Salon Piszących w Szkocji

środa, 21 stycznia 2009

Wszystko czerwone

Kupilam sobie w weekend nowy telefon. Coolowy. Ale najwazniejsze, ze czerwony!
Wchodze do sklepu i mowie: chcialabym nowy telefon. A pani mowi: czy szuka pani czegos szczegolnego? A ja na to: tak, czegos kobiecego. Pani na to wyciaga czerwony LG Viewty. Cudo.

Mam juz czerwonego iPoda, walentynkowy prezent od Buhaja, ktory nie tylko jest (RED), ale rowniez grawerowany. Mam tez czerwony aparat, ktory kupilam na wyprzedazy w Argosie, kiedy padl nam obiektyw i zbieralismy na nowy, a potrzebowalismy aparatu w miedzyczasie.

A teraz telefon.
Co bedzie nastepne?
Samochod, na przyklad?

2 komentarze:

Ju pisze...

Fantastycznie :-) Ja się co prawda ograniczam tylko do czerwonej bielizny i paznokci u nóg, ale fascynację kolorem w pełni popieram :-)

Anonimowy pisze...

I ja lubię ten kolor. W któreś lato okazało się, że na tę właśnie porę roku bluzki mam tylko i wyłącznie w tym kolorze.