedy zwariuję do reszty. I dziękować za to będzie można Davidowi Cameronowi i jego cięciom budżetowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściwie teraz to by pasowało, żeby mnie też nie przedłużyli kontraktu (jest taka szansa - w najgorszym wypadku popracuję tu jeszcze do końca roku), bo wtedy będę zmuszona poszukać pracy w miejscu, gdzie będzie więcej, hm, normalnych ludzi. Jakiś team z sensem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pfff.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8458281518501608287?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8458281518501608287/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8458281518501608287' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8458281518501608287'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8458281518501608287'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/03/ch-ch-changes.html' title='Ch-ch-changes'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8657340191324486353</id><published>2011-03-25T13:21:00.003Z</published><updated>2011-03-25T13:31:00.913Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Blogowanie'/><title type='text'>Wiosenne porządki</title><content type='html'>Księżyc się oddalił i już nie jest taki panicznie wielki, zrobiło się wiosennie, a potem po szkocku - znaczy burawo i ponoć ma padać... A ja sobie tymczasem zrobiłam trochę wiosennych porządków na blogu. Przemyślałam i stwierdziłam, ze zamknięty blog na nic mi nie jest potrzebny, choć od czasu do czasu dobrze by było mieć taka opcję, jak na wordpressie, czyli hasłować te posty, które potencjalnie mogą zostać rozniesione po sieci, wykorzystane bez mojej zgody - ba! niezrozumiane przez tych, co mnie tak sobie znają (lub wcale). Na próbę przeniosłam więc post, który powodował nieporozumienia, gdzie indziej. Gdzie, wiedzą wtajemniczeni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym dostałam wiosennego speeda książkowego i jestem na najlepszej drodze, do przekroczenia liczby 52 przeczytanych książek rocznie. No, dobra, oszukuję trochę, bo przeczytałam kilka książek, które miały między 120 a 200 stron... I zrezygnowałam (póki co) z czytania 800-stronnicowego tomiszcza... Ale wrócę, obiecuję, wrócę. Szczególnie, że na Kindle'u te 800 stron można spokojnie nosić w torebce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakończyliśmy &lt;a href="http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/12/miedzy-sowami.html"&gt;warsztaty&lt;/a&gt;, spotkaliśmy się w teatrze, a dziś spotykamy się na oglądanie filmu z warsztatów. Było twórczo, kreatywnie i refleksyjnie. Oby więcej. &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/1831/142/"&gt;Tu&lt;/a&gt; można przeczytać jak było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jeszcze wrzuciłam do skrzynki kopertę z pewnym konkursowym opowiadaniem, więc prosze trzymać kciuki. Usiłuję też wycisnąć coś z pewnych wiekowych notatek... Ale na razie sza! Ech, przydałoby mi się - nie wiem, nogę złamać chyba - żeby być przykutą w domu i nie mieć wyboru, tylko pisać, pisać, pisać... Te 70 stron gotowego tekstu woła: dokończ mnie, dokończ!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy mówiłam już, ze nie mam czasu na...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8657340191324486353?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8657340191324486353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8657340191324486353' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8657340191324486353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8657340191324486353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/03/wiosenne-porzadki.html' title='Wiosenne porządki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5805527645903466730</id><published>2011-03-20T11:51:00.000Z</published><updated>2011-03-20T11:51:01.355Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieje'/><title type='text'>...</title><content type='html'>Od zeszłego piątku 1094 osoby zajrzały na mój blog, a konkretnie na &lt;a href="http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/04/plyn-lugola.html"&gt;ten post&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie ma paniki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5805527645903466730?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5805527645903466730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5805527645903466730' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5805527645903466730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5805527645903466730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/03/blog-post.html' title='...'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-2904405825880199045</id><published>2011-03-16T14:13:00.002Z</published><updated>2011-03-25T13:08:02.108Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Emigracja'/><title type='text'>Wyższa Szkoła Lansu</title><content type='html'>Post został przeniesiony &lt;a href="http://lealakoma.wordpress.com/2011/03/16/wyzsza-szkola-lansu/"&gt;tu&lt;/a&gt; (potrzebne hasło, a nawet dwa).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-2904405825880199045?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/2904405825880199045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=2904405825880199045' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2904405825880199045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2904405825880199045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/03/wyzsza-szkoa-lansu.html' title='Wyższa Szkoła Lansu'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5771645397880273606</id><published>2011-03-14T13:07:00.001Z</published><updated>2011-03-14T13:08:04.042Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Nie mam czasu...</title><content type='html'>... na pisanie, nie tylko bloga. To znaczy, moze trochę przesadzam, powinnam powiedzieć raczej: ostatnio nie miewam czasu. Trochę ponad rok temu podjęłam pewną decyzję, a dalej była reakcja łańcuchowa. Maszyna ruszyła po szynach ospale i po iluś tam miesiącach rozpędzania pędzi z prędkością - no, może jeszcze nie światła, ale dużą. Czasem za dużą do opanowania. A ja jeszcze do niej doczepiam wagony - czyli obowiązki. I wiem, że to jak kładzenie głowy pod gilotyną, po posiadam silnie rozbudowane poczucie obowiązku, które bywa przekleństwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://technabob.com/blog/wp-content/uploads/2009/04/dali-clock.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://technabob.com/blog/wp-content/uploads/2009/04/dali-clock.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ale cóż zrobic, pędzenie maszyny daje mi też sporo satysfakcji. Na razie nie będę jej więc zostawiać na bocznicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może tylko wpiszę do kalendarza w tym tygodniu codziennie wieczorem między 18 a 23: o&lt;i&gt;ff the radar, priority time for myself&lt;/i&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5771645397880273606?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5771645397880273606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5771645397880273606' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5771645397880273606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5771645397880273606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/03/nie-mam-czasu.html' title='Nie mam czasu...'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6484744691391177048</id><published>2011-03-08T10:47:00.003Z</published><updated>2011-03-08T11:37:06.217Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dawno i nieprawda'/><title type='text'>Gdzie sie podziały tamte prywatki?</title><content type='html'>&lt;a href="http://ritula.blox.pl/html"&gt;Znaika&lt;/a&gt; jest w Polsce i donosi z Warszawy, że zamykają Tesco na Kabatach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łakoma łapie się za głowę, bo przez parę lat robiła tam zakupy i ma wspomnienia. A szczególnie jedno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspomnienie o  kupowaniu bułek i sardynek w puszce o piątej rano po imprezie! I w  tym wspomnieniu jest skacowany kolega, który mówi: &lt;i&gt;Kaśka, przestań stukać  tymi bucikami&lt;/i&gt;!, jak idziemy ulicą Wąwozową i jest już jasno, bo jest  czerwiec. A potem biegniemy do metra, a mnie obcas stukających bucików  utknął w kratce wentylacyjnej. A potem śpię cały dzień i dziękuję  opatrzności za rolety...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam, że o jakiejś trzeciej nad ranem stwierdziliśmy, że co tam,  czekamy do pierwszego metra. I umilaliśmy sobie czas oglądając obraz  kontrolny na Minimaksie - to był taki biegnący Cypisek z powiewającymi włosami i idiotyczna muzyczka i napis: program rozpocznie się o 6.00. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale poranek był piękny, słońce  wzeszło wcześnie i ptaki śpiewały nad Lasem Kabackim...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.imagecache.co.uk/images/tulip002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://www.imagecache.co.uk/images/tulip002.jpg" width="231" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogrążam się we wspomnieniach i pogrążona życzę koleżankom bloggerkom&amp;nbsp; wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6484744691391177048?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6484744691391177048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6484744691391177048' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6484744691391177048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6484744691391177048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/03/gdzie-sie-podziay-tamte-prywatki.html' title='Gdzie sie podziały tamte prywatki?'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8710795060688770899</id><published>2011-03-01T12:00:00.002Z</published><updated>2011-03-01T12:25:55.814Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Polowanie na poloniki</title><content type='html'>Jeśli interesujesz się fotografią i historią, albo jednym z twych dwóch chwytaj aparat w dłoń i wyruszaj na fotograficze polowanie na polską historę w Szkocji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspólna polsko-szkocka historia swymi korzeniami sięga aż XVI wieku, kiedy to Szkoci masowo migrowali do Polski. Przez kolejne kilkaset lat Polacy i Szkoci wielokrotnie przemieszczali się pomiędzy swoimi krajami. Na północy Wielkiej Brytanii pozostało wiele śladów tych migracji w postaci pomników, tablic pamiątkowych, dokumentów, cmentarzy, budynków oraz ludzi i historii z nimi związanych. Ślady te nazywa się polonikami. Niektóre polonika są powszechnie znane, wiele innych zostało zapomnianych i zagubionych gdzieś w skomplikowanych dziejach historii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portal &lt;a href="http://edinburgh.com.pl/"&gt;edinburgh.com.pl&lt;/a&gt; ogłasza wielkie fotograficzne poszukiwanie poloników w Szkocji! &lt;br /&gt;Znajdź, sfotografuj, opisz i wygraj jedną z niesamowitych nagród! &lt;br /&gt;Przewidziana jest również nagroda dla ‘Ekspertów Historycznych’, osób, które swoimi komentarzami&lt;br /&gt;uzupełnią naszą wiedzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej informacji o konkursie, regulamin oraz materiały historyczne znajdziesz &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/1536/141/"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8710795060688770899?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8710795060688770899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8710795060688770899' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8710795060688770899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8710795060688770899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/03/polowanie-na-poloniki.html' title='Polowanie na poloniki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8187659214994804431</id><published>2011-02-28T23:11:00.000Z</published><updated>2011-02-28T23:11:56.065Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literacko'/><title type='text'>Co ma piernik do wiatraka...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-68PcFTj5ZA4/TWwqb3PSYEI/AAAAAAAAeIk/WqfB-3rSrlE/s1600/rekawice.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="166" src="https://lh6.googleusercontent.com/-68PcFTj5ZA4/TWwqb3PSYEI/AAAAAAAAeIk/WqfB-3rSrlE/s200/rekawice.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;... czyli rękawice bokserskie do erotyka? Ano dużo, czego dowiedli autorzy utworów nadesłanych na konkurs Interaktywnego Salonu Piszących w Szkocji, pod nazwą Erotyk z Fetyszem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkurs rozstrzygnęliśmy w czwartek, podczas imprezy w Malinowym Chruśniaku - czyli herbaciarni Ephemeris. Działo się, a działo! Relacje można sobie przeczytać &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/1780/142/"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zainteresowani znajdą w relacji równiez linki do wszystkich konkursowych utworów, ale gdyby ktoś z Was był żywotnie zaineresowany dziełem spłodzonym przez Waszą niżej podpisaną, to proszę kliknąć &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Erotyk-nr-10.html/Itemid,190/"&gt;tu&lt;/a&gt;. Tak, tak.&lt;span id="goog_1862345616"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1862345617"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś z szanownych czytelników wciąż nie wie, co to ten Salon, to zapraszam serdecznie na naszą stronę, czyli &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/1597/142/"&gt;tu&lt;/a&gt;. Cóż mogę dodać? Może tylko - będzie się działo, będzie się działo!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8187659214994804431?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8187659214994804431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8187659214994804431' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8187659214994804431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8187659214994804431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/02/co-ma-piernik-do-wiatraka.html' title='Co ma piernik do wiatraka...'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-68PcFTj5ZA4/TWwqb3PSYEI/AAAAAAAAeIk/WqfB-3rSrlE/s72-c/rekawice.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-3089098028695853991</id><published>2011-02-24T15:26:00.001Z</published><updated>2011-02-24T15:33:38.693Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wywnętrzanie'/><title type='text'>Stick and stones</title><content type='html'>&lt;i&gt;Stick and stones may break my bones but words can never hurt me&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę sobie powiesić gdzieś na ścianie tę anglosaską mądrość, bo póki co leję rzewne łzy zarówno, kiedy (jak to mówią) p*%*&amp;amp;%ę się w szafkę w kuchni, jak i kiedy ktoś mi powie coś nieprzyjemnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie myślę, że człowiek to jednak fascynująca kreacja (Stworzyciela lub natury). Że ma te wszystkie miniaturowe zakończenia nerwowe, które sprawiają, że go boli, jak się uderzy i że go boli, jak coś usłyszy - tylko inaczej, dłużej, i.... bardziej. Czasem wolałabym nabić sobie porządnego guza, albo nawet śliwę, niż usłyszeć coś, co zaboli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te bolące słowa też się dzielą na różne. Bo takie dziecinne:&lt;i&gt; jesteś stara, brzydka i głupia&lt;/i&gt; oczywiście boli tyle, co potrącenie czyjąś torebką w autobusie. Chyba, że mi to mój chłop powie, to już jednak bardziej jak nadepnięcie na palec (nie mówi, w każdym razie nie wszystkie te rzeczy naraz).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krytyka boli. Nawet jeśli konstruktywna. I prawda też boli. Trzeba rozmasować, a może nawet przyłożyć zimną łyżkę, a ból i tak przypomina o sobie przez wiele dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem jest tak, że przełknę gorzką prawdę z gulą w gardle, ale odważnie, a innym razem dokładnie te same słowa wywołaja u mnie łzy i chęć zawinięcia się w mój &lt;i&gt;snuggie blanket&lt;/i&gt;. Nie ma reguły - a może jest, tylko wiele. Typowy podejrzany, czyli cykl. Albo fakt, że tych konstruktywnych krytyk, życzliwych słów, albo nieopatrznych - nazbiera się cały dzban.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie jest tak, że chciałabym żyć w idealnym świecie, w którym złe słowa nigdy nie padają, nie wywołują złych myśli. Słowa, które ranią, wzmacniają. Czasem pozwalają spojrzeć z innej perspektywy. Nie zawsze trzeba się nimi przejmować, można zbyć machnięciem ręki i wyrzucić z głowy. Czasem trzeba przesiać, oddzielić podłość i złośliwość i zostawić sedno prawdy. Nie chciałabym też miec grubszej skóry. Bo grubsza skóra oznaczałaby brak zrozumienia wrażliwości innych, a także nieczułość na małe rzeczy, które cieszą. Chmury rozciągnięte na błękitnym, wiosennym niebie. Miły sms. Wietrzne dzwonki. Ulubiona piosenka w radiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobre słowo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-3089098028695853991?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/3089098028695853991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=3089098028695853991' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3089098028695853991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3089098028695853991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/02/stick-and-stones.html' title='Stick and stones'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-3837910196384892290</id><published>2011-02-17T21:46:00.000Z</published><updated>2011-02-17T21:46:15.612Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Blogowanie'/><title type='text'>Gratulacje!</title><content type='html'>Emigranci górą, a szczególnie bloggerzy na emigracji. &lt;a href="http://blogbiszopa.blog.onet.pl/"&gt;Biszop&lt;/a&gt; tak się rozpędził, że właśnie zgarnął trzy nagrody w konkursie na Bloga Roku. Zasłużenie, co tu dużo gadać. Matt, czekamy na książkę! Nie ma przeproś!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Zz4vM6DfINM/TV2WszBDuJI/AAAAAAAAdqc/ipLM18EhrsQ/s1600/Biszop.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="186" src="http://4.bp.blogspot.com/-Zz4vM6DfINM/TV2WszBDuJI/AAAAAAAAdqc/ipLM18EhrsQ/s320/Biszop.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gratulacje! To kiedy opijamy wygraną?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-3837910196384892290?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/3837910196384892290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=3837910196384892290' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3837910196384892290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3837910196384892290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/02/gratulacje.html' title='Gratulacje!'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Zz4vM6DfINM/TV2WszBDuJI/AAAAAAAAdqc/ipLM18EhrsQ/s72-c/Biszop.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-3322554533158065668</id><published>2011-02-15T12:07:00.001Z</published><updated>2011-02-22T13:47:47.682Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Cóż tam, Panie?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.blomedia.pl/lajfmajster.pl/3876/lapanie-pomyslow.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://s.blomedia.pl/lajfmajster.pl/3876/lapanie-pomyslow.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Łakoma nie leniuchuje, mimo, że tu nie bywa. Bywa w innych miejscach i jej tam pełno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesiaduje w &lt;a href="http://kasiasblogging.blogspot.com/"&gt;Mechanicznej Pomarańczy&lt;/a&gt;, bo pisanie bloga po angielsku jest wciąż sporym wyzwaniem, a Łakoma lubi wyzwania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniedziałki bierze udział w &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/1718/141/"&gt;warsztatach&lt;/a&gt;, na których bawi się fantastycznie, bo przez półtorej godziny może gadać o tym, co ją fascynuje - o komunikowaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dogląda malinowego chruśniaka w &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/blogger,Salon/Itemid,190/"&gt;Salonie&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; Zajrzeć warto, bo dzieje się, ach dzieje się!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imprezuje. Do 3 nad ranem. I następnego ranka bolą ja stopy i kręgosłup (starość nie radość).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotyka się, organizuje, kombinuje i współpracuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I łapie się za głowę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-3322554533158065668?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/3322554533158065668/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=3322554533158065668' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3322554533158065668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3322554533158065668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/02/coz-tam-panie.html' title='Cóż tam, Panie?'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-3174576814481185781</id><published>2011-01-29T16:24:00.004Z</published><updated>2011-01-29T17:24:21.325Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z fejsa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powaga zabija'/><title type='text'>Szampan z Biedronki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TUQ-rjPM29I/AAAAAAAAdpQ/BdmjEhCkdds/s1600/szampan.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TUQ-rjPM29I/AAAAAAAAdpQ/BdmjEhCkdds/s200/szampan.jpg" width="54" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Fejsa wszyscy jak mniemam znają. I że na Fejsie różne akcje społeczne krążą większość wie. Akcje w postaci privów, które krążą między użytkownikami i w których są instrukcje, dotyczące tego, co należy sobie wpisać w okienko statusu, żeby wyrazic solidarność z... lub wypromować świadomość o...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i wczoraj dostaję taką wiadomość.&lt;br /&gt;Instrukcje (w wolnym tłumaczeniu): w zależności od tego, w jakiej sytuacji jesteś, wpisz w okienku statusu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tequila: singielka&lt;br /&gt;Rum: singielka, ale lubi przygody&lt;br /&gt;Szampan: zaręczona&lt;br /&gt;Redbull: w związku&lt;br /&gt;Piwo: mężatka&lt;br /&gt;Wódka: inna&lt;br /&gt;Sprite: kobieta, która nie może znaleźć odpowiedniego mężczyzny&lt;br /&gt;Whiskey: singielka, ale z przyjaciółmi, którzy lubią imprezować&lt;br /&gt;Likier: kobieta, która chciałaby być singielką&lt;br /&gt;Gin: kobieta, która chce wyjść za mąż&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomyślałam chwilę i piszę: Ej, to jest niesprawiedliwe, ja tam lubię alkohol, a redbulla to tylko następnego dnia ;)&lt;br /&gt;Na co koleżanka, która wiadomość przysłała: to leć po szampana ;)&lt;br /&gt;Kasia: Nie jestem pewna, czy chcę :) Już raz piłam i musiałam wypluć :)&lt;br /&gt;Patrycja: Kasia, bo trzeba pić dobrego, a nie z Biedronki :P &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurtyna.&lt;br /&gt;Oklasky.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-3174576814481185781?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/3174576814481185781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=3174576814481185781' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3174576814481185781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3174576814481185781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/01/szampan-z-biedronki.html' title='Szampan z Biedronki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TUQ-rjPM29I/AAAAAAAAdpQ/BdmjEhCkdds/s72-c/szampan.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5881087569513140297</id><published>2011-01-26T21:33:00.003Z</published><updated>2011-01-27T09:56:01.483Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ku pamięci'/><title type='text'>Karma</title><content type='html'>Czasem robisz coś, bo musisz. Bo wiesz, że musisz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak drobna pomoc przy organizowaniu charytatywnej imprezy i dorzucenie paru groszy, żeby ktoś mógł być zdrowy.&lt;br /&gt;Jak odwiedzenie koleżanki-blogerki, która rozpacza z powodu utraconej miłości, chociaż nigdy wcześniej się nie spotkałyście.&lt;br /&gt;Jak udział w uroczystości żałobnej i uścisk dla pogrążonej we łzach wdowy.&lt;br /&gt;Zrobiłam każdą z tych trzech rzeczy w ciągu ostatnich pięciu dni i wiem dlaczego.&lt;br /&gt;To karma.&lt;br /&gt;Pozwala mi docenić to, co mam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe src="http://player.vimeo.com/video/8578344" width="400" height="300" frameborder="0"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/8578344"&gt;Over the Rainbow - Israel "IZ" Kamakawiwo'ole OFFICIAL VIDEO&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/mountainappleco"&gt;Mountain Apple Company&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5881087569513140297?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5881087569513140297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5881087569513140297' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5881087569513140297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5881087569513140297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/01/karma.html' title='Karma'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-2538165778074406160</id><published>2011-01-25T10:43:00.000Z</published><updated>2011-01-25T10:43:25.641Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tagi'/><title type='text'>You've been... tagged</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TT6abytfjtI/AAAAAAAAdog/pnuKVd5Uy5A/s1600/kreativbloggeraward.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TT6abytfjtI/AAAAAAAAdog/pnuKVd5Uy5A/s1600/kreativbloggeraward.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Stało się, zostałam otagowana i to dwukrotnie! Najpierw &lt;a href="http://zapiskigrafomanki.blog.onet.pl/"&gt;Annette&lt;/a&gt; wyznaczyła mnie do publicznej spowiedzi, a potem &lt;a href="http://biskupinka.blox.pl/html"&gt;Biskupinka&lt;/a&gt; do tego samego, tylko najpierw mydląc mi oczy różową nagrodą.&lt;br /&gt;Wszystkie te łańcuszki krążą w świecie blogowym już od dawna, więc na&amp;nbsp; pewno się spowiadałam kilka razy, ale jak trzeba znów, to trzeba.&lt;br /&gt;Tag Annette zobowiązuje mnie do napisania pięciu rzeczy, których o mnie nie wiecie, a ten Biskupinki siedmiu, więc krakowskim targiem będzie sześć (o ile uda mi się tyle wymyślić).&lt;br /&gt;(Kurczę, miałabym przynajmniej dwie więcej, gdybym nie wypeplała Znaice, Hauserowi i Efemerydzie przy winie; mówi się trudno, będą musiały pozostać tylko do wiedzy wyżej wymienionych).&lt;br /&gt;(Trochę ponaginam, bo przynajmniej jedna czytelniczka tego bloga wie o mnie zdecydowanie więcej niż inni).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Kiedy miałam dziewiętnaście lat napisałam najprawdziwszego w świecie chick lita. Nosił tytuł &lt;i&gt;Kołysanka znad krawędzi&lt;/i&gt; (który to tytuł nie miał kompletnie nic wspólnego z treścią), a główny amant (acz to nie było od początku oczywiste) nosił gorące imię Marco, był architektem i mieszkał w Wenecji. Uprzejmie proszę &lt;u&gt;&lt;b&gt;nie&lt;/b&gt;&lt;/u&gt; rzucać we mnie pomidorami.&lt;br /&gt;2. Kiedy byłam w piątej klasie podstawówki, moim ulubionym zespołem byli Pet Shop Boys, a moją absolutnie ulubioną piosenką &lt;i&gt;Heart&lt;/i&gt;. Do tej pory mam do nich straszną słabość i mogę słuchać &lt;i&gt;What have I done to deserve this&lt;/i&gt; 15 razy pod rząd.&lt;br /&gt;3. Będąc wczesną nastolatką... nosiłam aparat ortodontyczny, ale się zbuntowałam i w związku z tym do dziś mam zauważalnie krzywe zęby (co wedle Buhaja dodaje mi uroku).&lt;br /&gt;4. Nie mogę pić Tequili. Pierwszy i ostatni raz piłam Tequilę podczas niezapomnianej imprezy na czwartym roku studiów, dzień przed ustnym egzaminem z francuskiego, kiedy Piotrek tańczył w piance do nurkowania do &lt;i&gt;Careless whisper&lt;/i&gt;. Jeśli ktoś jest moim znajomym na Fejsie, to sobie może zobaczyć zdjęcia z rzeczonej imprezy. Skutki imprezy były... bolesne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurcze, ale to trudne jest!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.Od prawie roku nie jem ziemniaków (tylko bataty). Na odstępstwo pozwalam sobie niezwykle rzadko, np. jak mam nieopanowaną chęć na ruskie pierogi (co jest podwójnym odstępstwem, bo białej mąki też unikam).&lt;br /&gt;6. Kiedy bardzo mi się nie chce brać do pracy oraz wieczorami obsesyjnie gram w &lt;a href="http://www.kurnik.pl/literaki/"&gt;Literaki&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako że taga należy podać dalej to podaję:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ritula.blox.pl/html"&gt;Znaice&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://misscellophane.blog.pl/"&gt;Kijevnie&lt;/a&gt; (no, gdzieś między zmianą pieluch na pewno coś wymyśli)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kraina-deszczowcow.blog.pl/"&gt;JoAnn&lt;/a&gt; z Krainy Deszczowców&lt;br /&gt;&lt;a href="http://hausermarket.com/"&gt;Hauserowi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://paryznagoraco.com/"&gt;Gorącej&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;i &lt;a href="http://graciarnia.blox.pl/html"&gt;Pustej_Literatce&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-2538165778074406160?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/2538165778074406160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=2538165778074406160' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2538165778074406160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2538165778074406160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/01/youve-been-tagged.html' title='You&apos;ve been... tagged'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TT6abytfjtI/AAAAAAAAdog/pnuKVd5Uy5A/s72-c/kreativbloggeraward.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-604977457284024337</id><published>2011-01-21T11:27:00.000Z</published><updated>2011-01-21T11:27:36.300Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Działamy'/><title type='text'>W rytmie serc</title><content type='html'>Jeśli mieszkacie w Edynburgu lub okolicach i nie macie planów na sobotni wieczór, zajrzyjcie do The Granary, gdzie bedziemy zbierać pieniądze na operację Antka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/dVP00BbsP0M" title="YouTube video player" type="text/html" width="440"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atrakcji będzie pod dostatkiem: muzyka, taniec (brzucha), capoeira, śpiew, pyszne jedzenie i aukcje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sobota, 22 Stycznia 19 - 1 &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px; padding: 0px 0px 10px;"&gt;&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt;The Granary&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;32-34 Shore&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;Edinburgh&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 0px; padding: 0px 0px 10px;"&gt;&lt;strong&gt;Wstęp&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt; datki £3&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/1700/141/"&gt;Więcej&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-604977457284024337?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/604977457284024337/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=604977457284024337' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/604977457284024337'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/604977457284024337'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/01/w-rytmie-serc.html' title='W rytmie serc'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/dVP00BbsP0M/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6229233068994296668</id><published>2011-01-17T16:51:00.001Z</published><updated>2011-01-17T17:00:21.526Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>A jednak... blue Monday</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TTRszNVvQLI/AAAAAAAAdoM/zdcRWpquDSg/s1600/blue-monday.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TTRszNVvQLI/AAAAAAAAdoM/zdcRWpquDSg/s200/blue-monday.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dwa lata temu, jak w mordę strzelił, &lt;a href="http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/01/blue-monday.html"&gt;napisałam&lt;/a&gt;, że ten cały blue Monday to bzdura na resorach. Okazuje się, że to chyba jednak zależy od roku. I nie ma tu reguły bynajmniej, że jak nieparzysty, to jest ok, a jak parzysty, to do bani. Ni chu, chu. Regułą może jest natomiast, że jak się idzie z dziewczynami i &lt;a href="http://hausermarket.com/"&gt;hauserem&lt;/a&gt; na piwo (a kończy pijąc dużo wina), to potem się nie podnosi z łoża boleści przez cały dzień, a jak się podniesie 28 godzin później, to człowiek ma depresję. Nie wiem, bo mi się dopiero pierwszy raz zdarzyło w towarzystwie (cytuję) dziewic z Interaktywnego Salonu Piszących oraz wyżej wymienionego tyle wypić. Może powód jest bardziej oczywisty: w Pivie o 2 nad ranem zagrali &lt;i&gt;Blue Monday&lt;/i&gt; New Order. A może to wynik dyskusji przy winie o efektach picia wody z konwalii, nie wiem. Prawdę mówiąc, gdyby mi &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_comprofiler/task,userProfile/user,685/"&gt;Efemeryda&lt;/a&gt; nie przypomniała, to bym nawet nie pamiętała, że temat był poruszany. Uprzejmie proszę mi w komentarzach przypomnieć, co jeszcze było mówione, oprócz tematu przewodniego wieczoru, bo to aż za dobrze pamiętam. Pamiętam też czerwoną miseczkę i mam nadzieję, że jest jej ciepło w herbaciarni. Ach, i pamiętam, że wszystkie mamy słabość do braci Followillów, i nawet się dobrze złożyło, bo niechcący opiłyśmy urodziny Caleba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach - i żeby było jasne: bawiłam się cudownie i mam nadzieję, że nie ostatni raz w tak szacownym gronie. Począwszy od dyskusji na tematy wiadome, poprzez kolegę Grahama &lt;i&gt;can I have your number&lt;/i&gt;, oraz &lt;i&gt;podobasz się tamtej koleżance, &lt;/i&gt;podpalanie papierosów przy śmietniku i wylądowanie w Pivie nad ranem - mam &lt;i&gt;deja vu&lt;/i&gt; z czasów licealnych, lub wczesno-studenckich, a to jest zdecydowany komplement. Tylko wątroba już nie ta. Może mi dziś trochę &lt;i&gt;blue&lt;/i&gt;, bo jak hauser stwierdził na Twitterze, weekendy odchodzą zbyt szybko, a powrót do szarej rzeczywistości jest bolesny. Dobrze, że jako literaci i kreatywni sercem, mamy swój świat po drugiej stronie lustra, do którego się możemy schronić i fajnie, że się tam czasem wzajemnie zapraszamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytelników spoza szacownego grona przepraszam za tę prywatę, ale musiałam, no musiałam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6229233068994296668?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6229233068994296668/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6229233068994296668' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6229233068994296668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6229233068994296668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/01/jednak-blue-monday.html' title='A jednak... blue Monday'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TTRszNVvQLI/AAAAAAAAdoM/zdcRWpquDSg/s72-c/blue-monday.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7845547746363205669</id><published>2011-01-10T17:01:00.000Z</published><updated>2011-01-10T17:01:10.150Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O pisaniu'/><title type='text'>Jesteś moją kokainą</title><content type='html'>Wczoraj na stronie internetowej Guardiana ukazał się &lt;a href="http://www.guardian.co.uk/science/2011/jan/09/why-we-love-music-research"&gt;artykuł&lt;/a&gt; o tym, że słuchanie ulubionych utworów muzycznych jest wyjątkowo intensywną przyjemnością. U badanej grupy podczas słuchania muzyki poziom dopaminy wzrastał o 6-9%, a u jednego osobnika nawet o 22% (dla porównania - podczas jedzenia ulubionych dań nasz poziom dopaminy wzrasta o jakieś 6%, a po zażyciu kokainy - o 22%).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TSssTBHC6SI/AAAAAAAAdoI/QJvDwxmtwc8/s1600/nutka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TSssTBHC6SI/AAAAAAAAdoI/QJvDwxmtwc8/s1600/nutka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wprawdzie badanie dotyczyło tylko utworów instrumentalnych (słowa piosenek mogłyby wpływać na reakcje), ale założę się, że kiedy puszczam sobie swoje ulubione piosenki, to mój poziom dopaminy skacze szybko i wysoko. Muzyka bywa dla mnie kokainą równiez dlatego, że nie umiem pracować w ciszy. Zwłaszcza twórczo. W pracy musi mi grać choćby ulubiona stacja radiowa, ale kiedy piszę, to muszę sobie zarzucić coś z ulubionej playlisty. Bywa, że jest to ta sama piosenka w kółko przez trzy dni (kiedyś pisałam przez dobre kilka godzin do &lt;i&gt;Celebration&lt;/i&gt; Madonny, czego się bardzo wstydzę, ale, cóż zrobić, akurat taki miałam nastrój). Bywa, że jest to cała (lub duże fragmenty) dyskografia jakiegoś wykonawcy (Depeche Mode i Stereophonics są wśród tych, które mi wyjątkowo podchodzą przy pisaniu). Jak akurat nie mam nastroju na konkretnego wykonawcę, to na podorędziu mam zawsze playlistę ze swoimi ulubionymi kawałkami (&lt;a href="http://hausermarket.com/"&gt;Hauserowi&lt;/a&gt; też się dobrze przy niej tworzyło - przetestowane).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście nie same nutki się liczą: słowa piosenek są dla mnie niezmiernie istotne i jeśli zdaży się, że wpadnie mi w ucho piosenka w nieznanym mi (lub słabo) języku, to sobie od razu szukam gdzieś tłumaczenia (tak było chyba dwa lata temu z estońskim kawałkiem na Eurowizji - miałam nosa, bo okazało się, że tekst był wyjątkowo poetycki). Słowa piosenek od czasu do czasu mnie inspirują, na przykład całe wieki temu bardzo mnie zainspirowała piosenka U2 z płyty &lt;i&gt;Achtung, baby&lt;/i&gt; pod tytułem &lt;i&gt;Love is Blindness&lt;/i&gt; (kto chce, sobie może wygooglować, na pewno jest na YT). Bo, ogólnie rzecz biorać, poza czepliwymi wyjątkami (jak cytowany juz utwór Madonny) lubię piosenki z sensownymi tekstami, najlepiej takimi, które każdy sobie może przymierzyć do samego siebie. No, bo kto nie lubi mieć wrażenia, że ulubiony wykonawca śpiewa do/dla niego?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7845547746363205669?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7845547746363205669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7845547746363205669' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7845547746363205669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7845547746363205669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2011/01/jestes-moja-kokaina.html' title='Jesteś moją kokainą'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TSssTBHC6SI/AAAAAAAAdoI/QJvDwxmtwc8/s72-c/nutka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-2790644921245725379</id><published>2010-12-20T12:52:00.000Z</published><updated>2010-12-20T12:52:46.255Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Przedświątecznie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.freefoto.com/images/90/15/90_15_57---Christmas-Tree_web.jpg?&amp;amp;k=Christmas+Tree" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://www.freefoto.com/images/90/15/90_15_57---Christmas-Tree_web.jpg?&amp;amp;k=Christmas+Tree" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pogoda płata nam psikusa i dziś wiem tylko, że nic nie wiadomo. Póki co wszystkie lotniska na naszej trasie otwarte, ale jak przysypie/zamrozi/powieje, to wszystko może sie zdarzyć. Łącznie z Wigilią gdzieś po drodze... Jeśli tylko Kindle i iPod się nie rozładują, to damy radę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choinka już ubrana (okazało się, że połowa lampek nie świeci, ale trudno), mieszkanie - umówmy się - posprzątane, a nawet gar grochu z kapustą ugotowany. I zjedzony. Keks do pracy upieczony i juz tylko dwa kawałki zostały. Kartki wysłane, prezenty wysłane...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze tylko Christmas party w pracy - jutro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszłym roku zapowiedziałam Buhajowi, że "wrócę wcześnie", bo "na pewno będzie nudno", a wróciłam o 2 nad ranem. Ubawiłam się setnie i nie tylko dlatego, że wszyscy ci &lt;i&gt;high profile academics&lt;/i&gt; nie żałowali sobie napojów wyskokowych. Równiez dlatego, że impreza zakończyła się bitwą na śnieżki pod pubem.&lt;br /&gt;Dziś jak przystało na płeć piękną, głównie martwimy się, w co się ubrać, bo zimno, jak na tę cześć świata, nieprzeciętne. Dziewczyny z labu donoszą, ze wypada iść w martensach. Cudnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, jeśli okaże się, że (odpukać) odwołają nam lot i zwrócą pieniądze, to wiem już, na co je wydam. To znaczy umówmy się, że jak polecimy, to też wyskrobię z dna konta. Na &lt;a href="http://www.ticketmaster.co.uk/event/1200455DDEB673B4"&gt;to&lt;/a&gt;. Bo, że na &lt;a href="http://www.ticketmaster.co.uk/event/12004557B8D96A22?artistid=944745&amp;amp;majorcatid=10001&amp;amp;minorcatid=1"&gt;to&lt;/a&gt;, to już ustalone.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-2790644921245725379?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/2790644921245725379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=2790644921245725379' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2790644921245725379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2790644921245725379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/12/przedswiatecznie.html' title='Przedświątecznie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7277913830720013315</id><published>2010-12-15T13:06:00.000Z</published><updated>2010-12-15T13:06:46.198Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jezykowe potyczki'/><title type='text'>Między słowami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TQi2SiNw-2I/AAAAAAAAdng/bidpfPvHlEs/s1600/drama+masks.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="134" src="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TQi2SiNw-2I/AAAAAAAAdng/bidpfPvHlEs/s200/drama+masks.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Byłam wczoraj na spotkaniu w sprawie bardzo interesującego projektu teatralnego dotyczącego komunikacji. Punktem wyjscia dla projektu jest sztuka o zanikaniu języka gaelickiego - główny bohater nie może sobie przypomnieć, jak jest po gaelicku salto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To mnie więcej tak samo, jak ja, kiedy nie mogę sobie przypomnieć jakiegoś polskiego słowa. Ostatnio na przykład &lt;i&gt;protekcjonalny&lt;/i&gt;. Musiałam sięgnąć po słownik i sprawdzić, co po polsku oznacza angielskie słowo &lt;i&gt;patronising&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to jest właśnie jeden z powodów, dla których biorę udział w projekcie i jeszcze usiłuję namówic do wzięcia udziału kogo się da. Po wczorajszym spotkaniu wiem, że będzie interesująco, pouczająco i bardzo kreatywnie.&lt;br /&gt;(jeśli cię zaintrygowałam, mieszkasz w Edynburgu i chcesz wziąć udział - &lt;a href="http://niemamczasunablog.blogspot.com/p/napisz-do-kasi.html"&gt;skrobnij&lt;/a&gt; do mnie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skoro jestem przy komunikacji, to nasunęło mi się, że odkąd mieszkam na Wyspach nie tylko musiałam nauczyć się komunikować w obcym języku to, co umiałam już powiedziec po polsku. Życie tu (nie tylko dlatego, że w innym kraju) stawiało mnie w różnych, zupełnie nowych sytuacjach, w których musiałam się nauczyć, jak i co komunikować od razu po angielsku. Na przykład wczoraj - miałam bardzo nieprzyjemny obowiązek poinformować moją asystentkę, że z powodu cięć budżetowych jej kontrakt nie zostanie przedłużony. Bardzo niefajnie również dlatego, że jeśli dostaniemy nowy grant, to, mimo cięć, ja dostanę podwyżkę (oczywiście głównie dlatego, że nie będę mieć asystentki i będę wszystko robić sama). Jeśli ktoś myśli, że to takie łatwe, to radzę się zastanowić. Dobrą część poniedziałkowego wieczoru zajęło mi dobieranie odpowiednich słów. Żeby nie zabrzmiało: w zasadzie cię nie potrzebujemy, lub właściwie nie sprawdziłaś się. Bo w zasadzie tak, ale właściwie absolutnie nie. Na koniec kupiłam po drodze czekoladowe ciastka jako ostatnia deskę ratunku i upchnęłam je w torebce. Na szczęście mam za asystentkę (jeszcze przez blisko rok) dziewczynę super-ambitną, która potraktowała fakt, że od września zostanie potencjalnie bez pracy, jako wyzwanie. Okazję, żeby zastanowić się, w jakim kierunku chciałaby teraz pójść, co dalej robić i za ile. Ciastka zjadłyśmy w ramach toastu za to, aby wiały jej przychylne wiatry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec końców więc wedle wszelkiego prawdopodobieństwa na dobre jej to wyjdzie. A ja miałam okazję nauczyć się czegoś nowego.&lt;br /&gt;Choć nie chciałabym odbywać takich rozmów zbyt często.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7277913830720013315?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7277913830720013315/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7277913830720013315' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7277913830720013315'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7277913830720013315'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/12/miedzy-sowami.html' title='Między słowami'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TQi2SiNw-2I/AAAAAAAAdng/bidpfPvHlEs/s72-c/drama+masks.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-1047444602146946987</id><published>2010-11-25T20:11:00.001Z</published><updated>2010-11-25T20:12:49.386Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dawno i nieprawda'/><title type='text'>Filip z Zielonymi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lc-upload.s3-external-3.amazonaws.com/books/66000/66023/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://lc-upload.s3-external-3.amazonaws.com/books/66000/66023/352x500.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Palec pod budkę, kto czytał Filipinkę? Ja czytałam od deski do deski, a czarną stronę to nawet po kilka razy. Za moich czasów Filip miał zielone oczy i ma się rozumieć, pierwszorzędne poczucie humoru. Wiele lat później dowiedziałam sie, że był kobietą (tragedia - zawsze myślałam, że idealnym mężczyzną). Pisałam do Filipa przez cztery lata liceum, bo moja klasa celowała w tzw. grepsach (czyli zabawnych dialogach szkolnych). Zawsze zaczynałam swoje listy zwrotem "Wielce szanowny i poważany Filipie" (kto wie skąd ten tekst się wziął, dostanie pocztą haggisa) i nie posiadałam się z radości, kiedy Filip na czarnej stronie zamieścił tekst do mnie: "oczywiscie, że cię kojarzę, nie tylko po nagłówku." Czego więcej potrzeba do szczęścia jak się ma 16 lat? Zresztą pamiętam, jak któryś z moich kolegów, autor grepsu zamieszczonego na czarnej, biegał z Filipinką w ręku po całej szkole krzycząc: "Jestem sławny, jestem sławny!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kolejnej paczce od mojej siostry (z prezentami gwiazdkowymi oraz rzeczami odzyskanymi z zalanej piwnicy) znalazła się książka Filip z Zielonymi, w której jest rysunek mojego autorstwa (nie wiem, jak to się stało, nigdy nie umiałam rysować) oraz poniższy tekst, autorstwa mojej klasy z liceum (to musiała być pierwsza klasa, kiedy jeszcze większość chodziła na religię). Piękne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pisaliśmy na religii na temat księdza. Każda grupa dostała swoja dużą kartkę i ktoś pisał jedno zdanie, a następny się dopisywał. To, co przesyłam, to wybrane teksty, z których nawet Xiondz sie brechtał.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ksiądz powinien być mniej łasy na pieniądze. Ksiądz powinien być człowiekiem. Ksiądz ma kieszenie, pewnie na pieniądze. Ksiądz - facet noszący kołnierzyk tyłem do przodu. Wygląd zewnętrzny nie świadczy o człowieku. Zgoda, poczucie humoru też jest ważne. Ksiądz - człowiek w czerni. Batman. Kupa roboty z guzikami. Teraz już nie zawsze mężczyzna. Usiłuje uczyć bezbozników o Bogu z małym skutkiem. Często nudzi. Często gada bez sensu. Celibat jest bez sensu. Powołanie jest spoko. Ksiądz nie wie, co to znaczy mieć dziecko, co to znaczy być kobietą. Księża są ogólnie wspaniali, ale są liczne wyjątki, mające wiele wad na tle materialnym. Ale gadacie głupoty. Xionc wyzyskuje ludzi, którzy są ciemni. Ale gadacie głupoty. Nigdy księża nie będą skromni. Większość z nich to ogromne pazerniaki. Ale gadacie głupoty. Wcale nie gadamy głupot, chyba każdy może mieć swoje zdanie. I zauważ, że nas jest większość (kobiet).&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mocne. A było to dobrze ponad 15 lat temu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-1047444602146946987?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/1047444602146946987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=1047444602146946987' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1047444602146946987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1047444602146946987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/11/filip-z-zielonymi.html' title='Filip z Zielonymi'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-4809833360496999367</id><published>2010-11-22T21:19:00.000Z</published><updated>2010-11-22T21:19:24.638Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmiki'/><title type='text'>... and come alive again</title><content type='html'>Nie, nie zapomniałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fNqBLfGK5dc?fs=1&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fNqBLfGK5dc?fs=1&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Swoją drogą jak na amatorskie video: całkiem, całkiem. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-4809833360496999367?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/4809833360496999367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=4809833360496999367' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4809833360496999367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4809833360496999367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/11/and-come-alive-again.html' title='... and come alive again'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-4137297779653763691</id><published>2010-11-08T13:20:00.000Z</published><updated>2010-11-08T13:20:07.056Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Blogging block</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TNf4sg9zHLI/AAAAAAAAdls/JCwi0uRYBTQ/s1600/autumn_lake-1199.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TNf4sg9zHLI/AAAAAAAAdls/JCwi0uRYBTQ/s200/autumn_lake-1199.jpg" width="155" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Okazuje sie, ze jesien dziala hamujaco na moja wene. Wene blogowa, zaznaczam od razu, bo przeciez klamstwem byloby stwierdzic, ze nic nie pisze. &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,I.-Pycha.html/Itemid,190/"&gt;Tu&lt;/a&gt; sobie mozna na przyklad poczytac (konkurs zakonczony, wiec wiadomo juz, ze to ja). Poza tym wyzywam sie organizatorsko, nie tylko dlatego, ze w pracy juz wkrotce impreza na tapecie, ale rowniez dlatego, ze dzis wieczorem bede odprawiac gusla &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/1549/141/"&gt;tu&lt;/a&gt;. A w tym tygodniu czeka mnie jeszcze udzial w &lt;a href="http://ephemeris.soup.io/post/84526278/Image"&gt;wieczorze palenia kadzidel&lt;/a&gt; i podwojne &lt;a href="http://www.facebook.com/home.php?#%21/event.php?eid=146459735393760&amp;amp;index=1"&gt;Marcinki&lt;/a&gt;. Dzieje sie wiec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak sie nie dzieje, to przeciez jest tyle...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- do czytania: polka sie ugina, wiecej ksiazek w drodze, a pod choinke nareszcie &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Kindle-Wireless-Reader-3G-Wifi-Graphite/dp/B002LVUWFE/ref=amb_link_158387827_4?pf_rd_m=A3P5ROKL5A1OLE&amp;amp;pf_rd_s=center-1&amp;amp;pf_rd_r=09B06NMH89J8NRP0S26S&amp;amp;pf_rd_t=101&amp;amp;pf_rd_p=217491347&amp;amp;pf_rd_i=468294"&gt;to&lt;/a&gt;. Isabel Allende, Krajewski, Larsson, ze juz nie wspomne o ksiazkach, ktore czekaja od urodzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- do ogladania: moj absolutnie ulubiony obecnie serial sci-fi Fringe, a poza tym Dexter, House, Glee, How I Met Your Mother i The Big Bang Theory. W czwartek pierwszy odcinek nowej serii &lt;a href="http://www.e4.com/misfits/"&gt;Misfits&lt;/a&gt;. Na jesienna chandre zas ogladam od poczatku Archiwum X.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I kiedy tu jeszcze bloga pisac?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-4137297779653763691?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/4137297779653763691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=4137297779653763691' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4137297779653763691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4137297779653763691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/11/blogging-block.html' title='Blogging block'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TNf4sg9zHLI/AAAAAAAAdls/JCwi0uRYBTQ/s72-c/autumn_lake-1199.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-4657057413178075369</id><published>2010-10-07T11:42:00.001+01:00</published><updated>2010-10-07T12:12:05.327+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literacko'/><title type='text'>Ostatni list Teda Hughesa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TK2jpjgVEhI/AAAAAAAAdks/GIYkH-gHM3o/s1600/plat450.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TK2jpjgVEhI/AAAAAAAAdks/GIYkH-gHM3o/s200/plat450.jpg" width="161" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Brytyjski poeta Ted Hughes, od roku 1984 do swojej smierci w 1998 Poet Laureate (czyli nadworny poeta krolowej) jest uznawany za jednego z najwybitniejszych poetow swojego pokolenia. W popkulturowej swiadomosci czytelnikow (szczegolnie w Stanach) zapisal sie jednak glownie jako maz amerykanskiej poetki &lt;a href="http://www.stanford.edu/class/engl187/docs/plathpoem.html"&gt;Sylvii Plath&lt;/a&gt; (powiesc &lt;i&gt;Szklany Klosz&lt;/i&gt;, tomy wierszy: &lt;i&gt;Ariel, Kolos&lt;/i&gt;), przez wielu fanow jej tworczosci obwiniany za jej samobojcza smierc w 1963 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hughes nigdy nie komentowal publicznie tych zarzutow. Na kilka miesiecy przed smiercia wydal natomiast tomik wierszy zatytulowany &lt;i&gt;Birthday letters&lt;/i&gt;, ktory zawieral pisane na przestrzeni 25 lat wiersze, dotyczace jego zwiazku z Sylvia (od momentu poznania). W tomiku brakowalo jednak jakichkolwiek odniesien do smierci Plath. W listach do przyjaciol z okresu przed wydaniem &lt;i&gt;Birthday letters&lt;/i&gt; Hughes twierdzil, ze ma jeszcze kilka wierszy dotyczacych Sylvii, sa jednak zbyt osobiste, by je publikowac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z tych wierszy odnalazl z pomoca wdowy po Hughesie, Melvyn Bragg, ktory jest goscinnym redaktorem najnowszego wydania New Statesmana. Wiersz, zatytulowany &lt;i&gt;Last letter&lt;/i&gt; dotyczy trzech ostatnich dni z zycia Plath, a ostatnia strofa konczy sie w momencie, w ktorym Hughes dowiedzial sie o smierci zony: &lt;i&gt;Then a voice like a selected weapon / or a carefully measured injection / coolly delivered its four words deep into my ear / your wife is dead. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;(Wtedy glos jak wybrana bron / lub jak dobrze odmierzony zastrzyk /  chlodno dostarczyl do mojego ucha cztery slowa / Panska zona nie zyje.)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kopie rekopisow wiersza mozna obejrzec na &lt;a href="http://www.newstatesman.com/blogs/cultural-capital/2010/10/hughes-poem-poet-publish"&gt;stronie&lt;/a&gt; New Statesmana, mozna tez posluchac, jak aktor Jonathan Pryce &lt;a href="http://www.channel4.com/news/newly-discovered-ted-hughes-poem"&gt;czyta&lt;/a&gt; fragmenty wiersza w Channel 4 News. Calosc wiersza tylko w wydaniu papierowym gazety (ktorego, niestety, nie udalo mi sie jeszcze kupic).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-4657057413178075369?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/4657057413178075369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=4657057413178075369' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4657057413178075369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4657057413178075369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/10/ostatni-list-teda-hughesa.html' title='Ostatni list Teda Hughesa'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TK2jpjgVEhI/AAAAAAAAdks/GIYkH-gHM3o/s72-c/plat450.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-1133262032359991265</id><published>2010-09-27T12:51:00.000+01:00</published><updated>2010-09-27T12:51:11.316+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Jesien</title><content type='html'>Zrobilo sie juz zupelnie jesiennie. Wczoraj pojechalismy na przejazdzke do Trossachs, gdzie zoltych i czerwonych lisci bylo juz calkiem sporo. Poza tym odkrylismy, ze:&lt;br /&gt;a) stacja benzynowa w Doune jest w niedziele zamknieta,&lt;br /&gt;b) Tom Tom twierdzi, ze stacja benzynowa w Blairdrummond, pamietajaca lata 50, jeszcze dziala.&lt;br /&gt;c) Tom Tom twierdzi tez, ze zeby dojechac do Sainsbury'ego w Stirling trzeba przejechac przez budynek szkoly podstawowej.&lt;br /&gt;Tak czy inaczej udalo nam sie zatankowac, zanim samochod odmowil posluszenstwa, a nad Loch Venachar i Loch Katrine jest cudnie. Po drodze sluchalismy Jerzego Radziwilowicza czytajacego Szachinszacha i okazuje sie, ze to byl swietny pomysl. Wiecej audiobookow!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobote dostalam listem poleconym czerwona ksiazeczke Jury Duty, o ktorej napisze wiecej przy innej okazji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I z tego wszystkiego odkurzylam troche katy na &lt;a href="http://gotujzlakoma.blogspot.com/"&gt;blogu kulinarnym&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-1133262032359991265?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/1133262032359991265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=1133262032359991265' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1133262032359991265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1133262032359991265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/09/jesien.html' title='Jesien'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-2709061769873031113</id><published>2010-09-25T09:41:00.000+01:00</published><updated>2010-09-25T09:41:56.824+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Głosujemy!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TJ20yfx8E5I/AAAAAAAAdkU/yjEn-xttNJ0/s1600/zz_s.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TJ20yfx8E5I/AAAAAAAAdkU/yjEn-xttNJ0/s200/zz_s.gif" width="181" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Konkurs-g-osowanie.html/Itemid,190/#comment-6207"&gt;Edinburgh.com.pl - Polska Społeczność w Szkocji - Konkurs - głosowanie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klikamy na powyższy link, logujemy sie, lub rejestrujemy, jeśli nie mamy konta i głosujemy z uzasadnieniem na jeden z pięciu konkursowych postów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczęśliwy zwycięzca wygra wiadro śledzi :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posty są przednie, co tu dużo mówic i kto nie czytał ten trąba :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-2709061769873031113?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/2709061769873031113/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=2709061769873031113' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2709061769873031113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2709061769873031113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/09/gosujemy.html' title='Głosujemy!'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TJ20yfx8E5I/AAAAAAAAdkU/yjEn-xttNJ0/s72-c/zz_s.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-2438474656121593375</id><published>2010-09-08T13:15:00.000+01:00</published><updated>2010-09-08T13:15:38.964+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tagi'/><title type='text'>Ulubione</title><content type='html'>Dostalam pierwszy blogowy lancuszek od wiekow od &lt;a href="http://ritula.blox.pl/html"&gt;znaiki&lt;/a&gt;, a ze mam strasznego blogowego niechcieja ostatnio, to nawet sie ten lancuszek do czegos przyda. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto moja lista ulubionych:&lt;br /&gt;1. Lubie czytac. Jesli nie mam pod reka ksiazki, czytam cokolwiek drukiem. Mam coraz mniej czasu na czytanie i wcale mi sie to nie podoba.&lt;br /&gt;2. Lubie pisac. Zawsze cos pisze, chocby to bylo skrobanie do szuflady. W sumie tych szufladnych dziel mam wiecej, niz takich, ktorymi chcialabym sie chwalic, ale nie uwazam, ze trace energie na ich pisanie.&lt;br /&gt;3. Lubie gotowac. Chociaz czasem dostaje w kuchni spazmow i za nic nie umiem dan pieknie podawac. Powiedziec "zamowmy chinszczyzne" to dla mnie jak przyznac sie do zlej oceny w szkole.&lt;br /&gt;4. Lubie czekolade. Pod kazda postacia, acz nie pod kazda moge sobie pozwolic. Nic tak nie poprawia nastroju i nie dodaje energii jak gorzka czekolada z chilli, albo ze skorka pomaranczowa. Albo z imbirem.&lt;br /&gt;5. Lubie zakupy przez Internet. Nawet za bardzo. Szczegolnie kupowanie przez Internet ksiazek - jestem uzalezniona od Amazona.&lt;br /&gt;6. Lubie ogladac seriale na DVD i online (tzn. wtedy, kiedy chce, a nie kiedy sa w telewizji). Najbardziej lubie ogladac wszystko naraz i nie czekac na nastepny odcinek. Mam bardzo okreslony gust serialowy i nie wszystko mi podchodzi. Generalnie lubie sci-fi, a moimi ulubionymi serialami z tego gatunku sa Star Trek (Next Generation i Deep Space 9) oraz Battlestar Galactica. Ale ogladam tez Glee i Jak Poznalem Wasza Matke.&lt;br /&gt;7. Lubie koty i chcialabym miec swojego. Poki co urabiam swojego wspollokatora.&lt;br /&gt;8. Lubie sluchac muzyki w drodze do pracy i kiedy pisze. A poniewaz jestem szczesliwa posiadaczka dwoch iPodow, to zwykle slucham. Glownie rocka (ostatnio na przyklad Slasha z przyjaciolmi i Biffy Clyro).&lt;br /&gt;9. Lubie wstawac rano, ale lubie tez, kiedy budze sie i zdaje sobie sprawe, ze jest sobota.&lt;br /&gt;10. Lubie niedzielne przejazdzki. Kiedys byly spacery, ale odkad posiadamy samochod listonosza Pata, to raczej sa przejazdzki. Blizsze i dalsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://szkocica.bloog.pl/"&gt;Szkocia&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://misscellophane.blog.pl/"&gt;Miss&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://biskupinka.bloog.pl/"&gt;Biskupinka&lt;/a&gt; - lancuszek do was. Milego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-2438474656121593375?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/2438474656121593375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=2438474656121593375' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2438474656121593375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2438474656121593375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/09/ulubione.html' title='Ulubione'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-749718284609136335</id><published>2010-09-03T11:22:00.000+01:00</published><updated>2010-09-03T11:22:56.584+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Opinie'/><title type='text'>Jeszcze wiecej urywkow</title><content type='html'>Nie wiem, czy powinnam niepokoic sie faktem, ze ostatnio mam wiecej do napisania po angielsku, niz po polsku. Po angielsku popelnilam nawet post goscinny, ktory ukaze sie w przyszlym tygodniu. Po polsku glownie wyciskam z siebie fikcje, w ktora czasami wtracam tez jakies anglicyzmy. A ogolnie jestem zagubiona gdzies pomiedzy slowami i zwiazkami frazeologicznymi polskimi i angielskimi. Na pytanie: &lt;i&gt;po jakiemu myslisz? &lt;/i&gt;odpowiadam: &lt;i&gt;po zadnemu i po kazdemu&lt;/i&gt;, bo zdecydowanie moje mysli nie ograniczaja sie juz tylko do jednego obszaru kulturowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ide jutro na &lt;i&gt;babyshower&lt;/i&gt; i wzielam na siebie obowiazek kupna prezentu. Po mailowych, smsowych i telefonicznych deliberacjach kupilam mate edukacyjna (fe - okropna nazwa, po angielsku nieco lepiej: &lt;i&gt;baby playing mat&lt;/i&gt;), na ktora sie skladamy oraz pare drobiazgow z GAPa juz tylko ode mnie. Zdalam sobie sprawe, ze wariuje w GAPie przy stoisku z dzieciecymi ubrankami wcale nie dlatego, ze mi sie odzywa insynkt macierzynski - to jest zwyczajna regresja do dziecinstwa i zabawy lalkami. Chyba za szybko przeszlam z etapu plastikowych niemowlakow to etapu plastikowych seksbomb, po drodze zaliczajac klocki Lego. Buhaj zrobil rachunek sumienia i przyznal, ze godziny spedzone na ogladaniu narzedzi w Internecie, to tez czasami objaw regresji. Tylko, ze on sie moze wytlumaczyc, ze mu narzedzia w pracy potrzebne, a nade mna zaraz glowami kiwaja i gadaja o tykajacym zegarze biologicznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytalam &lt;a href="http://ha.art.pl/wydawnictwo/katalog-ksiazek/209-jan-dzban-dentro-de-besty.html"&gt;Dentro&lt;/a&gt; i umarlam ze smiechu. Teraz czytam zalegle &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Thereby-Hangs-Tale-Jeffrey-Archer/dp/0230531458/ref=sr_1_2?ie=UTF8&amp;amp;s=books&amp;amp;qid=1283508278&amp;amp;sr=8-2"&gt;opowiadania Archera&lt;/a&gt; i jestem na dobrej drodze, do przeczytania &lt;a href="http://52ksiazki.pl/"&gt;52 ksiazek rocznie&lt;/a&gt;. To znaczy bylabym, gdby nie fakt, ze &lt;a href="http://marekscibior.pl/index.php/2010/08/google-zgwalcilo-nam-mozgi/"&gt;Google zgwalcilo mi mozg&lt;/a&gt;, o czym bardzo trafnie napisal Marek Scibior. Nie wszyscy sie zgadzaja, ale prawda jest taka, ze jak sobie czytam, a w poblizu mam Lorenza (a mam, bo sobie na przyklad muzyki slucham), to nie moge sie powstrzymac od sprawdzania tego i owego. Wcale niekoniecznie czegos, czego w czytanej ksiazce nie wiem, ale na przyklad czegos, co mi sie skojarzylo. Gdybym jednak przeczytala wiecej niz 52 ksiazki w tym roku, to tym wieksza szansa, ze zapomnialabym, o czym byly i moglabym je za pare lat przeczytac od nowa. O czym znowu &lt;a href="http://marekscibior.pl/index.php/2010/09/skleroza-literacka-czyli-pochwala-niepamieci/"&gt;pisze&lt;/a&gt; Marek i co jest w gruncie rzeczy bardzo pocieszajace. Moja skleroza literacka przekracza wszelkie granice i wyjatkowo glupio sie czuje, kiedy polecam komus ksiazke, bo pamietam, ze byla przednia, ale nie pamietam, o czym byla. Gdybym miala wiecej wolnego czasu (i Google nie zgwalciloby mojego mozgu) to po prostu czytalabym w kolko te same ksiazki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli ktos z czytelnikow interesuje sie postepami Salonu Piszacych w Szkocji, to moze sledzic nas na &lt;a href="http://wordspolishers.blip.pl/"&gt;Blipie&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://twitter.com/wordspolishers"&gt;Twitterze&lt;/a&gt;, lubic na &lt;a href="http://www.facebook.com/home.php?#%21/pages/Words-Polishers/132233163470540?v=wall&amp;amp;ref=sgm"&gt;Facebooku&lt;/a&gt; (dla ulatwienia jest tez ramka u dolu prawej kolumny tego bloga) lub po prostu zagladac &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/blogger,Grupa/Itemid,190/"&gt;tu&lt;/a&gt;. Jestesmy wlasnie w trakcie kolejnego kreatywnego zadania i kto sie zarejestruje na stronce bedzie mogl glosowac na ulubiony post. Zapraszamy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-749718284609136335?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/749718284609136335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=749718284609136335' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/749718284609136335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/749718284609136335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/09/jeszcze-wiecej-urywkow.html' title='Jeszcze wiecej urywkow'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6522628810466100823</id><published>2010-08-26T22:01:00.000+01:00</published><updated>2010-08-26T22:01:41.813+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Urywki</title><content type='html'>Siedzę w pracy, włączyłam sobie Tatę Kazika. Łapię się na tym, że nucę pod nosem &lt;i&gt;Kurwy Wędrowniczki&lt;/i&gt; nie przejmując się specjalnie, że w pokoju są dwie inne osoby. Annie patrzy na mnie dziwnie, ale nie dlatego, że rozumie, tylko dlatego, że nie podejrzewała mnie o zamiłowanie do muzyki, która najbardziej przypomina Toma Waitsa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skróty myślowe to przekleństwo. Administrator naszego kompleksu budynków w pracy, z którym właśnie pracuję nad wspólnym projektem, zadziwił się na moje&lt;i&gt; I hate Polish people&lt;/i&gt;, zanim dodałam: takich, którzy nawet nie próbują się asymilować, nie uczą się języka i kiszą się we własnym sosie.&lt;br /&gt;Powiedziała Kasia, na której imprezę urodzinową przyszło dobre 30 osób narodowości polskiej. Ale za to asymilowali się z przyjaciółką Angielką (mimo pytania: &lt;i&gt;Hi, Karon, nice to meet you, how's your Polish?&lt;/i&gt;) i nie było wśród nich osoby nie mówiącej po angielsku na przyzwoitym poziomie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/THbUmJpTrGI/AAAAAAAAdgc/golhtd7s0fI/s1600/mis.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="201" src="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/THbUmJpTrGI/AAAAAAAAdgc/golhtd7s0fI/s320/mis.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moja siostra przysłała mi z Polski paczkę z książkami (Tolkien, Frank Herbert, Edward Stachura), starymi zdjęciami oraz moją nastoletnią twórczością. Są dwa tomiki poezji (z moimi komentarzami dodanymi na studiach, które są przednie), powieść fantasy, którą napisałam mając 16 lat (z rysunkami - koszmar - powieść i rysunki) oraz pamiętniki pisane między I klasą liceum, a III rokiem studiów. Czytam i nie mogę wyjść z podziwu, że:&lt;br /&gt;a) te smętne, depresyjne, niepewne notatki napisała ta sama osoba, która na zdjęciach ma przymrużone oczy i blond loki w stylu Marylin Monroe;&lt;br /&gt;b) ta osoba zmieniła się diametralnie przez lata i jednocześnie nie zmieniła się wcale;&lt;br /&gt;c) ta osoba to ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj powiało jesienią. Najpierw wskoczyła mi do głowy piosenka The Doors &lt;i&gt;Summer's Almost Gone&lt;/i&gt;. żeby zaraz zostać wypartą przez &lt;i&gt;Summer Moved On&lt;/i&gt; a-ha. No, niestety. Jak sie przypięło, tak mi a-ha zostało. Od wczoraj męczę składankę z największymi przebojami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proszę Państwa, a-ha:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;embed allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" id="VideoPlayback" src="http://video.google.com/googleplayer.swf?docid=7662310740971428038&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=true" style="height: 326px; width: 400px;" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6522628810466100823?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6522628810466100823/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6522628810466100823' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6522628810466100823'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6522628810466100823'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/08/urywki.html' title='Urywki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/THbUmJpTrGI/AAAAAAAAdgc/golhtd7s0fI/s72-c/mis.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7234155830821904935</id><published>2010-08-21T10:36:00.001+01:00</published><updated>2010-08-21T12:59:53.638+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literacko'/><title type='text'>Olga Tokarczuk w Edynburgu</title><content type='html'>Z drobnym opóźnieniem, ale jest: &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/1444/"&gt;relacja i fotoreportaż&lt;/a&gt; ze spotkania z Olgą Tokarczuk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TG-diWFepKI/AAAAAAAAdgM/eTVIE4RAxKY/s1600/Olga.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="310" src="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TG-diWFepKI/AAAAAAAAdgM/eTVIE4RAxKY/s400/Olga.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/1444/142/"&gt;Pełny tekst artykułu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7234155830821904935?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7234155830821904935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7234155830821904935' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7234155830821904935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7234155830821904935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/08/olga-tokarczuk-w-edynburgu.html' title='Olga Tokarczuk w Edynburgu'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TG-diWFepKI/AAAAAAAAdgM/eTVIE4RAxKY/s72-c/Olga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-4826286658897933917</id><published>2010-08-14T00:09:00.001+01:00</published><updated>2010-08-14T07:50:10.071+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Wznoszę skromny toast</title><content type='html'>Specjalnie przejrzałam wpisy na blogu i okazuje się, że niemal jak Karolina, bohaterka opowiadania Lucy Maud Montgomery &lt;i&gt;O tym, jak zmaterializował się Cecil&lt;/i&gt;, która do trzydziestki pisała urodzinowe ody, w zasadzie odkąd prowadzę bloga umieszczam na nim jakies urodzinowe posty. Tym razem post urodzinowy jest &lt;a href="http://kasiasblogging.blogspot.com/2010/08/i-was-born-to-be-wild.html"&gt;tu&lt;/a&gt;, a poniżej, w ramach koncertu życzeń urodzinowa piosenka, którą osobiście wygrzebałam sobie na YouTube (ogladałam ten odcinek Most Wanted na żywo). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/w6F8KzE4WX0?fs=1&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/w6F8KzE4WX0?fs=1&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przed chwila &lt;a href="http://valkiria7.blog.interia.pl/"&gt;Valkiria&lt;/a&gt; życzyła mi: Wina, kwiatów, pomarańczy i niech mi Marcin nago tańczy, ale liczę, że ktoś przebije jej życzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-4826286658897933917?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/4826286658897933917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=4826286658897933917' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4826286658897933917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4826286658897933917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/08/wznosze-skromny-toast.html' title='Wznoszę skromny toast'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-2895001628544241175</id><published>2010-08-13T14:41:00.002+01:00</published><updated>2010-08-13T16:04:19.903+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podroze'/><title type='text'>Poczuc Stambul</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TGVIq3uEXiI/AAAAAAAAdfs/WQcNQsZVHeo/s1600/blue+mosque.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TGVIq3uEXiI/AAAAAAAAdfs/WQcNQsZVHeo/s200/blue+mosque.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pisalam juz poprzednio, ze nie jestem fanka wycieczek fakultatywnych. Ani wycieczek zorganizowanych w ogole. Nie lubie byc czescia stada, ktore jest bezustannie pilnowane i zaganiane, a ja musze poswiecac uwage na nieodlaczanie sie od niego. Uwage, ktora moglabym poswiecac wchlanianiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wchlanianiu atmosfery, rzecz jasna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukam wiec zwykle sposobow, zeby do stada w ogole nie dolaczac, lub odlaczyc sie od niego przy najblizszej nadazajacej sie okazji, by podazac wlasnymi sciezkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wycieczkowe stadowanie nie sprawdza sie szczegolnie w takich miastach jak Stambul. Miastach, ktorych nie da sie "opowiedziec" w pol godziny przy pomocy wyuczonych formulek przewodnika. Nie da sie poczuc bedac przeganianym miedzy Blekitnym Meczetem (zdjecie u gory) a Hagia Sophia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zeby poczuc miasto, musze je poczuc pod swoimi stopami. Ale nie podazajac za przewodniczka trzymajaca wskaznik z czerwona kokardka, nie. Probujac dotrzec na wlasna reke w rozne miejsca, najlepiej troche miejska komunikacja (jesli jest), troche na wlasnych nogach. Nasz hotel znajdowal sie wedlug &lt;i&gt;Rough Guide&lt;/i&gt; w nienajlepszej dzielnicy Stambulu, za to bardzo blisko przystanku tramwajowego. Wsiedlismy zatem w tramwaj, dojechalismy do stacji koncowej (ktora nazywa sie Kabatas i nie sposob bylo tego nie skojarzyc ze stacja koncowa metra w Warszawie - Kabaty), a nastepnie na wlasnych nogach, od jakiegos momentu w halasie i smogu aut jadacych do czesci azjatyckiej miasta, dotarlismy do Mostu Bosforskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TGVAdx-HoCI/AAAAAAAAdfU/GutQQlXpKCc/s1600/most.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TGVAdx-HoCI/AAAAAAAAdfU/GutQQlXpKCc/s320/most.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Most Bosforski, w oddali czesc azjatycka Stambulu&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Nastepnie zlapalismy taksowke i poprosilismy o przewiezienia nas na druga strone i z powrotem. Byc moze to nie najbardziej oryginalny sposob na dostanie sie do czesci azjatyckiej, ale bylo warto. Taksowkarz w zasadzie nie mowil po angielsku, ale udalo nam sie dowiedziec, ze jest kibicem Galatasaray, a na wiesc, ze mieszkamy w Szkocji dodal: &lt;i&gt;Celtic Glasgow good&lt;/i&gt;. A potem jeszcze usilujac wyrazic jakas opinie na temat Polski: &lt;i&gt;Ataturk in Turkey. Walesa in Polonia. Castro in Cuba.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z braku czasu nie udalo nam sie juz wstapic gdzies na shishe, ktora palilismy podczas poprzedniego pobytu w Turcji i ktora bardzo mi smakowala (jablko z cynamonem, cos fantastycznego). Poszlismy za to na kolacje do restauracji, w ktorej stoliki byly ustawione wprost na chodniku, wsrod halasow i spalin, sprzedawcow suwenirow, a nawet ulicznych spiewakow i grajkow. Restauracji, w ktorej pod obstrzalem spojrzen zjadlam przepyszne kalmary. Bylam jedna z niewielu kobiet w restauracji i jedyna nie mialam zakrytych wlosow. Turcja moze sobie byc znacznie bardziej demokratyczna niz kraje muzulmanskie, jest jednak wciaz wystarczajaco zmaskulinizowana, zebym czula sie niepewnie pod zarlocznym obstrzalem spojrzen, a takze, kiedy starszy mezczyzna ustapil mi miejsca w tramwaju, a ja siadlam nie chcac byc niegrzeczna, mimo, ze potem siedzenie palilo mnie w... siedzenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano zerwalismy sie dosc wczesnie i stanelismy pod Hagia Sophia dokladnie, kiedy otwarto bramy. Warto bylo - nie ma lepszej pory, zeby zwiedzac te zabytkowe wnetrza niz wlasnie rano, kiedy tchna jeszcze pustka. Kiedy mozna w zupelnej samotnosci wspiac sie po wybrukowanej pochylni na gore i przez chwile w wyobrazni uslyszec miekkie kroki Anny Notaras i Johanesa Angelosa, bohaterow ksiazki &lt;i&gt;Czarny Aniol&lt;/i&gt; Miki Waltari. Zastanawia mnie, czy jesli nie wychowalabym sie w kulturze zachodniej, czyli kulturze chrzescijanskiej, to odbieralabym Hagie Sophie inaczej? Dla mnie to jednak wciaz kosciol, mimo sur wiszacych na scianach. Jest cos przejmujacego, w sensie duchowym rowniez, kiedy czlowiek przechadza sie wsrod tych prastarych murow i zdaje sobie sprawe, ze ten ogromny budynek trwa juz od poltora tysiaca lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TGU-_9RxyZI/AAAAAAAAdfE/FyZgCMGLIR8/s1600/hagia+sophia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TGU-_9RxyZI/AAAAAAAAdfE/FyZgCMGLIR8/s320/hagia+sophia.JPG" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Hagia Sophia, wnetrze&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Z Hagii Sophii poszlismy do Palacu Topkapi (ktory jest zaraz obok). Darowalismy sobie wycieczke do Haremu, do ktorego trzeba kupic osobny bilet, a budzacego wyjatkowo duze, niezdrowe zainteresowanie. Na zwiedzenie Topkapi trzeba poswiecic przynajmniej godzine, bo do obejrzenia jest mnostwo: kolekcje broni, ubiorow, kosztownosci, a takze relikwie islamu, takie jak list pisany reka proroka, czy odcisk jego stopy oraz laska Mojzesza czy turban Jozefa, nie mowiac juz o kluczach do Kaaby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TGVIgJjjEvI/AAAAAAAAdfk/1LRjdrxJgag/s1600/topkapi.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TGVIgJjjEvI/AAAAAAAAdfk/1LRjdrxJgag/s320/topkapi.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Jeden z tarasow w Palacu Topkapi, widok na Bosfor&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Nie zdazylismy juz wybrac sie na Egipski Bazar, ale nie moglismy przepuscic Krytego Bazaru. Wloczylismy sie miedzy kramami dobra godzine, a nawet kupilismy pare zupelnie niepotrzebnych drobiazgow (choc musze przyznac, ze szarawary, ktore tam nabylam, sa niezwykle wygodne), a Buhaj wstapil nawet do malutkiego zakladu fryzjerskiego i poprosil o ogolenie glowy, co zostalo dokonane brzytwa, w prawdziwie tureckim stylu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze tylko pochlonelismy kebaba w malej knajpce na bazarze, kupilismy widowkowki i czas bylo uciekac. Wiemy, ze zobaczylismy ledwie malenki skrawek Stambulu, ale zakochalismy sie na amen i bedziemy musieli wrocic. Nie raz. To dopiero poczatek naszej znajomosci.&lt;br /&gt;Nie zastanawiajac sie ani chwili kupilam &lt;i&gt;Stambul. Wspomnienia i miasto&lt;/i&gt; Orhana Pamuka. Wlasnie lezy przede mna, pachnac jeszcze farba drukarska i kuszac nieprzeczytanymi stronnicami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-2895001628544241175?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/2895001628544241175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=2895001628544241175' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2895001628544241175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2895001628544241175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/08/poczuc-stambul.html' title='Poczuc Stambul'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TGVIq3uEXiI/AAAAAAAAdfs/WQcNQsZVHeo/s72-c/blue+mosque.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-752247393148781624</id><published>2010-08-05T12:53:00.002+01:00</published><updated>2010-08-05T13:59:04.024+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podroze'/><title type='text'>Wakacje w kurorcie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TFqeeUxVzJI/AAAAAAAAbzc/run0QgzACdQ/s1600/Sozopl.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TFqeeUxVzJI/AAAAAAAAbzc/run0QgzACdQ/s320/Sozopl.JPG" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Co tu duzo ukrywac, nie przepadam za &lt;b&gt;wakacjami w kurorcie&lt;/b&gt;. W zupelnosci wystarczy mi jeden wieczor bujania sie po promenadzie, a po 40 minutach lezenia na plazy umieram z nudow, jesli nie mam ksiazki. Jesli mam jakas fajna (na przyklad &lt;i&gt;Plec Wisni&lt;/i&gt; Jeanette Winterson, ktora goraco polecam), to spiekam sie na raka przez zaczytanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak chcac niechcac, na &lt;b&gt;wakacje w kurorcie&lt;/b&gt; jezdze, bo jak sie ma nasze mozliwosci organizacyjne (czyt. dziesiec dni przed wyjazdem wiemy wreszcie, ze jedziemy), to najoptymalniejsza opcja (ze wzgledu na koszty i czas) jest wykupienie wczasow last minute, a te zwykle sa wlasnie &lt;b&gt;wakacjami w kurorcie&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy juz mamy potwierdzenie rezerwacji w reku, czas zaplanowac,&amp;nbsp; co mozemy w kurorcie robic, lub (co bardziej prawdopodobne), jak sie z niego wyrwac. Prosta sprawa, zdawac by sie moglo, w koncu kazde przyzwoite (i nieprzyzwoite) biuro podrozy oferuje tzw. &lt;b&gt;wycieczki fakultatywne&lt;/b&gt;. Znaczy nie chcesz, to nie musisz. Mam niejaka awersje do &lt;b&gt;wycieczek fakultatywnych&lt;/b&gt; (niemal tak, jak do &lt;b&gt;wczasow w kurorcie&lt;/b&gt;), bo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a) nie moge sie pozbyc wrazenie, ze sluza tylko i wylacznie do przeganiania stada ludzi z miejsca na miejsce&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;b) mimo iz zwykle reklamuja sie jako dajace mozliwosc poznania lokalnej kultury, tradycji i kuchni, to sa przygotowane pod turystow i nie maja zbyt wiele wspolnego z lokalnymi zwyczajami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;c) skutecznie utrudniaja wchloniecie atmosfery miejsca, w ktore sie jedzie glownie dlatego, ze patrz punkt a)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo to, tak jak uwazam, ze z &lt;b&gt;wakacji w kurorcie&lt;/b&gt; da sie cos wycisnac, podobnie mysle, ze i &lt;b&gt;wycieczki fakultatywne&lt;/b&gt; na cos moga sie przydac. O &lt;b&gt;wycieczkach fakultatywnych&lt;/b&gt; bedzie wiecej w nastepnym odcinku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim jednak, jesli na &lt;b&gt;wakacje w kurorcie&lt;/b&gt; nie jedziemy autem, to nalezy zainwestowac w wynajem tegoz. Zaoszczedzilismy na noclegu kupujac wczasy&lt;i&gt; last minute&lt;/i&gt;, to na auto powinno sie udac cos wyskrobac. Inwestujemy tez w dobry przewodnik (&lt;i&gt;Rough Guides&lt;/i&gt; sa dla mnie dobrym poczatkiem) i spedzamy sporo czasu szukajac informacji na temat miejsca, w ktore jedziemy w Internecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bulgarskie wybrzeze Morza Czarnego jest najezone kurortami, a najwieksza wada kurortow nie jest ich betonowosc i tlocznosc, tylko fakt, ze nawet z najbardziej odpornego turysty zdzieraja pieniadze na kazdym kroku. Czasem prosto w nos (oplaty za brudna i smierdzaca toalete, przydrogie restauracje dla nieuwaznych, nagminne oszustwa na wymianie pieniedzy), a czasem po prostu oferujac taka ilosc atrakcji, ze bywa, ze trudno im sie oprzec. Mimo wszystko kurortowe atrakcje nudza mnie setnie po jednym wieczorze i tesknie, zeby sie z kurortu wyrwac. Wsiadamy wiec w auto...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka miejsc na wybrzezu trzeba zobaczyc: urocze starozytne greckie miasta: &lt;b&gt;Nesebar&lt;/b&gt; (Messambria) i &lt;b&gt;Sozopol&lt;/b&gt; (Appolonia), troche zatloczone, ale mimo to warte odwiedzenia. Muzea w Sozopolu swieca pustkami, wiec polecam pozwiedzanie ich w samotnosci. Sa tez swietna ucieczka od panujacego na zewnatrz zaru. Zdjecie powyzej jest zrobione przed jednym z kosciolow w Nesebarze i to koscioly wlasnie trzeba musowo w tym miasteczku zwiedzic.&lt;br /&gt;Nie sposob nie wybrac sie do &lt;b&gt;Warny&lt;/b&gt;. Polecamy szczegolnie wizyte w Muzeum Etnograficznym, zobaczenie katedry oraz przejazdzke na miejsce Bitwy pod Warna, gdzie w starym trackim kurhanie utworzono Mauzoleum Wladyslawa Warnenczyka. Jesli jestesmy w Warnie, to mamy rzut beretem do pieknie zachowanego skalnego &lt;b&gt;monasteru Aladza&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Mozna wpasc na chwile do &lt;b&gt;Burgas&lt;/b&gt;, a jesli mamy wiecej czasu, to warto wybrac sie na &lt;b&gt;Przyladek Kaliakra&lt;/b&gt; i do Sliwen, zeby zobaczyc Park Narodowy &lt;b&gt;Sinite Kamani&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli was to interesuje, to mozna takze na takich wycieczkach tropic pozostalosci po czasach komunistycznych - jest ich az nadto. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy znudza nas wycieczki, to zawsze mozna na pol dnia walnac sie na plazy (ale uwaga - w Slonecznym Brzegu wynajem lezakow i parasoli kosztuje 7 lewa za lezak i tylez za parasol, w Zlotych Piaskach jeszcze wiecej; skrawki piasku bez przymusowych lezakow sa waskie i daleko od brzegu), ewentualnie nad basenem przed wlasnym hotelem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mozna tez pogodzic sie z tym, ze &lt;b&gt;wycieczki fakultatywne&lt;/b&gt; bywaja obowiazkowe i wybrac sie do Stambulu. Ale o tym w nastepnym poscie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze kilka uwag o wakacjach w Bulgarii po angielsku znajdziecie &lt;a href="http://kasiasblogging.blogspot.com/p/bulgaria.html"&gt;tu&lt;/a&gt;.Troche zdjec jest &lt;a href="http://kasiasblogging.blogspot.com/2010/08/zdrasti.html"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-752247393148781624?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/752247393148781624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=752247393148781624' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/752247393148781624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/752247393148781624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/08/wakacje-w-kurorcie.html' title='Wakacje w kurorcie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TFqeeUxVzJI/AAAAAAAAbzc/run0QgzACdQ/s72-c/Sozopl.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6746263462915012606</id><published>2010-07-14T15:04:00.000+01:00</published><updated>2010-07-14T15:04:59.443+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Na razie, na zawsze</title><content type='html'>Tymczasowosc. Mowia, ze to najwazniejsza cecha emigracji. Wszystko jest takie tymczasowe. Kariera (szczegolnie, jesli na poczatku ogranicza sie do niewymagajacych zadnych kwalifikacji zajec). Mieszkanie (wynajete, bo na swoje nie stac, albo na swoje zbieramy, ale w Polsce). Zwiazki (niezliczona ilosc zwiazkow, ktore sie rozpadly tu, albo miedzy tu a tam, przypadkowe zwiazki miedzy tu, tam, a jeszcze gdzies indziej)...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy gdziekolwiek indziej jest mniej tymczasowo. Gdybym byla w Polsce to moze bylabym tez tymczasowo gdzies pomiedzy, jak wiekszosc moich znajomych tam. Miedzy zareczynami a slubem. Miedzy mieszkaniem katem u rodzicow, a wlasnym M-iles. Miedzy jednym dzieckiem a drugim. Miedzy taka praca a inna. Miedzy dwupokojowym, za ciasnym mieszkaniem, a wlasnym domem, ktory bedziemy budowac przez nastepne dwadziescia lat. Miedzy "mam dosc" a decyzja o zmianie. Miedzy mezem a rozwodem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba dawno juz przestalam myslec, ze jestem tu tylko na razie. Nie zastanawiam sie nad tym. Mam dobra prace, nie mam pojecia, czy mialabym taka w Polsce; znajac zycie robilabym cos zupelnie innego. Nie bede tego robic do konca zycia, bo (wiem to na pewno) juz wkrotce zacznie mnie znow nosic. Wiem, na co mnie jeszcze stac i wiem tez, ze nikt za mnie tam nie dojdzie - musze powalczyc sama. Czy sie uda? Na pewno. Grunt to zgromadzic wystarczajaca ilosc wiary w siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkanie - no tak, mieszkanie jest z pewnoscia tymczasowe, ale to na stale bedzie tu, nie w Polsce. Jak wszystko pojdzie zgodnie z planem, to pewnie niedlugo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwiazek tez juz raczej na dobre. W momencie, w ktorym sie zaklada wspolne konto i snuje wspolne plany, tymczasowosc pryska. Tak, tak, na nic w zyciu nie ma gwarancji, ale umowmy sie, ze zmiana nazwiska tez niczego nie gwarantuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jakims sensie u mnie jest mniej tymczasowo niz u tych znajomych, ktorzy w Polsce borykaja sie z okablowaniem swoich dzialek pod budowe lub podpisuja papiery rozwodowe. Albo kolezanek, ktore chetnie zmienilyby prace, ale tymczasem druga ciaza i wazniejsze jest, czy beda mogly isc na macierzynski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chce tu bynajmniej twierdzic, ze na emigracji lepiej. Nie. Po prostu tak samo codziennie, jak tam. Problemy podobne i tymczasowosc podobna. Na zawsze brzmi jednak dosc limitujaco, a przeciez caly urok zycia w tym, zeby zupelnie niespodziewanie dla siebie czasem skrecic z wytyczonej drogi, porzucic dazenie do gwiazd na rzecz chwili. Na razie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6746263462915012606?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6746263462915012606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6746263462915012606' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6746263462915012606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6746263462915012606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/07/na-razie-na-zawsze.html' title='Na razie, na zawsze'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-915996055099464644</id><published>2010-07-05T19:19:00.001+01:00</published><updated>2010-07-05T19:20:29.976+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Dźwięki</title><content type='html'>W świetnym filmie &lt;i&gt;Il Postino&lt;/i&gt; tytułowy bohater, Mario nagrywa dla Pablo Nerudy odgłosy życia we włoskiej wiosce, w której Neruda spędził jakiś czas na wygnaniu. Mario nagrywa odgłosy zupełnie codzienne jak plusk zarzucanych sieci rybackich, te bardziej niezwykłe jak bicie serca swego nienarodzonego syna i te zupełnie nie do wiary - jak nocną ciszę pod rozgwieżdżonym niebem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odgłosy, które towarzyszą nam niemal codziennie, a które tak łatwo zapomnieć. Gdyby ktoś chciał mnie wprawić w melancholijny nastrój i skompilował takie nagrania z różnych etapów mojego życia, to pewnie musiałby umieścić na nim symfonie dźwięków: szkolne dzwonki i kościelne dzwony, śmiechy dzieci na podwórku pod blokiem i odgłos metra hamującego na stacji Wierzbno. Dżingle ze starej, dobrej Trójki. Szum drzew w kieleckim parku i wiatr gwiżdżący na Kadzielni. Muzykę świerszczy na rozgrzanej łące nad zalewem w Kaniowie i koleżankę czytającą w radiu moje wiersze piętnaście lat temu. Gołębie gruchające rano na parapecie mokotowskiego mieszkania i samoloty nad Ursynowem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym chciała sobie zrobić pamiatkę i nagrać odgłosy teraźniejszości, to nagrałabym na pewno wrzask mew i trel kosa o poranku. Autobus Lothiana hamujący na przystanku i odgłos otwieranych drzwi. Kocie syki na naszej uliczce. Sygnał karetek przejeżdżających pod oknem mojej pracy kilka razy dziennie w drodze do Royal Infirmary. Dudziarza na Waverley Bridge grającego Scotland the Brave. Silny szkocki akcent sąsiadek plotkujących przed klatką. Dzwonek budzika w moje komórce o 7.00. Dżingle z porannego programu Chrisa Evansa w BBC Radio 2. Skrzypienie drewnianej podłogi w naszym mieszkaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym miała takie nagrania mogłabym w dowolnym momencie w przyszłości założyć słuchawki na uszy, zamknąć oczy i odbyć podróż w czasie nie ruszając się z miejsca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-915996055099464644?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/915996055099464644/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=915996055099464644' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/915996055099464644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/915996055099464644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/07/dzwieki.html' title='Dźwięki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5199023444536273220</id><published>2010-06-16T11:02:00.000+01:00</published><updated>2010-06-16T11:02:40.966+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Blogowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literacko'/><title type='text'>Piszemy powiesc</title><content type='html'>Ja bardzo przepraszam, ze znow nie mam czasu na blog... Ktokolwiek zagladajacy tu czytajac naglowek moze sie chyba spodziewac...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na swoje usprawiedliwienie mam fakt, ze jak zwykle, udzielam sie gdzie indziej. Konkurs blogowy zaowocowal stworzeniem, poki co dosc nieformalnej, grupy piszacych (w domysle - blogerow - ale nie tylko) i naszym pierwszym projektem jest powiesc blogowa. Nie jest to dzielo wiekopomne, o nie, ale naprawde niezla zabawa. Poczytac mozna &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/blogger,Grupa/Itemid,190/"&gt;tu&lt;/a&gt;. Jesli ktos z szanownych czytelnikow mieszka w Szkocji i chcialby sie przylaczyc do pisania (i do grupy), niech sie zarejestruje na portalu i skrobnie do mnie &lt;a href="mailto:lealakoma@gmail.com"&gt;maila&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5199023444536273220?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5199023444536273220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5199023444536273220' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5199023444536273220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5199023444536273220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/06/piszemy-powiesc.html' title='Piszemy powiesc'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-4295079344153987935</id><published>2010-06-08T15:28:00.000+01:00</published><updated>2010-06-08T15:28:24.265+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciekawostki'/><title type='text'>Z innej perspektywy</title><content type='html'>Uwielbiam czytac o tym, jak cudzoziemcy widza Polske - Brytyjczycy w szczegolnosci, moze dlatego, ze moge spojrzec z ich perspektywy. Wlasnie znalazlam i sie zasmiewam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/apage,2,kat,119594,felietony.html"&gt;Okiem Angola&lt;/a&gt;, felietony o Polsce Jamiego Stokesa - do wyboru po polsku i po angielsku - szczerze polecam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-4295079344153987935?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/4295079344153987935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=4295079344153987935' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4295079344153987935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4295079344153987935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/06/z-innej-perspektywy.html' title='Z innej perspektywy'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-394987866475075192</id><published>2010-06-04T07:56:00.000+01:00</published><updated>2010-06-04T07:56:11.680+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Moda w czasach kryzysu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.thefashionpolice.net/images/2008/09/09/stella_mccartney_knickers.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://www.thefashionpolice.net/images/2008/09/09/stella_mccartney_knickers.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A tymczasem... Post z angielskiej wersji mojego bloga ukazal sie na emigracyjnym portalu &lt;a href="http://www.expatica.co.uk/"&gt;Expatica UK&lt;/a&gt;. Dla odmiany nie jeden z moich powaznych postow o odkrywaniu Szkocji, ani nawet zaden z lakomych postow o jedzeniu. W duchu kryzysowym jest to post o terapii zakupowej - a raczej pododmianie tej terapii: &lt;a href="http://www.expatica.co.uk/lifestyle_leisure/blogs_photos/Knickers-for-a-quid_16062.html"&gt;Knickers for a quid&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-394987866475075192?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/394987866475075192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=394987866475075192' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/394987866475075192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/394987866475075192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/06/moda-w-czasach-kryzysu.html' title='Moda w czasach kryzysu'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7143410413375862573</id><published>2010-05-31T11:28:00.001+01:00</published><updated>2010-05-31T15:53:58.534+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Gadzetomania</title><content type='html'>Wbrew tytulowi posta nie jestem skonczona gadzetomaniaczka. No, na przyklad nie zdecydowalabym sie na zakup iPhone'a z drogim kontraktem, bo jest mi do niczego niepotrzebny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale - ma sie rozumiec - jesli dostalabym iPhone'a i ktos by mi placil rachunki, to oczywiscie bawilabym sie nim na okraglo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TAPNesj28bI/AAAAAAAAbwc/qo67wNRLb38/s1600/Photo0068.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TAPNesj28bI/AAAAAAAAbwc/qo67wNRLb38/s320/Photo0068.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;O tym, ze posiadam iPoda pisalam juz kiedys - dosc dawno, kiedy go dostalam w prezencie (doh - nie kupilabym sobie sama przeciez!). No, a teraz tak wyszlo, ze w konkursie blogowym wygralam sobie nowego i najlepszym dowodem na to, ze nie nadazam za gadzetowymi nowosciami jest fakt, ze nawet nie wiedzialam, ze taki z niego maly spryciarz. W zasadzie jest to niemal to samo, co iPhone, tylko nie da sie z niego dzwonic i nie ma aparatu. Wszystkie pozostale aplikacje na nim dzialaja, jesli oczywiscie jest sie w poblizu bezprzewodowego Internetu i sie je sciagnie (czyli na przyklad u mnie w domu, albo w pociagu - tu, na Wyspach). W ten sposob wlasnie stalam sie wlascicielka swojego pierwszego, bardzo prostego e-book readera, a ze zapomnialam wlozyc do torebki ksiazke, to sobie dzis w autobusie czytalam pewne zakazane dzielo. Czyta sie calkiem spoko, z czego sie ciesze, bo e-bookow mam duzo, a nie lubie ich czytac na komputerze.&lt;br /&gt;Na szczescie nie popadlam jeszcze w apps-manie i na razie sciagnelam sobie tylko kilka darmowych aplikacji, typu Google Earth czy pasjans, ale chyba jednak zaczne sledzic te reklamy iPhone'a i podpytam moich ulubionych iPhone'owych geekow, co warto sobie zainstalowac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, kto by pomyslal, ze taka bede miec radoche z nagrody, a przeciez zarzekalam sie (i zarzekam sie do tej pory), ze nie wzielam udzialu w konkursie dla nagrod!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7143410413375862573?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7143410413375862573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7143410413375862573' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7143410413375862573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7143410413375862573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/05/gadzetomania.html' title='Gadzetomania'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/TAPNesj28bI/AAAAAAAAbwc/qo67wNRLb38/s72-c/Photo0068.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7094494452394343409</id><published>2010-05-19T06:42:00.002+01:00</published><updated>2010-05-31T15:32:19.238+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Oklasky</title><content type='html'>Biorąc pod uwagę, że miałam w ogóle nie brać udziału, to chyba jednak niemałe zaskoczenie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/1316/"&gt;wyniki konkursu&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Podziękowania należą się: namawiającym do udziału, czytającym i komentującym oraz trzymającym kciuki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Tak, tak, uczestniczka lakoma to ja :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7094494452394343409?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7094494452394343409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7094494452394343409' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7094494452394343409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7094494452394343409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/05/oklasky.html' title='Oklasky'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-4577592271927694919</id><published>2010-05-12T12:55:00.000+01:00</published><updated>2010-05-12T12:55:23.921+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Wybory na zywo - w pubie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;No to juz wszystko jasne. Nowym premierem Wielkiej Brytanii jest&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://image.guardian.co.uk/sys-images/Arts/Arts_/Pictures/2008/06/27/cameron460.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="192" src="http://image.guardian.co.uk/sys-images/Arts/Arts_/Pictures/2008/06/27/cameron460.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;David Cameron.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Jego zastepca jest&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i.telegraph.co.uk/telegraph/multimedia/archive/00794/NickClegg-460_794640c.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://i.telegraph.co.uk/telegraph/multimedia/archive/00794/NickClegg-460_794640c.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nick Clegg&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Siedzialam wczoraj w pubie ze znajomymi geekami i przy pomocy trzech iPhone'ow sledzilismy doniesienia z Downing Street na biezaco. Nie obylo sie bez czytania internetowych komentarzy i niektore wpisy na Twitterze byly przesmieszne - krolowa zostala aktywowana, Nick Clegg zamieszka w komorce pod schodami na Downing Street (jak Harry Potter) i tak dalej. Mielismy taki pomysl, zeby od tej pory osobom publicznym wszczepiac czipy, tak zeby mozna bylo ich namierzyc przez Internet: mala niebieska kropka oznacza Davida Camerona i na mapie mozna sledzic, jak jedzie autem, potem idzie korytarzami Buckingham, a wreszcie spotyka zlota kropke w koronie... No w kazdym razie, mimo, ze zadne z nas nie kocha Torysow, wieczor spedzilismy w doborowym (wlasnym) towarzystwie i swietnych humorach. Stwierdzilismy nawet, ze nastepnym razem przy okazji wyborow, tez sie musimy spotkac (tak, wiemy, ze to moze byc za 5 lat - nie ma to jak dobre planowanie).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-4577592271927694919?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/4577592271927694919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=4577592271927694919' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4577592271927694919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4577592271927694919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/05/wybory-na-zywo-w-pubie.html' title='Wybory na zywo - w pubie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5964648944802359007</id><published>2010-05-11T14:36:00.000+01:00</published><updated>2010-05-11T14:36:51.920+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Platethrowing</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;Zdarza sie wam czasem, ze macie ochote wyc i wrzeszczec? I jeszcze tupac? A nawet rzucac talerzami? Na pewno, jestem przekonana, ze kazdemu sie zdarza, a jesli nie - to prosze mnie nie wyprowadzac z bledu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Mialam wczoraj taki wlasnie wyjacy nastroj. W pracy dzien byl super leniwy, co wcale nie jest dobre, bo jak mam nastroj do bani, to przydaloby sie te emocje gdzies skanalowac, a nie caly dzien bezmyslnie klikac myszka. Skoro wiec w pracy nie skanalowalam swoich (po czesci wyimaginowanych) frustracji, to musialam sie ich pozbyc w domu, i, niestety, nie skonczylo sie na rzucaniu wirtualnymi talerzami. Jeden plus wywrzeszczenia sie jest taki, ze po takim restarcie czlowiek wraca od razu do normy i jak przez weekend mialam &lt;i&gt;writer's block&lt;/i&gt;, tak mi dzisiaj minal jak reka odjal, i az zaczynam zalowac, ze zmarnuje wieczor pijac w pubie z brygada z poprzedniej pracy. Choc za nic bym nie przegapila spotkania z nimi. Prawde powiedziawszy - strasznie sie za nimi stesknilam.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na szczescie wczoraj byl w telewizji House, a potem Glee i w szczegolnosci ten drugi serial humor mi poprawil zdecydowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prosze bardzo:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="340" width="440"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gQ_5RocJHWw&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gQ_5RocJHWw&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="440" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak ktos nie wie, co to Glee, to niech sobie jak najszybciej wygoogluje. To jest Fame XXI wieku, tylko o niebo smieszniejsze. Chichram sie ogladajac co poniedzialek i czasem nawet Buhaj awansem ze mna oglada, chyba ze akurat sa jakies niefajne piosenki. Odcinek z piosenkami Madonny byl rewelacyjny i Buhaj sie prosil o odtwarzanie Like a Prayer raz za razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym wciaz nie wiemy, kto bedzie nowym premierem Wielkiej Brytanii. Wiemy tylko, ze nie bedzie nim (zbyt dlugo) Gordon Brown, ktory wczoraj zrezygnowal z funkcji szefa Laburzystow, tym samym dajac Liberalnym Demokratom przytyk do wejscia w koalicje z Laburzystami (Lib Dems nie chcieli Gordona na stanowisku premiera). Co z tego wyniknie - Bog raczy wiedziec, rozmowy LibDems z Laburzystami i Torysami wciaz w toku. Scenariusze sa w zasadzie dwa: nieformalna koalicja LibDems/Tories (raczej o pelnym porozumieniu nie ma mowy) lub tez koalicja (formalna lub nie) progresywna: LibDems/Labour + SNP i Plaid Cymru (partie narodowe Szkocji i Walii) + SDLP (socjaldemokracja w Irlandii Polnocnej) + Alliance Party (LibDems w Irlandii Polnocnej). "Zielona" poslanka, ktora tez planowano dokoptowac, powiedziala dzis rano "nie", ale progresywni i tak mieliby wiekszosc (niewielka, ale zawsze) w parlamencie - na ile taki zlepek by dzialal, nie wiadomo. Byc moze dla parti pracy lepiej by bylo jednak przejsc do opozycji, a dla Lib Dems zostac watch dogiem Torysow. Wszystko powinno sie okazac wkrotce, ale ile to wkrotce potrwa, nie wie nikt. Trwa przynajmniej od niedzieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nihil novi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5964648944802359007?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5964648944802359007/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5964648944802359007' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5964648944802359007'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5964648944802359007'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/05/platethrowing.html' title='Platethrowing'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-2005276656514827650</id><published>2010-05-07T11:37:00.001+01:00</published><updated>2010-05-07T11:38:09.407+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Deja vu</title><content type='html'>Mam deja vu. Obudzilam sie nastepnego dnia po wyborach i nie wiadomo, kto wygral. David Cameron twierdzi, ze Torysi, ale co to za wygrana? Szkoci Torysom pokazali srodkowy palec i zaglosowali w przytlaczajacej wiekszosci na Laburzystow. Haha. Gordon Brown twierdzi, ze Laburzysci nie przegrali, co tez jest poniekad prawda. Nick Clegg niby przegral (on i jego wyborcy z pewnoscia liczyli na wiecej), a tymczasem moze sie za chwile okazac, ze to on bedzie mial najwiecej do powiedzenia.Przegranym na pewno - i na cale szczescie - jest Nick Griffin z BNP. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czlowiek sie przeprowadza do kraju z inna ordynacja wyborcza i mysli, ze juz wiecej nie uslyszy slow typu koalicja, rzad mniejszosciowy, a tu, niestety. Na dodatek jak slysze, ze Torysi rozmawiaja powaznie o koalicji z Liberalnymi Demokratami, to mi sie to nie moze pomiescic w glowie. Moze gdybym wieki temu w letniej sesji poswiecila wiecej czasu na nauke historii mysli politycznej, to bylabym w stanie to pojac. To znaczy rozmawiac sobie moga, jesli sie dogadaja, to bedzie to dla mnie powazny cios, bo mi sie Nick Clegg podobal, jak w debatach ucieral nosa Davidowi Cameronowi. Nie mowiac o tym, ze ma unijna zone. No, ale poki co moge sobie bezbolesnie, teoretycznie popierac kogokolwiek - zeby glosowac musze posiadac tutejszy paszport, a narazie nawet sie nie kwalifikuje. Nic to, odbije sobie w polskich wyborach prezydenckich oraz w wyborach do szkockiego parlamentu w przyszlym roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie sie zastanawiam - czy jesli nikt nie wygral, to znaczy, ze wszyscy przegrali?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YgSPaXgAdzE&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/YgSPaXgAdzE&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-2005276656514827650?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/2005276656514827650/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=2005276656514827650' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2005276656514827650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2005276656514827650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/05/deja-vu.html' title='Deja vu'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5381977469760024041</id><published>2010-05-04T11:23:00.000+01:00</published><updated>2010-05-04T11:23:16.991+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literacko'/><title type='text'>Kot, ksiazka i ten trzeci</title><content type='html'>Niektorzy moi czytelnicy pewnie wiedza, ze straszna ze mnie chwalipieta (niech was nie zwiedzie rumieniec na moim licu). Zreszta, czemu mialabym sie nie chwalic - nie czesto sie zdarza, ze czlowiek staje sie inspiracja do stworzenia fikcyjnej postaci. &lt;i&gt;Fellow blogger&lt;/i&gt;, jak to mowia w anglojezycznej czesci blogosfery, umiescil w swojej odcinkowej powiesci (to znaczy, ja tak licze, ze ta historia urosnie do powiesci) publikowanej na blogu postac wzorowana na &lt;i&gt;moi&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponizej linki z kolejnymi odcinkami historii (pojawiam sie w czesci 5). Z komentarzy mozna sobie wywnioskowac, skad sie ta postac w ogole wziela. Szczerze polecam, bynajmniej nie tylko ze wzgledu na moje tamze goscinne wystepy. Powiesc jest swietna, napisana z historycznym zacieciem i licznymi odniesieniami literackimi (ktore, ach, jak uwielbiam tropic).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kot, ksiazka i ten trzeci&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Ksi-ka-kot-i-ten-trzeci.html/Itemid,190/"&gt;czesc 1&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Kot-ksiazka-i-ten-trzeci-cz.-2.html/Itemid,190/"&gt;czesc 2&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Ksi-ka-kot-i-ten-trzeci-cz.-3-bitwa.html/Itemid,190/"&gt;czesc 3&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,cze-a-4-8211-Na-sabat-.html/Itemid,190/"&gt;czesc 4&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,cze-a-5-Rewolwerowiec.html/Itemid,190/"&gt;czesc 5&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5381977469760024041?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5381977469760024041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5381977469760024041' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5381977469760024041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5381977469760024041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/05/kot-ksiazka-i-ten-trzeci.html' title='Kot, ksiazka i ten trzeci'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-2187788745771045700</id><published>2010-04-29T12:08:00.001+01:00</published><updated>2010-04-29T12:08:29.649+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieje'/><title type='text'>Wybory</title><content type='html'>Na tapecie wybory. Tutaj parlamentarne, w Polsce prezydenckie. Tutaj do glosowania nie jestem uprawniona, acz uciec od wyborow nie moge (i nie chce). W polskich wyborach moge glosowac i bede, staram sie jednak uciekac od kampanii dozujac sobie informacje z polskiego Internetu. No ilez mozna strawic kielbasy wyborczej ? Tym bardziej, ze w dzisiejszych czasach, to juz nawet nie kielbasa jest, tylko jakas niestrawna kiszka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tematem dnia na Wyspach wczoraj byla wpadka Gordona Browna, ktory nieopatrznie wsiadl do samochodu z wciaz przypietym mikrofonem telewizji Sky (ktora filmowala jego spotkanie z wyborcami) i nazwal bigotka pania Gillian Duffy, z ktora wczesniej rozmawial. Pani Duffy rzucila kilka sloganow na temat &lt;i&gt;"flockin in Eastern Europeans"&lt;/i&gt;, Gordon sie troche popultal, potem zirytowal, a potem wsiadl do auta. Nastepnie udal sie na spotkanie w BBC Radio 2, gdzie prowadzacy program Jeremy Vine puscil mu to nagranie.&lt;br /&gt;Premier sluchajacy nagrania wygladal tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://thescotsman.scotsman.com/getEdFrontImage.aspx?ImageID=458858" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://thescotsman.scotsman.com/getEdFrontImage.aspx?ImageID=458858" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Szczerze zaluje, ze akurat w tym momencie nie bylo mnie przy biurku, bo zwykle w pracy slucham Radio 2. Tak czy inaczej Gordon sie ukorzyl, przeprosil, pojechal do domu pani Duffy i rozmawial z nia 40 minut (miejmy nadzieje, ze rozwial jej watpliwosci dotyczace imigrantow), ale, oczywiscie, i tak dzisiaj poparcie dla Partii Pracy zjechalo w dol. David Cameron z pewnoscia wczoraj pil szampana. A ja mam szczera nadzieje, ze ci, ktorzy wczoraj stwierdzili, ze takiego premiera nie chca, zaglosuja jednak na Nicka Clegga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, tutejsze wybory juz za tydzien i kto wie, moze przyjdzie nam doswiadczyc tzw. &lt;i&gt;hung parliament&lt;/i&gt;, czyli takiego, w ktorym zadna partia nie ma wymaganej wiekszosci miejsc - tutaj to jest niespotykane, w Polsce oczywiscie na porzadku dziennym. Wedle wszelkiego prawdopodobienstwa jezyczkiem u wagi beda Liberalni Demokraci - i to bedzie dosc ciekawa sytuacja, ciekawsza z politologicznego niz ze spolecznego punktu widzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kwestii wyborow w Polsce, to oczywiscie bardzo latwo byc na biezaco, ale ja chyba nie chce. Czytam naglowki, nie zawsze czytam zawartosc. Mecza mnie awantury, meczy mnie wywlekanie Smolenska przeciw sobie i meczy mnie polska wyborcza nomenklatura. Ale glosowac bede, tak jak glosowalam w poprzednich wyborach parlamentarnych, tyle ze, nauczona doswiadczeniem udam sie do konsulatu bladym switem (o czym juz wczesniej pisalam).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-2187788745771045700?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/2187788745771045700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=2187788745771045700' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2187788745771045700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2187788745771045700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/04/na-tapecie-wybory.html' title='Wybory'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-385175512763505980</id><published>2010-04-26T15:57:00.000+01:00</published><updated>2010-04-26T15:57:13.611+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieje'/><title type='text'>Plyn Lugola</title><content type='html'>Pamietacie jeszcze jak gorzko smakowal plyn Lugola?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamietam, ze kazali nam zostac w szkole i nie pozwolili isc na religie - na religie chodzilo sie wtedy do kosciola. Mialam osiem lat i w maju szlam do komunii, wiec znacznie bardziej niz promieniowania radioaktywnego balam sie wtedy ksiedza proboszcza. Zreszta co czlowiek w wieku osmiu lat wie o elektrowniach atomowych i opadach radioaktywnych? Czy tak naprawde rozumie co to znaczy 400 razy wiecej materialu radioaktywnego niz w Hiroszimie (nawet zakladajac, ze wie, co wydarzylo sie w Hiroszimie)?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo, ze wedlug dzisiejszych danych, podanie nam plynu Lugola nie bylo konieczne, bo skutki promieniowania nie byly tak powazne, jak poczatkowo sadzono, ciesze sie, ze ktos podjal te decyzje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kliknijcie &lt;a href="http://www.kciuk.pl/Niesamowite-zdjecia-z-Czarnobyla-l12136"&gt;tu&lt;/a&gt;, zeby obejrzec poruszajace zdjecia z elektrowni i miasta-duchow, ewakuowanej po katastrofie Prypeci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-385175512763505980?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/385175512763505980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=385175512763505980' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/385175512763505980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/385175512763505980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/04/plyn-lugola.html' title='Plyn Lugola'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7670635494216806241</id><published>2010-04-24T11:01:00.000+01:00</published><updated>2010-04-24T11:01:55.749+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Witajcie!</title><content type='html'>Okazuje się, że &lt;a href="http://blogbiszopa.blog.onet.pl/"&gt;Biszop&lt;/a&gt; był mnie zareklamował w &lt;a href="http://blog.onet.pl/40300,archiwum_goracy.html"&gt;wywiadzie&lt;/a&gt; dla Onetu i goście teraz walą drzwiami i oknami. A ja taka nieuczesana! Ostatnio zmieniłam trochę wystrój i w związku z tym stronka jest wciąż w przebudowie. Z racji występów gościnnych w zupełnie innym miejscu blogowe notki ostatnio też nieco zaniedbane.&lt;br /&gt;Jeśli ktos jest tu nowy, to witam serdecznie i póki co zapraszam do czytania &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;tu&lt;/a&gt; - to jak najbardziej wciąż ja, w całej krasie i chyba w najlepszym wydaniu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7670635494216806241?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7670635494216806241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7670635494216806241' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7670635494216806241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7670635494216806241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/04/witajcie.html' title='Witajcie!'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7495462387321269054</id><published>2010-04-20T12:55:00.002+01:00</published><updated>2010-04-20T13:07:05.212+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Perypetie konsulatowe</title><content type='html'>Musze, ach musze napisac, jak zachwycona jestem obsluga w polskim konsulacie w Edynburgu. Szczegolnie w porownaniu z perypetiami, jakich doswiadczylismy w konsulacie w Paryzu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakies trzy lata temu Buhaj wymienal sobie paszport w tutejszym konsulacie i narzekal na kolejki i niejaka opieszalosc przy zalatwianiu spraw. W Paryzu natomiast... ech, szkoda gadac. Poniewaz zalezalo nam na czasie, kiedy po wizycie na komisariace policji dotarlismy do domu, przestudiowalam dokladnie strone internetowa konsulatu, zeby sie dowiedziec, co bedzie nam potrzebne. Oczywiscie okazalo sie, ze nikomu nie przyszlo do glowy opisac procedury w przypadku utraty paszportu krok po kroku - nigdzie nie bylo na przyklad napisane, ze ktos musi poswiadczyc twoja tozsamosc, jesli straciles wszystkie dokumenty (prawo jazdy nie jest dokumentem tozsamosci) i ze ta osoba tez sie musi wylegitymowac. Przydaloby sie tez, gdyby na stronie internetowej podano, gdzie w poblizu mozna sobie zrobic zdjecie. Oczywiscie, jesli zapytasz w konsulacie, podadza ci adres fotografa, ktory nie dosc, ze nie jest najblizszy, to jeszcze drogi, a tymczasem zdjecia z automatu, jesli odpowiadaja wytycznym, sa akceptowane bez problemu.&lt;br /&gt;W Paryzu czekalo nas stanie w kolejce do okienka numer 1, w ktorym pan zywcem wyjety z filmow Barei zbesztal nas za to, ze "dalismy sie okrasc". Nie sluchal, co mialam do powiedzenia, a potem mi usilowal udowodnic, ze w pierwszym zdaniu nie poinformowalam go, ze skradziono mi rowniez dowod osobisty. Pojawial sie i znikal, dzwonil do Polski, zeby potwierdzic moj adres zameldowania, w koncu wyslal nas do okienka numer 2, w ktorym zlozylismy formularze. Pani w okienku numer 2 byla bardzo empatyczna i wyslala nas do okienka numer 3, w ktorym zaplacilismy oszalamiajaca sume 100 Euro. Z okienka numer 3 wrocilismy z powrotem do okienka numer 2. Nie uwierzycie, ale wszystko trwalo dobre pol dnia (wliczajac czas, ktory Goraca spedzila w metrze przywozac z domu swoj paszport, ktory byl potrzebny do pomyslnego zidentyfikowania nas, za co do dzis jestesmy wdzieczni - ciekawe, swoja droga, co by bylo, gdyby nie mial nas kto zidentyfikowac). Jedyne, w czym konsulat w Paryzu nie wykazal sie opieszaloscia, byl czas wydania paszportow - po wszystkich perypetiach paszporty czekaly na nas swieze i pachnace nazajutrz. Dzieki pani z okienka numer 2, ktora skontaktowala sie z organami, ktore wydaly nasze skradzione paszporty, ZANIM zostalismy pomyslnie zidentyfikowani, czyli mowiac krotko uwierzyla nam na slowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauczeni doswiadczeniem wybralismy sie zatem do tutejszego konsulatu jak najwczesniej, ze zdjeciami, odliczonymi pieniedzmi i gotowi na wszystko. Konsulat byl zupelnie pusty, bylismy pierwszymi petentami dzis, pani w jedynym okienku byla przemila, poinstruowala jak wypelnic formularze, sprawdzila zdjecia, pobrala odciski palcow i przyjela naleznosc. Oraz poinformowala, ze paszporty beda do odebrania za 2 miesiace, co jest duzym osiagnieciem, bo poprzednio Buhaj zostal poinformowany, ze czas oczekiwania wynosi 'do 6 miesiecy'. Mam szczera nadzieje, ze konsulat bedzie rownie dobrze zorganizowany, kiedy w czerwcu przyjdziemy glosowac w wyborach prezydenckich. Kiedy glosowalismy poprzednio bylo tak: &lt;a href="http://emigracyjny.blog.polityka.pl/?p=119"&gt;wybory&lt;/a&gt;. Wlasnie ustalilismy, ze w tym roku, na wszelki wypadek zjawimy sie w konsulacie juz o 6, zaglosujemy, a spelniwszy obywatelski obowiazek wrocimy do domu i wlaniemy sie spac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Ostatnie posty konkursowe (konkurs konczy sie dzisiaj - jak juz zaznaczylam nie bralam udzialu ze wzgledu na nagrody, ale... trzymajcie kciuki!)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Tajemnice-szkockiej-kuchni.html/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;Tajemnice szkockiej kuchni&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Do-you-speak-Scottish-.html/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;Do you speak Scottish?&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Socialising.html/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;Socialising&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Najlepszy-ma-y-kraj-na-wiecie.html/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;Najlepszy maly kraj na swiecie&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7495462387321269054?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7495462387321269054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7495462387321269054' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7495462387321269054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7495462387321269054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/04/musze-ach-musze-napisac-jak-zachwycona.html' title='Perypetie konsulatowe'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8367267600303343147</id><published>2010-04-18T10:03:00.001+01:00</published><updated>2010-04-18T10:04:32.323+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Wiosenne wycieczki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Loch Leven&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKBA576YI/AAAAAAAAbiM/gGGZrVZvlOU/s1600/loch+leven+1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKBA576YI/AAAAAAAAbiM/gGGZrVZvlOU/s320/loch+leven+1.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKD5fF43I/AAAAAAAAbiU/AD2tTnZrhlI/s1600/loch+leven+2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKD5fF43I/AAAAAAAAbiU/AD2tTnZrhlI/s320/loch+leven+2.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKHAWzojI/AAAAAAAAbic/zYd1thoXgTo/s1600/loch+leven+3.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKHAWzojI/AAAAAAAAbic/zYd1thoXgTo/s320/loch+leven+3.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKJZ4p-BI/AAAAAAAAbik/mhqqHv7LnbE/s1600/loch+leven+4.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKJZ4p-BI/AAAAAAAAbik/mhqqHv7LnbE/s320/loch+leven+4.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKLGsnKdI/AAAAAAAAbis/yzJnF19yipw/s1600/loch+leven+5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKLGsnKdI/AAAAAAAAbis/yzJnF19yipw/s320/loch+leven+5.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Aberdour&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKPCzAB2I/AAAAAAAAbi0/Tr0jSYaDLKc/s1600/fife+1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKPCzAB2I/AAAAAAAAbi0/Tr0jSYaDLKc/s320/fife+1.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKRLo91QI/AAAAAAAAbi8/-8DpIGGEMh4/s1600/fife+2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKRLo91QI/AAAAAAAAbi8/-8DpIGGEMh4/s320/fife+2.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKTYtRKEI/AAAAAAAAbjE/0U7viAq_wZ8/s1600/fife+3.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKTYtRKEI/AAAAAAAAbjE/0U7viAq_wZ8/s320/fife+3.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKVi9T8zI/AAAAAAAAbjM/zbHyFl-J_Xo/s1600/fife+4.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKVi9T8zI/AAAAAAAAbjM/zbHyFl-J_Xo/s320/fife+4.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKXu7pw_I/AAAAAAAAbjU/07wUTE7NTNY/s1600/fife+5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKXu7pw_I/AAAAAAAAbjU/07wUTE7NTNY/s320/fife+5.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8367267600303343147?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8367267600303343147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8367267600303343147' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8367267600303343147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8367267600303343147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/04/wiosenne-wycieczki.html' title='Wiosenne wycieczki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S8rKBA576YI/AAAAAAAAbiM/gGGZrVZvlOU/s72-c/loch+leven+1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7656273014080583426</id><published>2010-04-10T19:08:00.008+01:00</published><updated>2010-04-10T21:30:12.784+01:00</updated><title type='text'>Milczenie</title><content type='html'>&lt;h3 class="GenericStory_Message" ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:&amp;quot;msg&amp;quot;}" style="color: black; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Parafrazując wpis jednego z moich znajomych: nie rozmawiajmy o tym,  że jest za wcześnie, by rozmawiać i nie używajmy zbyt wielu słów w celu  zakomunikowania światu, że brak nam słów. Pomilczmy, skoro brak nam słów.&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;h3 class="GenericStory_Message" ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:&amp;quot;msg&amp;quot;}" style="color: black; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mnie brak.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;h3 class="GenericStory_Message" ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:&amp;quot;msg&amp;quot;}" style="color: black; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przychylam się do słów&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt; Biszopa - dziś własne sympatie polityczne się nie liczą. &lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;h3 class="GenericStory_Message" ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:&amp;quot;msg&amp;quot;}" style="color: black; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Liczy się ów brak słów, od momentu, kiedy rano jakby nierozumiejąc wpatrywałam się w stronę internetową BBC.&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7656273014080583426?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7656273014080583426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7656273014080583426' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7656273014080583426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7656273014080583426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/04/milczenie.html' title='Milczenie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8549466084660789292</id><published>2010-04-01T12:55:00.001+01:00</published><updated>2010-04-01T12:58:31.837+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><title type='text'>Komunikacja i netykieta w miejscu pracy</title><content type='html'>Koniec marca byl zupelnie zwariowany. W pracy zrobilo sie nagle mnostwo zamieszania, ktore jednak nie ma nic wspolnego z koncem roku podatkowego. Ot, taki czas. Po miesiacach stagnacji i, rzec nawet mozna, nudy, w marcu czesciej niz zwykle bywalam wyprowadzona z rownowagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na uniwerku pracuje sie bardzo fajnie, ale trzeba sie pogodzic z faktem, ze jesli sie nie jest pracownikiem naukowym, to sie jest w drugiej lidze. Co oznacza, ze predzej czy pozniej znajdzie sie ktos, kto za punkt honoru sobie wezmie zminimalizowanie waszej roli. Mnie sie dostalo za strone internetowa (ktora nota bene, posrod akademickich stron internetowych wyroznia sie na plus, malo ktora jest tak informatywna). Niemily profesor zasugerowal ni mniej ni wiecej, tylko, ze sie 'nie znam'. Spadaj, baranie. To, ze sie nie znam w szczegolach na odpornosci i chorobach zakaznych nie znaczy, ze sie nie znam na tworzeniu stron internetowych. Kwalifikacje? Magister kierunku zwiazanego z komunikacja wystarczy? Na szczescie moj szef jest wsrod tych wszystkich zadzierajacych nosa profesorow wyjatkiem i zasugerowal niemilemu, zeby obejrzal drzwi z drugiej strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby tego bylo malo, szef informatykow na naszym wydziale wyslal nas na dwa szkolenia dla edytorow stron internetowych 'bez ktorych nie mozemy tego robic'. Pierwsze szkolenie bylo techniczne, nieco bardziej przydatne, ale moglam sie tego nauczyc nie ruszajac sie z biura tak jak nauczylam sie innych systemow zarzadzania trescia (Drupala czy Confluence). Po pierwszym slajdzie z wyjasnieniem, co to jest CMS mialam ochote pograzyc sie w slodkiej drzemce. A potem pan zaczal tlumaczyc, co to jest FireFox.&lt;br /&gt;Drugie szkolenie bylo praktyczne i jak zaczelam czytac notatki i zobaczylam odwrocona piramide informacji, to opadly mi rece. Na szczescie dalej bylo o obowiazujacych wszystkich zasadach publikowania tekstow na stronach uniwersyteckich - ale tego tez moglam sie dowiedziec przy wlasnym biurku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zrozumcie mnie zle. Ciesze sie bardzo, ze uniwerek dba o moj rozwoj zawodowy, wysyla i umozliwa udzial w niezliczonych szkoleniach, ale poniewaz ostatnio chodze na sporo, zauwazylam jedno: szkolenia sa dla wszystkich, nikt nie pyta, czy sie juz w danej dziedzienie ma doswiadczenie i jakie. Szkolenia sa dla &lt;i&gt;dummies&lt;/i&gt;, wiec jesli ktos (jak ja) jest zwolennikiem samo-edukacji i tematu juz troche liznal, to nudzi sie setnie. Wiele bym dala za sensowne szkolenie dla zaawansowanych z Excela, na przyklad. Wiele bym dala rowniez, zeby ludzie, z ktorymi przyszlo mi pracowac, zostali zmuszeni do uczestnictwa w niektorych szkoleniach.&lt;br /&gt;Z czystej ciekawosci poszlam na kurs zatytulowany: Komunikacja i netykieta, na ktorym nic nowego sie nie nauczylam, ale byl prowadzony przez znakomita trenerke, wiec przynajmniej sie ubawilam.&lt;br /&gt;Asystenci pracujacy w moim Centrum maja taka zasade, ze jak dostaja ode mnie maila z informacja, ktora im sie nie podoba (zwykle o obcieciu funduszy na to czy tamto), to od razu pisza bezposrednio do mojego szefa, nie kopiujac mnie w mailu wcale. Szef zwykle ich maila odsyla do mnie, z roznymi komentarzami. Asystenci nie chcieliby zapewne wiedziec, co o nich mowimy na spotkaniach. Ostatnio wyslali mu grupowego maila, ktory zaczynal sie od slow: 'w odpowiedzi na maila Kasi...' - oczywiscie nie kopiujac maila do mnie wcale. I choc ich opinia i pomysly zwisaja mi i powiewaja (mojemu szefow tez, odpisal im dwa tygodnie pozniej), to, co tu duzo mowic, uwazam, ze taka akcja jest po prostu, zwyczajnie nietaktowna. No, ale czego sie mozna spodziewac po grupce mlodych naukowcow z wielkim ego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczescie jednak zalety tej pracy przewyzszaja wady. Nie mozna przecenic nienormowanego czasu pracy. Ach jak cudownie nie musiec sie nikomu tlumaczyc, dlaczego przyszlam do pracy o 10.45. Zadzwonic i powiedziec, ze bede 'pracowac z domu' (w przeciwienstwie do mojej bylej szefowej, jak jestem w domu, to jednak staram sie cos naprawde zrobic, co nie znaczy, ze w 'przerwie na lunch' nie obejrze kolejnego odcinka House'a). Pisac bloga (i nie tylko bloga) w pracy. Sluchac muzyki na caly regulator, jak jestem sama (jeden z asystentow niemal wrosl w ziemie, kiedy zajrzal z nareczem papierow i zostal przywitany jazgotem Smashing Pumpkins). Brac urlop, kiedy mi sie zywnie podoba i miec tego urlopu 36 dni plus 4 swieta publiczne. Nie miec nad soba absolutnie nikogo, kto mi sie patrzy na rece i grozi, ze mnie zwolni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis jestem w pracy ostatni dzien przed Swietami i poswiatecznym urlopem, na ktorym zamierzam sie byczyc. Moze wreszcie uzupelnie bloga kulinarnego. Jak ktos chce sie ze mna spotkac w przyszlym tygodniu, oznajmiam, ze moge chodzic na brunche, lunche oraz kawe i drinki (ale nie za czesto i za obficie, w koncu jestem na diecie). Jeszcze tylko pare maili i troche ksiegowosci i biegne malowac jajka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posty konkursowe:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Szkocja-czyli-Tybet.html/Itemid,190/"&gt;Szkocja czyli Tybet&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,W-orkiestrach-si-a.html/Itemid,190/"&gt;W orkiestrach sila&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8549466084660789292?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8549466084660789292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8549466084660789292' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8549466084660789292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8549466084660789292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/04/komunikacja-i-netykieta-w-miejscu-pracy.html' title='Komunikacja i netykieta w miejscu pracy'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5423731257490201569</id><published>2010-03-16T13:34:00.005Z</published><updated>2010-03-16T14:03:29.468Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Opinie'/><title type='text'>O zle pojetym feminizmie i jego granicach</title><content type='html'>Dostalam dzis w pracy maila, ktory przyprawil mnie o niekontrolowany chichot. Mail tresci, mniej wiecej, takiej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Szanowny organizatorze naukowego sympozjum, ktore odbedzie sie za poltora miesiaca. Z zainteresowaniem przeczytalam zaproszenie na organizowana przez Ciebie impreze i jestem wstrzasnieta faktem, ze lista prelegentow jest zdominowana przez mezczyzn, zeby nie powiedziec, zawiera tylko i wylacznie nazwiska mezczyzn! Jestem czlonkiem uniwersyteckiego wydzialu do spraw dlubania w nosie podczas pracy i europejskiej komisji do spraw roznych i czuje na sobie obowiazek zwrocenia uwagi organizatorow na ten jakze naganny fakt."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozesmialam sie w glos, bo z pewnoscia zaden z organizatorow odpowiedzialnych za strone naukowa sympozjum nawet nie zauwazyl, ze wsrod prelegentow nie ma zadnej kobiety. Przemawiac beda ci, ktorzy sie zgodzili i kropka. Cztery poproszone o udzial kobiety olaly nas sikiem parabolicznym (z roznych wzgledow). Gdyby sie zgodzily, to akurat stanowilyby polowe kluczowych gosci. Nie zgodzily sie i na ich miejsce wskoczylo czterech facetow, ktorym akurat pasowalo w danym terminie pojawic sie w Szkocji i za darmoche pogadac o starzeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcialabym byc zle zrozumiana - nie jestem wojujaca feministka, ale sympatyczka i uwazam, ze nie ma co sobie mydlic oczu, rownouprawnienia nie ma (i moze nigdy nie bedzie), a w swiecie nauki nie ma go tym bardziej. Z tym, ze to zalezy, w jakiej dziedzinie nauki sie robi kariere - w naukach biologicznych akurat jest balans jesli chodzi o plec. W fizyce nie ma. Kiedy pracowalam na Wydziale Fizyki, to kobiet-akademikow mozna bylo policzyc na palcach jednej reki. Nie wiem, moze kobiety dostaja obrzeku mozgu, jak zaczynaja sie zajmowac fizyka, a moze po prostu sa bardziej praktyczne i wola zajmowac sie szukaniem sposobow na leczenie malarii, niz dociekanie, jakie czastki elementarne powstaly podczas Big Bangu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast takim wojujacym feministkom, jak autorka (no, a jakze) maila, ktorego dostalam, moge powiedziec tylko tyle: nie zaczynajmy od d**y strony. Zacznijmy od tego, zeby wyedukowac kobiety, zeby chcialy zajac sie polityka, nauka czy czymkolwiek innym, czym teraz zajmuja sie glownie mezczyzni. Wyedukujmy odpowiedzialnie. Wyedukujmy tez mezczyzn, zeby sami z siebie dbali o to, zeby zaangazowac kobiety w rozne przedsiewziecia. Pultanie sie, ze akurat nie ma dostepnej kobiety-ekspertki, ktora przemawialaby na sympozjum, mija sie z celem. Gdyby nie pare anonimowych (ekhem, ekhem) kobiet, to sympozjum w ogole nie doszloby do skutku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS do sledzacych posty konkursowe:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Awantura-o-kilt-.html/Itemid,190/"&gt;Awantura o kilt&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Pogoda-w-szkock-kratke.html/Itemid,190/"&gt;Pogoda w (szkocka) kratke&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Hogmanay-.html/Itemid,190/"&gt;Hogmanay&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Krol-szkockich-fast-foodow.html/Itemid,190/"&gt;Krol szkockich fast foodow&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5423731257490201569?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5423731257490201569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5423731257490201569' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5423731257490201569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5423731257490201569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/03/o-zle-pojetym-feminizmie-i-jego.html' title='O zle pojetym feminizmie i jego granicach'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6765801931835268308</id><published>2010-03-01T10:23:00.002Z</published><updated>2010-03-01T10:33:30.401Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>W skrocie</title><content type='html'>Czy zdaza wam sie, ze po okresie zimowej hibernacji, kiedy zaczynacie myslec: oho, trzeba zadzwonic do tego i tamtego i zapytac, co slychac, telefon zaczyna sam dzwonic?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczelo sie w piatek mailem od daaaawno nie widzianej znajomej, a potem juz poszlo na calosc, lacznie z zaproszeniem do kina (ktore musialam odrzucic, bo obiecalam Buhajowi, ze pojdziemy na &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Alice_in_Wonderland_%282010_film%29"&gt;Alicje&lt;/a&gt; razem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten wysysp newsow niczego jednak nie zmienil, pogoda byla pod psem, wiec w sobote pojechalismy tylko na zakupy, a w niedziele ja usnelam na sofie, a Buhaj pojechal zalatwiac sprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym jestesmy na diecie. Opychamy sie warzywami i niskotluszczowymi produktami. Ciekawe jak dlugo wytrzymamy. Buhaj caly czas oszukuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swietnie miec faceta z samochodem, szczegolnie, jak podwozi do pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nareszcie mam w pracy glosniki i moge sluchac BBC Radio 2.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6765801931835268308?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6765801931835268308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6765801931835268308' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6765801931835268308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6765801931835268308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/03/w-skrocie.html' title='W skrocie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-4797321223948342952</id><published>2010-02-24T14:45:00.002Z</published><updated>2010-02-24T14:51:01.689Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literacko'/><title type='text'>Hiperlinkowo</title><content type='html'>Tak wiem, ze ostatnio sie troche opierniczam. Zeby wiec nie bylo, ze wkleilam zdjecia i tyle, zapraszam do czytania mnie gdzie indziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po polsku:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Na-wschod-od-Leith-Walka.html/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;Na wschod od Leith Walka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Dzien-Nale-nika.html/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;Dzien Nalesnika&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Dzia-ke-na-Wenus-kup-mi-luby-.html/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;Dzialke na Wenus kup mi luby!&lt;/a&gt; (o Walentynkach)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,S-owko-dnia.html/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;Slowko dnia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Haggis-od-podszewki.html/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;Haggis od podszewki&lt;/a&gt; (poszukiwany przepis na haggisa, ze zdjeciem kolegi Koallsky'ego)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/component/option,com_myblog/show,Gie-8217-s-oor-Hallowe-8217-en-czyli-wieto-Duchow-po-szkocku-.html/blogger,lakoma/Itemid,190/"&gt;Gie's oor Hallowe'en, czyli Swieto Duchow po szkocku&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po angielsku:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kasiasblogging.blogspot.com/"&gt;Clockwork Orange&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-4797321223948342952?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/4797321223948342952/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=4797321223948342952' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4797321223948342952'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4797321223948342952'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/02/hiperlinkowo.html' title='Hiperlinkowo'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-4330061021889214804</id><published>2010-02-15T12:51:00.002Z</published><updated>2010-02-15T14:19:41.824Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podroze'/><title type='text'>Loch Lomond</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lCkxfc4BI/AAAAAAAAao0/CdLUbfd6RLY/s1600-h/DSC_8520.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lCkxfc4BI/AAAAAAAAao0/CdLUbfd6RLY/s320/DSC_8520.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lCozSttiI/AAAAAAAAao8/GAh_1r-CSOg/s1600-h/DSC_8547.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lCozSttiI/AAAAAAAAao8/GAh_1r-CSOg/s320/DSC_8547.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lCyrT4z8I/AAAAAAAAapM/MM0nnPchenY/s1600-h/DSC_8571.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lCyrT4z8I/AAAAAAAAapM/MM0nnPchenY/s320/DSC_8571.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lC-ahh-yI/AAAAAAAAapU/HxYQHpCPA80/s1600-h/DSC_8589.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lC-ahh-yI/AAAAAAAAapU/HxYQHpCPA80/s320/DSC_8589.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lDAuf96gI/AAAAAAAAapc/mXhXANaukQc/s1600-h/DSC_8601.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lDAuf96gI/AAAAAAAAapc/mXhXANaukQc/s320/DSC_8601.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lDDmgZ6FI/AAAAAAAAapk/HfVJdoFhh0M/s1600-h/DSC_8622.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lDDmgZ6FI/AAAAAAAAapk/HfVJdoFhh0M/s320/DSC_8622.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lDGl7T5gI/AAAAAAAAaps/14pYmu11BPU/s1600-h/DSC_8631.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lDGl7T5gI/AAAAAAAAaps/14pYmu11BPU/s320/DSC_8631.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-4330061021889214804?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/4330061021889214804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=4330061021889214804' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4330061021889214804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4330061021889214804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/02/loch-lomond.html' title='Loch Lomond'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S3lCkxfc4BI/AAAAAAAAao0/CdLUbfd6RLY/s72-c/DSC_8520.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5230824249898312150</id><published>2010-02-11T11:54:00.000Z</published><updated>2010-02-11T11:54:23.496Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Klamalam</title><content type='html'>Okazuje sie, ze klamalam i jednak (za namowa kilku osob, w tym jednej, ktora czyta mnie tylko po angielsku) biore udzial w konkursie. Ktos chce mnie tam czytac, to prosze kliknac na linka, ktory jest w poprzednim poscie, ale ostrzegam, ze tam w zasadzie nie bedzie nic nowego, a tylko odswiezone wypociny z innych miejsc, przeplatane przepisami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli bedzie mnie tu teraz mniej, to prosze o wybaczenie, nielatwo sie tak produkowac w kilku miejscach naraz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5230824249898312150?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5230824249898312150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5230824249898312150' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5230824249898312150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5230824249898312150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/02/klamalam.html' title='Klamalam'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8752535357858465765</id><published>2010-02-05T11:16:00.000Z</published><updated>2010-02-05T11:16:42.261Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Uwaga, bloggerzy ze Szkocji!</title><content type='html'>Jesli jeszcze nie wiecie... 20 stycznia rozpoczal sie konkurs na najlepszy blog polskiego Szkota. Mozna wygrac laptopa, iPoda, aparat, ale przede wszystkim, kazdy uczestnik z gory wygrywa niepowtarzalna okazje "bycia czytanym" przez Janusza Leona Wisniewskiego. Tak, tego od Samotnosci w Sieci.&lt;br /&gt;Minusem jest fakt, ze swojego bloga trzeba pisac w konkretnym miejscu, plusem, ze mozna tam przekleic dotychczasowe wypociny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie biore udzialu. Mam laptopa, iPoda i aparat i nie jestem jakos zywotnie zainteresowana prezentowaniem sie przed panem Wisniewskim. Poza tym uwazam, ze moja pamietnikowa pisaninia nie ma w sobie nic oryginalnego, a na temat Szkocji chyba najlepiej wychodza mi posty:&lt;br /&gt;a) o jedzeniu,&lt;br /&gt;b) ze zdjeciami (ktorych autorem i tak zwykle jest Buhaj).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytam za to blogi konkursowe i znalazlam pare perelek. Komentuje rowniez, wiec jesli ktos sie zdecyduje wziac udzial, to bedzie narazony na moje zlosliwe komentarze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiecej o konkursie &lt;a href="http://www.edinburgh.com.pl/content/view/794/141/"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8752535357858465765?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8752535357858465765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8752535357858465765' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8752535357858465765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8752535357858465765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/02/uwaga-bloggerzy-ze-szkocji.html' title='Uwaga, bloggerzy ze Szkocji!'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-3438846264851687965</id><published>2010-01-27T14:12:00.005Z</published><updated>2010-02-05T11:29:35.412Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='W telewizorni'/><title type='text'>Jak poznalem wasza matke</title><content type='html'>Pamietacie, jak &lt;a href="http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/10/w-telewizorni.html"&gt;marudzilam&lt;/a&gt;, ze nie bede miala co ogladac w TV, bo obejrzalam wszystkie seriale na DVD, ktore natenczas [sic!] mialam w domu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otoz problem poniekad z glowy, gdyz:&lt;br /&gt;a) ostatnia seria Lost zaczyna sie w brytyjskiej telewizji w przyszly piatek&lt;br /&gt;b) BBC pokazuje czwarta serie Heroes, wiec tez ogladam z doskoku&lt;br /&gt;d) FlashForward i Fringe wracaja po Olimpiadzie &lt;br /&gt;c) odkrylam wreszcie Jak poznalem wasza matke (How I Met Your Mother)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ad d - wyszperalam w necie, ze w Polsce, niestety, pokazuja ten serial tylko na jakims kablowym programie - skandal! Dla mnie absolutnie pierwsza klasa. Obejrzalam cztery sezony przez swieta i zostalam wierna fanka Barneya Stinsona, ktorego gra Neil Patrick Harris (znany skad inad jako Doogie Howser).&lt;br /&gt;Jesli jestescie uzaleznieni od Przyjaciol, to HIMYM tez powinno Wam sie spodobac, a jesli jestescie w moim wieku, to tym bardziej, gdyz glowni bohaterowie serialu tez sa w okolicach trzydziestki (glowny bohater, Ted jest ode mnie mlodszy o rok). Kwicze ze smiechu, kiedy akcja przenosi sie do czasow, kiedy bohaterowie byli w college'u - ach te lata '90! Ktoz nie mial flanelowej koszuli w kratke i nie przechodzil etapu grunge?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokrotce: glowny bohater serialu, Ted, jako narrator z przyszlosci opowiada swoim dzieciom, jak poznal ich matke. Opowiada juz piaty sezon i narazie doszedl tylko do momentu, w ktorym zobaczyl jej piete. Opowiada wiec o perypetiach swoich i grupki przyjaciol (narrator z przyszlosci oczywiscie nazywa ich ciociami i wujkami). Od czasu do czasu Ted opowiada o rzeczach, o ktorych nie powinien opowiadac dzieciom i wtedy ucieka sie do metafor. Na przyklad zawsze kiedy opowiada o zyciu w college'u, sugeruje, ze w tych czasach wszyscy zajadali sie kanapkami. No i mamy scene, w ktorej Ted i Marshall jedza wielkie kanapki z subwaya, ktore potem szybko "gasza" w popielniczce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ted jest z wyksztalcenia architektem i na poczatku serialu czekal na swoj wielki projekt, nastepnie usilowal zalozyc swoja firme, zeby potem zrezygnowac i zaczac uczyc w college'u. Jego najlepszy przyjaciel, Marshall jest prawnikiem i zawsze chcial zajmowac sie dzialalnoscia na rzecz ochrony srodowiska, ale odkad sie ozenil z Lily i wzial kredyt na mieszkanie, niechetnie przyjal propozycje pracy w wielkiej korporacji. Jego zona, Lily, chciala byc malarka, a zostala przedszkolanka. Byla dziewczyna Teda, Robin, ktora jako nastolatka byla kanadyjska pop-gwiazdka, jest dziennikarka, ale prowadzi program sniadaniowy, ktory zaczyna sie o 5 rano i nikt go nie oglada. (&lt;i&gt;Sounds familiar&lt;/i&gt;? - chcialoby sie skomentowac, czyli czyz nie brzmi to jak standardowe rozterki trzydziestolatkow w dzisiejszych czasach?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i wreszcie Barney - nikt nie wie, co robi Barney, choc pracuje w tej samej firmie, co Marshall, ale stac go na dosc ekskluzywnie, acz po kawalersku urzadzone mieszkanie (jednym z elementow wystroju jest kostium stormtroopera z Gwiezdnych Wojen, innym podswietlona na czerwono polka z filmami porno). Barney jest zaprzysiezonym kawalerem (do czasu, ale nie bede nic zdradzac) i uwaza sie za eksperta od podrywania dziewczyn na jedna noc.&lt;br /&gt;Barney jest autorem wielu klasycznych powiedzonek: Haaave you met Ted? (kiedy chce pomoc Tedowi poderwac dziewczyne), Legen-wait-for-it-dary! (Legen-zaczekaj-darnie! - uzyte jako cliffhanger miedzy drugim a trzecim sezonem), Here's Daddy (jeden z tekstow na podryw) oraz rozne odmiany high-five (tiny five, phone five, self five i tak dalej). Barney pisze bloga i moja najulubiensza scena w filmie, to scena, w ktorej Barney pisze bloga uzywajac przedpotopowego komputera z niebieskim ekranem, do tematu z serialu Doogie Howser w tle (Nie ogladaliscie Doogiego? NIE OGLADALISCIE DOOGIEGO?).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Probka Barneya:&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/syp6d8qpscQ&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/syp6d8qpscQ&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x3a3a3a&amp;amp;color2=0x999999" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;(Nie, nie powiem, o czym rozmawiaja, powiem tylko, ze to jest z deka bardziej wyluzowany serial niz Przyjaciele).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bez przeciagania i zdradzania zbyt wiele - polecam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-3438846264851687965?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/3438846264851687965/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=3438846264851687965' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3438846264851687965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3438846264851687965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/01/jak-poznalem-wasza-matke.html' title='Jak poznalem wasza matke'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-1200422327178301928</id><published>2010-01-22T08:03:00.000Z</published><updated>2010-01-22T08:03:51.409Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozne'/><title type='text'>The gift you gave is gonna last forever...</title><content type='html'>Gdyby żył, Michael Hutchence skończyłby dziś 50 lat...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Imr8GLO9uNQ&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Imr8GLO9uNQ&amp;hl=en_GB&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostali członkowie zespołu i manager, Chris Murphy [sic!], złożyli mu hołd na &lt;a href="http://inxs.com/"&gt;inxs.com&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-1200422327178301928?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/1200422327178301928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=1200422327178301928' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1200422327178301928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1200422327178301928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/01/gift-you-gave-is-gonna-last-forever.html' title='The gift you gave is gonna last forever...'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-7694861260282192589</id><published>2010-01-18T11:08:00.001Z</published><updated>2010-01-18T11:10:33.708Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozne'/><title type='text'>Uwaga, sciagamy!</title><content type='html'>Nie wiem, jak bardzo do Polski takie akcje docieraja, ale od czasu kiedy kupowanie plyt zostalo zastapione sciaganiem plikow z sieci (mam na mysli sciaganie legalne, nie przez sieci p2p, itp) i od kiedy ilosc sciagniec liczy sie w notowaniach list przebojow, ludzie organizuja rozne akcje, zeby taki czy inny utwor znalazl sie na pierwszym miejscu list przebojow. I wcale nie musi byc to utwor nowy, bo przeciez sciagnac ze sklepow internetowych mozna dowolna piosenke!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najglosniejsza taka akcja w ostatnich miesiacach tu na Wyspach byla kampania na Facebooku, ktora wypromowala piosenke Killing in the Name zespolu Rage Against the Machine (nagrana oryginalnie w 1992 roku) na swiateczny numer 1. Chodzilo glownie o to, zeby numerem 1 nie byl znow zwyciezca X Factora spiewajacy jakis smetny cover, wybrany przez Simona Cowella. I udalo sie! Jak sobie chcecie posluchac, to zapraszam na You Tube. W zasadzie byl to swietny dowcip zwazywszy na tekst piosenki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takich kampanii, mniej lub bardziej udanych, jest mnostwo, ale akurat jedna interesuje mnie osobiscie, bo dotyczy mojego ulubionego zespolu! Obawiam sie troche, ze za pozno zostala rozkrecona i poza Australia niewiele z niej wyjdzie, ale piosenke juz sciagnelam z Amazona i sciagne jeszcze z iTunes, bo kosztuje ledwie £0.59. Jesli ktos chce mi sie przypodobac, a mieszka na Wyspach, w Stanach lub w Australii i/lub moze sciagac ze stron liczacych sie w notowaniu list przebojow (dwie powyzsze, moze byc tez HMV), niech sciaga! Bede was bardzo lubic, nawet jesli nie uda sie z miejscem 1, ale akcja narobi troche zamieszania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Licza sie tylko pliki sciagniete od dzis do soboty i tylko w wersji singlowej/albumowej (nie live). Kampania odbywa sie dla uczczenia 50 urodzin Michaela Hutchence'a, ktore przypadaja w najblizszy piatek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponizej clip do piosenki:&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;object height="365" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.dailymotion.com/swf/x2q0tz&amp;related=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.dailymotion.com/swf/x2q0tz&amp;related=0" type="application/x-shockwave-flash" width="420" height="340" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.dailymotion.com/video/x2q0tz_inxs-dont-change_music"&gt;INXS - Don't Change&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Uploaded by &lt;a href="http://www.dailymotion.com/INXS"&gt;INXS&lt;/a&gt;. - &lt;a href="http://www.dailymotion.com/gb/channel/music"&gt;Explore more music videos.&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A tu &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Dont-Change/dp/B001KWBT1Q/ref=sr_1_1?ie=UTF8&amp;amp;s=dmusic&amp;amp;qid=1263812643&amp;amp;sr=8-1"&gt;link&lt;/a&gt; do Amazona.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-7694861260282192589?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/7694861260282192589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=7694861260282192589' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7694861260282192589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/7694861260282192589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/01/uwaga-sciagamy.html' title='Uwaga, sciagamy!'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-3268779600438268415</id><published>2010-01-16T11:40:00.000Z</published><updated>2010-01-16T11:40:16.558Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powaga zabija'/><title type='text'>Pieskie historie</title><content type='html'>Wlasnie slucham w radiu Jonathana Rossa, ktory chwile temu przypomnial newsa opublikowanego w tym tygodniu przez BBC w kategorii Weird and Wonderful. Otoz pracownicy schroniska RSPCA w Oldham pod Manchesterem mieli na stanie psa, ktory nie reagowal na podstawowe komendy. Mysleli poczatkowo, ze pies jest gluchy, ale po przestudiowaniu jego akt okazalo sie, ze nalezal wczesniej do polskiej rodziny. Pracownicy schroniska znalezli wiec w Internecie polskie komendy: siad, do mnie, noga i aport i okazalo sie, ze pies swietnie je rozumie (pies wykazal rowniez duzo zrozumienia dla dalekiej od perfekcji wymowy tych komend).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasunelo mi sie od razu, ze pies zachowal sie dokladnie jak przecietny polski imigrant: nie rozumial, wiec udawal gluchego, a jak ktos sie do niego odezwal po polsku, to z radosci merdal ogonem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A pracownikom schroniska polskie slowka na pewno sie przydadza. Jesli na przyklad wybiora sie na wakacje do Polski. Albo jesli natkna sie na wymienionego wyzej przecietnego imigranta, ktory bedzie udawal gluchego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Nie, w sumie przecietny imigrant nie udaje gluchego. Na kazde pytanie po prostu odpowiada yes, yes, myslac zapewne, ze to oznacza: daj mi spokoj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PPS I, w sumie, z ta przecietnoscia to moze jednak przesadzilam, przecietny jednak cos tam rozumie - tylko naprawde nieprzecietni ni w zab, tyle tylko, ze jest ich calkiem spora grupa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PPPS Historyjke psa mozna przeczytac i obejrzec &lt;a href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/england/manchester/8458184.stm"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-3268779600438268415?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/3268779600438268415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=3268779600438268415' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3268779600438268415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/3268779600438268415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/01/pieskie-historie.html' title='Pieskie historie'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8314303921346437904</id><published>2010-01-11T11:08:00.000Z</published><updated>2010-01-11T11:08:41.334Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Swieta swieta i po swietach</title><content type='html'>No i jak zwykle, dopiero byl pazdziernik i przystrajali sklepy i marudzilismy, ze co, ze juz, a tu ani sie czlowiek obejrzal, a sezon swiateczny sie skonczyl i supermarkety stroja sie juz na Wielkanoc.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S0r_3TevczI/AAAAAAAAaao/gTRLGszRAR0/s1600-h/xmas+over.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S0r_3TevczI/AAAAAAAAaao/gTRLGszRAR0/s400/xmas+over.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Swieta mielismy w Szkocji biale, ba! zasypalo nas tak, ze ponoc takiej zimy Wyspy od 1947 roku nie przezyly. Jak czlowiek wyrosl w kraju, w ktorym co roku donosza, ze w Suwalkach temperatura spadnie do -30, to troche go smiech ogarnia, ze tutaj z namaszczeniem odnotowuja najnizsza temperature od lat w Altnaharra -18.4.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis w Edynburgu snieg juz topnieje, w naszej czesci miasta juz w zasadzie tylko troche blota zostalo. Ponoc zima jeszcze powroci - no, zobaczymy. Bylo pieknie, co mozecie sobie zobaczyc na zdjeciach zrobionych w pierwszy dzien Swiat w Balerno (ktorys z ponizszych postow).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Swieta w sumie sie byczylismy. Ale nalezalo nam sie: 2009 byl jednak dosc pracowity, dla Buhaja bardziej niz dla mnie, ale ja sie tez byczylam... Stop. Nie do konca sie byczylam, bawilam sie moim gwiazdkowym prezentem, ktory ma na imie Lorenzo. Laptop Lorenzo. Imie wzielo sie z piosenki, ktorej sluchalam, jak go zamawialam przez Internet. &lt;a href="http://mp3shake.com/en/Pink_Martini/353263-And_Then_You%27re_Gone_mp3_download.html"&gt;Fragment&lt;/a&gt; powinien wyjasnic.&lt;br /&gt;Buhaj tez nie do konca sie byczyl, bo siedzial w papierach, usilujac dojsc swoich podatkow. Jak juz wszystko zebral i wyliczyl, to sie okazalo, ze znowu sie nie mozemy zalogowac, zeby wypelnic zeznanie (tzw. tax return) przez Internet (juz trzeci rok pod rzad mamy z tym problem, wrrr).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym troche sie przejechalismy ogladac snieg [sic!]. No, nie ma sie co dziwic, krajobrazy zimowe naleza tu do rzadkosci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sylwestra spedzilismy u znajomych na imprezie tematycznej, co sobie mozna obejrzec na zdjeciu w poscie sylwestrowym. Bylo przezabawnie, nawet w pokera gralismy, tylko kanal z muza z lat 20 byl tak sentymentalny, ze postanowilismy go zmienic na rytmy nieco wspolczesniejsze. Rano niemozliwoscia bylo zamowic taksowke na zaraz, w zwiazku z czym dotarlismy do domu dopiero o 6.30. A potem zaraz juz trzeba bylo wracac do pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy raz od wiekow sobie nic noworocznie nie postanowilam. Znaczy nie postanowilam tak definitywnie, ze w tym roku musze to i to... Raczej zaplanowalam i nie powiedzialam glosno. Nie dlatego, ze mi sie tych postanowien noworocznych nie udaje dotrzymac - wrecz przeciwnie. Moze stwierdzilam, ze wole kontynuowac, niz zaczynac od poczatku. 2009 byl calkiem dobry, tak trzymac!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8314303921346437904?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8314303921346437904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8314303921346437904' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8314303921346437904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8314303921346437904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2010/01/swieta-swieta-i-po-swietach.html' title='Swieta swieta i po swietach'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S0r_3TevczI/AAAAAAAAaao/gTRLGszRAR0/s72-c/xmas+over.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-992625597202204360</id><published>2009-12-31T23:59:00.008Z</published><updated>2010-01-07T12:07:33.374Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Early Years Las Vegas Casino Night</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S0JQbEkN31I/AAAAAAAAaYw/kAAK2JJWgCI/s1600-h/retro-kombin.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S0JQbEkN31I/AAAAAAAAaYw/kAAK2JJWgCI/s400/retro-kombin.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Bawimy sie w kasynie STOP Postaramy sie nie przegrac calej kasy STOP Szczesliwego Nowego Roku! STOPPozdrawimy STOP Lakoma i Buhaj STOP&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-992625597202204360?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/992625597202204360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=992625597202204360' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/992625597202204360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/992625597202204360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/12/early-years-las-vegas-casino-night.html' title='Early Years Las Vegas Casino Night'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/S0JQbEkN31I/AAAAAAAAaYw/kAAK2JJWgCI/s72-c/retro-kombin.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-1728545162542110387</id><published>2009-12-25T21:02:00.003Z</published><updated>2010-01-04T20:31:05.642Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Winter wonderland</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SzUoWQdi63I/AAAAAAAAZ0U/7u5KrzpmfRM/s1600-h/Zima.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SzUoWQdi63I/AAAAAAAAZ0U/7u5KrzpmfRM/s320/Zima.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-1728545162542110387?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/1728545162542110387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=1728545162542110387' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1728545162542110387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1728545162542110387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/12/winter-wonderland.html' title='Winter wonderland'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SzUoWQdi63I/AAAAAAAAZ0U/7u5KrzpmfRM/s72-c/Zima.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-850527956010150477</id><published>2009-12-19T18:36:00.002Z</published><updated>2009-12-19T18:36:51.430Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Opinie'/><title type='text'>The time has come to make a stand</title><content type='html'>&lt;object height="340" width="420"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/aBTZOg6l6cA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/aBTZOg6l6cA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="420" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tcktcktck.org/"&gt;Więcej&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-850527956010150477?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/850527956010150477/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=850527956010150477' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/850527956010150477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/850527956010150477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/12/time-has-come-to-make-stand.html' title='The time has come to make a stand'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-5635376985726052004</id><published>2009-12-17T11:13:00.000Z</published><updated>2009-12-17T11:13:24.428Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Mikolaj naprawde jest z... Grudziadza</title><content type='html'>... albo jakiegos innego miasta w Polsce. Komentowalam u &lt;a href="http://biskupinka.bloog.pl/"&gt;Biskupinki&lt;/a&gt; i przypomnial mi sie ten komiks - i prosze okazuje sie, ze w sieci wszystko mozna znalezc. Kiedy byla szefowa podrzucila mi go kilka lat temu, niezle sie usmialam. To jest lepsze niz stara Slazaczka, ktora przebrana za Mikolaja przychodzila do mojego Taty, kiedy byl dzieckiem i grubym glosem pytala: Czy sa tu jakiesz grzeczna dzeczy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SyoSSkuXtuI/AAAAAAAAZ0M/bDWLemiKYfc/s1600-h/0001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SyoSSkuXtuI/AAAAAAAAZ0M/bDWLemiKYfc/s320/0001.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-5635376985726052004?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/5635376985726052004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=5635376985726052004' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5635376985726052004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/5635376985726052004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/12/mikolaj-naprawde-jest-z-grudziadza.html' title='Mikolaj naprawde jest z... Grudziadza'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SyoSSkuXtuI/AAAAAAAAZ0M/bDWLemiKYfc/s72-c/0001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-8316251596504059831</id><published>2009-12-14T14:16:00.005Z</published><updated>2009-12-14T14:49:30.835Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>O orkiestrze, X Factorze i haarze</title><content type='html'>Znowu nie wiem, jak to sie stalo, ze juz polowa grudnia, a na moim blogu cisza. Niewatpliwie logo, ktore sie pojawilo po prawej stronie ma z tym cos wspolnego (jak niektorzy sie domyslili), ale nie przesadzajmy, ze tak sie znow przepracowuje na rzecz orkiestry. Glownie poprawiam i dopieszczam teksty na stronie internetowej, wyskrobalam press release'a i jakies tam materialy dla sponsorow - ale ze to wszystko sie robi na kompie, to na bloga juz mi nie starczylo czasu. Ani zapalu. Ani energii. Ani pomyslow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszlym tygodniu mielismy w pracy impreze, ktora wisiala nade mna od jakiegos czasu i wszystko, co moglo pojsc nie tak, poszlo nie tak. Nie wiem, jakim cudem najwazniejsze osoby tego nie zauwazyly i generalnie impreza uchodzi za udana. Dla mnie byla absolutna katastrofa, w zwiazku z czym nie zycze sobie wiecej szesciu kucharek to pomocy w przygotowaniach. Bo jak przyjdzie co do czego, to nawet nie wiadomo, kto dal ciala. Howgh.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobote zrobilam (poniekad) swiateczne porzadki i ubralam choinke (ach i och), a wieczorem przyszly dziewczyny i spedzilysmy milo wieczor ogladajac X Factora. Buhaj znowu wrocil z pracy o barbarzynskiej porze i od drzwi zostal poinformowany, ze Crazy Stacey nie wystapi w finale. W niedziele zostal zmuszony do obejrzenia finalu (to znaczy siedzial przy kompie i grzebal w fakturach, a katem oka podgladal). W zasadzie bylo mi obojetne, kto wygra, bo nie traktuje tego programu z jakas ogromna powaga i nie ogladam go dla doznan artystycznych, a raczej jako trzymajacy w napieciu reality show. Wygral Toothy Joe, ktorego podejrzewalam o to, ze wygra juz z miesiac temu. Z gory przepraszam ewentualnych fanow, ale dla mnie Joe jest nudny jak flaki z olejem i nie mam najmniejszego zamiaru sciagac z iTunes jego smetnego singla, ani tym bardziej kiedykolwiek kupowac plyty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale zanim Joe wyspiewal sobie zwyciestwo wybralismy sie na przejazdzke do Fife. Przejazdzke w celach rekreacyjnych (takie cwiczenie: zalozyc buty, zejsc do samochodu, jezdzic przez poltorej godziny, wrocic, zdjac buty), nie w celach widokowych, bo zaczelo sie sciemniac okolo 3.30, co i tak nie mialo wiekszego znaczenia bo nad rzeka zalegal Haar.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tak to mniej wiecej wygladalo na moscie drogowym na rzece Forth:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SyZOTj8JDeI/AAAAAAAAZzs/n4ii7M5SjGw/s1600-h/haar.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SyZOTj8JDeI/AAAAAAAAZzs/n4ii7M5SjGw/s400/haar.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415101699931573730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A mowilam juz, ze lubie Haar? Lubie bardzo. Tak bardzo, ze kiedys napisze jakis horror sci-fi, w ktorym haar bedzie odgrywal kluczowa role. Lub nawet bedzie glownym bohaterem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Howgh.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-8316251596504059831?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/8316251596504059831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=8316251596504059831' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8316251596504059831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/8316251596504059831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/12/o-orkiestrze-x-factorze-i-haarze.html' title='O orkiestrze, X Factorze i haarze'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SyZOTj8JDeI/AAAAAAAAZzs/n4ii7M5SjGw/s72-c/haar.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-1785852158186034738</id><published>2009-12-01T14:23:00.004Z</published><updated>2009-12-01T14:31:00.837Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gotuj z Lakoma'/><title type='text'>Update dla zarlokow</title><content type='html'>Zainteresowanym pragne doniesc, ze upichcilam wczoraj szkockie przysmaki i obydwa szczerze polecam, acz zdecydowanie nie osobom, ktore sa na diecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SxUn0zB0kcI/AAAAAAAAZws/loMB1VEs6B4/s1600/cullen+maly.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SxUn0zB0kcI/AAAAAAAAZws/loMB1VEs6B4/s320/cullen+maly.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410274315360047554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Cullen Skink&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SxUn4K6y0ZI/AAAAAAAAZw0/7K8q4qzdE_s/s1600/cranachan+maly.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SxUn4K6y0ZI/AAAAAAAAZw0/7K8q4qzdE_s/s320/cranachan+maly.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410274373312631186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Cranachan&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Przepisy sa &lt;a href="http://gotujzlakoma.blogspot.com/"&gt;tu&lt;/a&gt;. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-1785852158186034738?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/1785852158186034738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=1785852158186034738' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1785852158186034738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/1785852158186034738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/12/update-dla-zarlokow.html' title='Update dla zarlokow'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SxUn0zB0kcI/AAAAAAAAZws/loMB1VEs6B4/s72-c/cullen+maly.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-9155886481929190042</id><published>2009-11-30T13:35:00.004Z</published><updated>2009-11-30T14:34:01.795Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Szkockie Andrzejki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SxPKNzLKMaI/AAAAAAAAZwk/hlx_UZ5yRuE/s1600/Google.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 130px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SxPKNzLKMaI/AAAAAAAAZwk/hlx_UZ5yRuE/s320/Google.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409889915826221474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Internautow na Wyspach &lt;a href="http://www.google.co.uk/"&gt;Google&lt;/a&gt; wita dzis powyzszym obrazkiem. Tak, moi mili, na obrazku jest zamek w Edynburgu, z lopoczaca na wietrze gigantyczna szkocka flaga, ktorej naprawde wcale w tym miejscu nie ma. Nad zamkiem powiewa w rzeczywistosci Union Jack. Powyzszy obrazek jest wiec nieco satyryczny, bo SNP niewatpliwie chcialoby bardzo, aby nad zamkiem powiewal Saltire, czyli krzyz Sw Andrzeja. Ale nie powiewa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sie sklada, ze dzien Sw Andrzeja jest narodowym swietem Szkocji oraz tutejszym swietem flagi. Sw Andrzej jest patronem Szkocji od polowy X wieku, kiedy to jego (domniemane) relikwie przywieziono do Kaledonii i zlozono w (przepieknym) miateczku St Andrews. Istnieja jednak wczesniejsze legendy dotyczace zwiazku sw Andrzeja ze Szkocja, o czym (jak zwykle) juz pisalam &lt;a href="http://emigracyjny.blog.polityka.pl/?p=180"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzien Sw Andrzeja nie jest powszechnie wolny od pracy, choc niektore urzedy, szkoly i uczelnie (oczywiscie St Andrews University w St Andrews) dzis nie pracuja. Ja pracuje, ale knuje podstepnie, zeby moze na obiad zrobic cos szkockiego? Mialam wprawdzie w planach raczej polski obiad, ale moze po drodze kupie wedzonego lupacza i pokusze sie o upichcenie &lt;a href="http://www.kuchnia.tv/kuchnia_przepis_0-0-2897_cullen-skink.html"&gt;cullen skink&lt;/a&gt;? Ewentualnie podam mielone, ktore mam w domu z &lt;a href="http://www.rampantscotland.com/recipes/blrecipe_potato.htm"&gt;tattie scones&lt;/a&gt; (takie ichniejsze placuszki ziemniaczane). Albo (i to chyba najlepszy i najszybszy pomysl) zrobie na deser &lt;a href="http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/01/tajemnice-szkockiej-kuchni.html"&gt;cranachan&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz z zupelnie innej beczki.&lt;br /&gt;Chyba sie starzeje, bo kiedys moglam sie bawic przy CZYMKOLWIEK. A teraz jednak maruda mi sie wlacza, jak mi cos nie pasuje. W sobote wybralismy sie z naszymi znajomymi na po-imieninowe drinki, a potem na chwile na tance i bardzo krecilismy nosem, ze zamiast spodziewanej muzyki z lat '80 (jaka grali w sobote w Lavie jeszcze w lipcu), DJ serwowal jakas mieszanke od '60 do '90, ktora brzmiala raczej jak playlista jego ulubionych kawalkow (wiecie, nie najwieksze przeboje danej dekady, tylko piosenki, ktore akurat jemu sie wtedy podobaly). Pobawilismy sie wiec troche, a potem ucieklismy do domu, ale zanim ucieklismy to jakis zalany w trupa koles uznal za stosowne oswiecic Marcina, ze jest szczesciarzem, bo ma najpiekniejsza dziewczyne na swiecie. Hahaha. Musi byc ze mna cos nie tak, bo w ciagu ostatnich dwoch miesiecy juz drugi raz to slysze z ust pijanego faceta. Bardzo nie tak, jesli wiecie, co chce powiedziec, a jesli czytaliscie&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Cztery Roze dla Lucienne&lt;/span&gt; Rolanda Topora, to chyba nie musze nic wyjasniac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodam tylko, ze Marcin wprawil mojego niedoszlego amanta w oslupienie, bo powiedzial mu: wiesz, stary, ona tak naprawde jest moim bratem. Yes, baby.&lt;br /&gt;ROTFL, czyli tlumaczac na nasze, tarzam sie po podlodze ze smiechu i Annie tez sie tarzala, jak jej to dzis rano opowiedzialam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-9155886481929190042?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/9155886481929190042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=9155886481929190042' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/9155886481929190042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/9155886481929190042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/11/szkockie-andrzejki.html' title='Szkockie Andrzejki'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SxPKNzLKMaI/AAAAAAAAZwk/hlx_UZ5yRuE/s72-c/Google.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-4567893751456540968</id><published>2009-11-25T13:23:00.002Z</published><updated>2009-11-25T13:25:40.030Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zycie w Szkocji'/><title type='text'>Listopadowo 3</title><content type='html'>Polamal mi sie parasol, mam przemoczone nogi i rajstopy calkiem mokre... Restki makijazu zmylo mi z twarzy i na dodatek przemarzlam do cna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, bylam tylko w banku w przerwie na lunch.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktos z was rozwaza przeprowadzke do Szkocji? Zastanowcie sie dobrze. Przysiegam, deszcz tutaj pada we wszystkich kierunkach i jeszcze nie wynalezli takiego parasola, ktory by te wiatry wytrzymal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ide na drinka po pracy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-4567893751456540968?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/4567893751456540968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=4567893751456540968' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4567893751456540968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/4567893751456540968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/11/listopadowo-3.html' title='Listopadowo 3'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-2344473050217435848</id><published>2009-11-24T11:02:00.004Z</published><updated>2009-11-24T11:33:41.664Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Codziennosci'/><title type='text'>Listopadowo 2</title><content type='html'>Nie lubie listopada. Nie tylko dlatego, ze z reguly jest brzydko i pada, ale dlatego, ze koniec roku zbliza sie wielkimi krokami i chcac nie chcac zaczynam podsumowywac. W listopadzie zwykle podsumowanie roku wypada na minus, w grudniu, z racji zblizajacych sie Swiat, zwykle na plus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio wiec dreczy mnie poczucie, ze ten rok byl nijaki, ze nic szczegolnego sie nie wydarzylo. Zmienilam prace, ktora byla ekscytujaca poczatkowo, a teraz popadam w rutyne i zaczynam sie setnie nudzic. Oczywiscie, w zwiazku z tym zaczyna mnie nosic. Moze nie mysle od razu o zmianie pracy, bo to nie jest takie proste i wbrew pozorom wcale nie gwarantuje zmiany sytuacji. Mysle o tym, czym by sie tu zajac dodatkowo. Biorac pod uwage, ze pogoda nie zacheca do wysciubiania nosa za prog, idealnie by bylo, gdyby to bylo cos, czym moge sie zajac w czterech scianach wlasnego domu. Mam kilka pomyslow. Poki co, jak zwykle wpadlam w manie doksztalacania sie i zapisalam sie na kilka warsztatow w pracy. Nie wiem, jeszcze na co mi sie przydadza, ale przynajmniej gdzies pojde, spotkam jakichs ludzi i, kto wie, moze sie czegos dowiem. Niestety, nie bedzie to wkrotce, gdyz warsztaty odbeda sie po nowym roku dopiero.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem w pracy nastapily niewielkie zmiany: otoz, z racji wyprowadzenie sie jednej osoby z naszego pokoju, przemeblowalysmy z deka biuro i nareszcie nie siedze w ciemnym kacie. Moze to feng shui, ale lepiej mi przy oknie. Znacznie lepiej. Spac mi sie nie chce tak bardzo. Prawdopodobnie pomaluja nam tez pokoj i uda mi sie pozbyc przedpotopowych szafek na scianie nad biurkiem. Hura.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym jestem dumna i blada, bo kupilam juz prawie wszystkie prezenty na gwiazdke. I to online, w zwiazku z czym tlumy swiateczne mnie najprawdopodobniej zupelnie omina. Na szczescie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-2344473050217435848?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/2344473050217435848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=2344473050217435848' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2344473050217435848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/2344473050217435848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/11/listopadowo_24.html' title='Listopadowo 2'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2951112461085640007.post-6327154085322657539</id><published>2009-11-22T09:23:00.002Z</published><updated>2009-11-22T09:42:04.157Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rozne'/><title type='text'>Not enough time</title><content type='html'>&lt;object width="420" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DbbPkpzAipI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DbbPkpzAipI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="420" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2951112461085640007-6327154085322657539?l=niemamczasunablog.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/feeds/6327154085322657539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2951112461085640007&amp;postID=6327154085322657539' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6327154085322657539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2951112461085640007/posts/default/6327154085322657539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://niemamczasunablog.blogspot.com/2009/11/not-enough-time.html' title='Not enough time'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18393021637570243668</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_jQRhlGOgv1w/SsRULWSTwGI/AAAAAAAAYqQ/FPpIonv6PCw/S220/foto.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
