Salon Piszących w Szkocji

czwartek, 4 grudnia 2008

It's beginning to look a lot like Christmas

Sezon Swiateczny na naszym wydziale niniejszym sie rozpoczal. Wczoraj nasz dziekan dokonal uroczystego zapalenia swiatelek w dziekanacie. Dzieknat wyglada koszmarnie, ale niewatpliwie bardzo swiatecznie. Nasz dziekan zalozyl na te okazje czapke Mikolaja i opowiadal glupie dowcipy o Swietach (np. co powstanie ze skrzyzowania jablka z choinka? Ananas. Prosze sobie na angielski przetlumaczyc ;))

W sekretariacie juz stoi torba Mikolaja, do ktorej nalezy niepostrzezenie wrzucic prezent dla wylosowanej osoby (tzw. Secret Santa). Lokal na swiateczny lunch zarezerwowany. Data wydzialowej imprezki z grzanym winem i swietecznym ciasteczkami ustalona. W Szkocji nawet spadl snieg (ale nie w Edynburgu) i ponoc ma napadac wiecej (wszyscy zapowiadaja, ze jak spadnie, to nie przyjda do pracy).

Dzisiaj wyciagam choinke i biore sie za pisanie kartek. Prezenty postaram sie kupic online, zeby sobie oszczedzic (co prawda przerzedzonych w roku finansowego kryzysu) tlumow. Mam juz kilka pomyslow. Zeby nie bylo tak jak w tej reklamie:




2 komentarze:

biskupinka pisze...

Aaa, reklama mnie zabiła :D
Ja już oczywiście wszystko mam kupione i zapakowane, kartki jutro wysyłam. Tak, jestem najbardziej poukładaną osobą na świecie ;-)

pozdrowienia z deszczowego Abe!

Ju pisze...

Nam obiecują śnieg od dwóch tygodni, zimno jak diabli, a śniegu nie ma :-)